emkayoo
20.06.13, 22:37
Zaświtało mi ostatnio w głowie, że mogłabym poczytać dzieciakom w szpitalu. Takie cykliczne spotkania z książką chciałam zorganizować, dla próby przez okres wakacyjny. Jakieś dwa razy w tygodniu. Zbiory książkowe moich dzieci dość liczne więc z wyborem lektury nie byłoby kłopotu. Chciałam tak grupowo wprawdzie, ale pomyślałam też, że dzieciakom, które nie mogą wychodzić np. do świetlicy to może też indywidualnie (przy pomocy kilku znajomych, którzy chętnie włączyliby się w akcję). Raczej chciałabym, żeby miały po prostu przyjemność ze słuchania, spotkały się z literaturą, do której część przynajmniej nie miałaby nigdy dostępu. Nie znam się na bajkoterapii więc raczej w tą stronę przynajmniej na razie bym nie szła. Od szwagierki (która często bywa ze swoim synem w szpitalach wrocławskich) wiem, że niewiele się dzieje. Muszę się rozeznać co i jak. We wrocławskim szpitalu onkologicznym biblioteka wprawdzie jest i jakieś zajęcia się odbywają, ale nie znalazłam informacji o żadnym cyklicznym czytaniu. No właśnie tylko czy to ma sens? Myślicie, że to się spodoba? że znajdą się chętni?
Macie może jakieś info jak to wygląda w innych miastach? Wiem, że w Warszawie działa fundacja prowadząca projekt Bajki - Pomagajki, coś jeszcze? Wszelkie sugestie mile widziane.