czytanie dzieciom w szpitalu

20.06.13, 22:37
Zaświtało mi ostatnio w głowie, że mogłabym poczytać dzieciakom w szpitalu. Takie cykliczne spotkania z książką chciałam zorganizować, dla próby przez okres wakacyjny. Jakieś dwa razy w tygodniu. Zbiory książkowe moich dzieci dość liczne więc z wyborem lektury nie byłoby kłopotu. Chciałam tak grupowo wprawdzie, ale pomyślałam też, że dzieciakom, które nie mogą wychodzić np. do świetlicy to może też indywidualnie (przy pomocy kilku znajomych, którzy chętnie włączyliby się w akcję). Raczej chciałabym, żeby miały po prostu przyjemność ze słuchania, spotkały się z literaturą, do której część przynajmniej nie miałaby nigdy dostępu. Nie znam się na bajkoterapii więc raczej w tą stronę przynajmniej na razie bym nie szła. Od szwagierki (która często bywa ze swoim synem w szpitalach wrocławskich) wiem, że niewiele się dzieje. Muszę się rozeznać co i jak. We wrocławskim szpitalu onkologicznym biblioteka wprawdzie jest i jakieś zajęcia się odbywają, ale nie znalazłam informacji o żadnym cyklicznym czytaniu. No właśnie tylko czy to ma sens? Myślicie, że to się spodoba? że znajdą się chętni?
Macie może jakieś info jak to wygląda w innych miastach? Wiem, że w Warszawie działa fundacja prowadząca projekt Bajki - Pomagajki, coś jeszcze? Wszelkie sugestie mile widziane.
    • anna_mrozi Re: czytanie dzieciom w szpitalu 21.06.13, 08:51
      Wiem, że w Poznaniu był planowany bardzo ciekawy projekt: książki//biblioteki na kółkach; specjalnie dobrany księgozbiór (takie nasze "must have") i do tego szkolenia dla Pań, które zajmują się bibliotekami na oddziałach dziecięcych (pod kątem tego, co mogą zaproponować dziecku - chodzi o książkę i różne aktywności towarzyszące);
      Nie wiem czy jest już wcielony w życie - wiem, że "bibliotekę" walizkową mieli projektować studenci jakiejś uczelni artystycznej (jej fizyczny kształt).
    • zona_mi Re: czytanie dzieciom w szpitalu 21.06.13, 10:21
      Świetny pomysł! Sama chętnie wzięłabym udział w takim przedsięwzięciu.
      I też nie poszłabym w stronę "terapeutyczną" tylko rozrywkową. Jak na GIlgotkach.
      • baranek326 Re: czytanie dzieciom w szpitalu 21.06.13, 10:55
        Pomysł super, dzieci na pewno również będą zainteresowane, bo oderwą myśli od leczenia.
        Chętnie sama zaangażowałabym się w taką inicjatywę w W-wie.
    • steffa Re: czytanie dzieciom w szpitalu 21.06.13, 11:19
      Też mi się podoba, właśnie w wersji „rozrywkowej".
      Ale gdy wyobrażę sobie szpital na Litewskiej, w którym byłam z małą córką, to zastanawiam się, jak to by miało wyglądać praktycznie w tak opresyjnych warunkach - napchane po dach sale, rodzice umęczeni na podłodze. Trzeci świat. Na pewno na każdym dziecięcym oddzialne przydałaby się biblioteczka, ale gdzie ją upchnąć, jeśli nawet do oddziałowej kuchni zakaz wstępu mają rodzice?
      • chaber69 Re: czytanie dzieciom w szpitalu 21.06.13, 11:29
        Choć swego czasu zajmowałam się biblioterapią i bajkoterapią zawodowo (teraz znacznie rzadziej) to też zdecydowanie bym poszła w stronę tekstów nieterapeutycznych, a przynajmniej nie tych typowych bajek terapeutycznych. Dzieciaki mają dość szpitala, żeby im jeszcze zapodawać w formie bajek, no chyba że na życzenie rodziców i to jeszcze po zapoznaniu się rodzica z tekstem.
    • yantichy Re: czytanie dzieciom w szpitalu 21.06.13, 19:23
      To jest super pomysł, bo chociaż młodsze dzieci z reguły są "zaopiekowane" przez jedno z rodziców, to tym rodzicom też potrzebna jest chwila oddechu. Radzę jedynie dobrze przemyśleć oddział, który będziesz odwiedzać, żeby nie przynieść do domu jakiegoś choróbska, ani też, żeby go nie roznieść po dzieciakach w szpitalu.

      My dzisiaj wróciliśmy ze szpitala w Toruniu. Mają bardzo fajną bibliotekę (poprzednim razem pożyczyliśmy "Mama zniosła jajo" - przefajna!) - czynną codziennie. A pani bibliotekarka dwa razy w tygodniu jeździ z książkami po oddziałach. Z moich obserwacji wynika, że młodsze dzieci z reguły maja co robić (bo wspomniani rodzice są z nimi), natomiast starsze (te, które są same) nudzą się i to straszliwie. Ale też nie mają nawyku czytania, bo nawet czasopism u nich nie widziałam.

      A co do książek, to jak najbardziej na miejscu uważam "Ostry dyżur w szpitalu u zwierząt".
      • abepe Re: czytanie dzieciom w szpitalu 21.06.13, 19:26
        > A co do książek, to jak najbardziej na miejscu uważam "Ostry dyżur w szpitalu u
        > zwierząt".

        Oj, nie wiem. Może się ktoś z personelu obrazić, jak dzieci uznają, że np. jest podobny do dr Tse-tse!
    • emkayoo Re: czytanie dzieciom w szpitalu 12.10.13, 11:23
      No i już postanowione. Będziemy czytać na razie w jednym szpitalu, tam gdzie się najwięcej dzieje i przetarte już szlaki. Potem planujemy rozciągnąć działalność na kolejne oddziały pediatryczne w innych szpitalach. Już wymyśliłam, że muszą być przynajmniej dwie osoby bo jedna będzie czytać, a druga jeśli będzie potrzeba będzie ogarniała dzieciaczki mniej zainteresowane. Może się zdarzyć, że zwłaszcza te młodsze szybko się znudzą i wtedy pomyślałam, żeby mieć w zanadrzu trochę obrazkowych i gdzieś tam w kąciku z nimi posiedzieć przy nich nie przeszkadzając słuchającym. Największy problem jaki się pojawił to taki, że będzie pewnie duża rozpiętość wieku. I tak już się zastanawiam nad lekturami odpowiednimi dla zarówno 3 jak i 6 latka. Jak na razie mam:

      - julka i julkę
      - findusa
      - mamę mu
      - moja mama czarodziejka
      - bajki z kolekcji "dziecka"
      - dzieci z bullerbyn, emil, dzieci z ulicy awanturników (ewentualnie gdyby było więcej młodszych to w wersji skróconej z zakamarków)
      - seria o gwizdku

      fajne, które chciałabym poczytać, ale obawiam się, że będą za ciężkie dla 3 latków

      - afryka kazika
      - pan kuleczka
      - ja, klara.....

      Macie jeszcze jakieś propozycje, które można by dzieciaczkom w szpitalu poczytać w tak dużym rozrzucie wiekowym?

      Myśleliśmy też o objazdowej bibliotece, ale to już stanowi większy problem. Bo zakładając, że zdobędziemy pieniądze na książki to jak egzekwować oddawanie, tak aby nie ginęły "w akcji"?
    • emkayoo Re: czytanie dzieciom w szpitalu 14.01.14, 19:43
      Mam takie pytanko niejako w temacie okołoksiążkowym w związku z moim projektem czytania w Klinice. Jest tam kilka dziewczynek w przedziale 9-11 i trochę czuję się słabo w temacie. Są to dziewczynki, które praktycznie nie czytają w domu, czytanie kojarzy im się z lekturami, albo z jakimś tomem baśni wątpliwej jakości. Nie pytam Was o tytuły książek bo propozycji na ten wiek mnóstwo ich na forum. Chciałam jednak zapytać o taki profil dziewczynek w wieku 9-11. Czy 9 mocno różni się od 11? Zupełnie nie jestem w temacie dzieci w tym wieku. Jako, że muszę poszukać coś co je zainteresuje to może dałoby się streścić mniej więcej co dziewczynki w tym wieku interesuje? W wątkach książkowych zauważyłam, że fantastyka, i dziewczęco-chłopięce relacje(?), paczki koleżanek? Pomóżcie, muszę poszukać czegoś co nie będzie za trudne w przekazie, raczej takie rozluźniające w klimacie szpitalnym, te dzieci są mocno wyczerpane terapią więc to musi być coś lekkiego i w zakresie zainteresowań.
      • abepe Re: czytanie dzieciom w szpitalu 14.01.14, 20:06
        Moja 9letnia bratanica czyta teraz mniej więcej to, co mój 10letni syn (jest między nimi 9 miesięcy różnicy wieku), albo to co on czytał kilka miesięcy temu, bo on jej podrzuca lektury. Nie nadają się do szpitala, bo to długie serie.
        Ale kilka miesięcy temu z przyjemnością przeczytała zbiór wszystkich opowiadań o Piaskowym Wilku. I to moim zdaniem mogłoby być dla Twoich dziewcząt. To właściwie ani fantastyka (Wilk, oczywiście jest elementem fantastycznym, ale problemy, które są poruszane, są jak najbardziej realne), ani nie ma tam paczek koleżanek, ani relacji damsko-męskich, ale bym zaryzykowała. Wiem, że z opisu jest to książka dla nieco młodszych i nie będę się upierać, jeśli ktoś kto ma na stanie dziewczę w tym wieku powie - "NIE!".
        • abepe Re: czytanie dzieciom w szpitalu 14.01.14, 22:38
          Wzięłabym także Klarę Wichy.
          • violik Re: czytanie dzieciom w szpitalu 15.01.14, 14:37
            9-ciolatka zdecydowanie może się różnić od 11-latki.
            Polecałabym dla 9-ciolatek nieczytających "Groszkę", która poprzez nietypowe podejście do spraw ludzko-zwierzęcych nijak nie kojarzy się z lekturą, jest śmieszna, a gdzie potrzeba jest poważna. Oraz pozycję starszą, klasyka, czyli "Mania czy Ania" Ericha Kastnera. Do czytania na głos jest świetna. Właśnie "Mania czy Ania" były czytane mojej córce podczas choroby w szpitalu. Wciąga.
            Pozycją dla dziewczynki w wieku 5-6 lat, którą cenimy, jest Aurelka, czyli "Maleńkie królestwo królewny Aurelki". Wymieniam te trzy lektury, bo pamiętam, że moja córeczka przy czytaniu każdej z nich się zaśmiewała.
    • abepe Re: Jaki wózek dla dziecka? 30.08.14, 23:37
      Nie zaglądałam do tego bloga, ale według mnie wózek nie jest potrzebny do czytania dzieciom w szpitalu.

      A Wy co myślicie, forumowicze?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja