Szkolna biblioteka kl. IV-VI - załamałam się :-(

05.09.13, 20:27
Dzisiaj moja IV-klasistka dziewięcioletnia na okienku (religia, na którą nie chodzi) poszła do szkolnej biblioteki. Chciala poczytac "Basniobór" (jest w trakcie 5. tomu) - bibliotekarka nie pozwoliła jej wziąc, bo "to ksiązki dla starszych dzieci". Wiec corka postanowiła poczytac ksiązkę Holly Webb (wiecie, ta seria z tytułami typu "Kto ukradł Prążka?", duży druk) - równiez jej nie pozwoliła, bo "to tez dla starszych". Wskazała jakąs półke z cienkimi książeczkami i powiedziała, że stamtąd może sobie brać. Dodam, ze na okladce "Baśnioboru" jest rekomendacja wiekowa 9+.
Jak mi to opowiedziała, to najpierw zaczęłam się śmiac, ale teraz mysle, ze chyba trzeba pójść pogadac z panią bibliotekarką. Bo, owszem, córka może oczywiście nosić swoje ksiązki do poczytania na okienku, ale to dodatkowy ciężar do i tak ciężkiego plecaka. I w sumie, z jakiej racji ma nosić, skoro w szkolnej bibliotece interesujące ją pozycje?
Jak myslicie, mam rację? I jak to rozegrać? Iść prosto do biblioteki? Rozmawiac z wychowawcą? Z dyrektorką?
    • abepe Re: Szkolna biblioteka kl. IV-VI - załamałam się 05.09.13, 20:56
      Może delikatnie pogadać z bibliotekarką? Dowiedzieć się o co chodzi. Mój syn też kiedyś z biblioteki przynosił śmieszne książeczki na podstawie bajek z mini-mini, ale to było w pierwszej klasie, można jeszcze wybaczyć bibliotekarce, że nie wierzyła, że potrafi przeczytać coś więcej. Ale w przypadku IV klasy? Może babka ma niewłaściwe doświadczenia z czytającymi dziećmi?:)
      • ciociacesia mi nie chciala 05.09.13, 21:42
        w 8 klasie myszy i ludzi wyporzyczyc
    • gopio1 Re: Szkolna biblioteka kl. IV-VI - załamałam się 12.09.13, 17:21
      Ja miałam taki problem, ale w klasie pierwszej czy drugiej...
      Napisałam w dzienniczku: Wyrażam zgodę, aby mój syn taki a taki, z klasy takiej a takiej, wypożyczał książki z biblioteki szkolnej z wyższych poziomów.
      Wystarczyło.
      • agni71 Re: Szkolna biblioteka kl. IV-VI - załamałam się 12.09.13, 18:07
        No i to jest jakies rozwiązanie, chociaż wolałabym , że bylo to rozwiązane systemowo, czyli bez absurdów, typu 9-latka nie moze wypożyczyć Basnioboru czy ksiązek Holly Webb. Na razie czekalam na zebranie, zglosilam sprawę wychowawcy, ale przejdę sie jeszcze w przyszlym tygodniu do biblioteki i pogadam z bibliotekarką. jak będzie trzeba to napiszę takie upoważnienie.
Pełna wersja