Szczypta magii K. Littlewood-inspiracją do podróży

14.04.14, 07:47
W jednym z wątków wypowiadałam się na temat 1cz. tej książki-Magicznej cukierni.
forum.gazeta.pl/forum/w,16375,148731744,148780801,Re_Dla_nastolatki_polecam.html
Tym razem ja i moja córcia mamy jednak inne wrażenia z lektury :-)
W drugiej części tej trylogii zmienia się miejsce akcji - Paryż. Właśnie to miasto i miejsca z nim związane staja się jednym z bohaterów tej powieści. Wg. mnie akcja drugiej części jest zdecydowanie ciekawsza, nabiera szybszego tempa. Z rozdziału na rozdział nie mogłyśmy doczekać się, co będzie działo się dalej i w jakim zakątku miasta się znajdziemy.
Moja 9 -letnia córcia zapragnęła jechać do Paryża i na własne oczy zobaczyć "sympatyczne" gargulce, Mona Lizę, wieżę czy katakumby. Jeszcze żadna książka nie była dla nas taka inspiracją i tak nie pobudziła naszej ciekawości.
W tym roku plany wakacyjne mamy już dawno sprecyzowane i zarezerwowane, a budżet ograniczony, ale początek czerwca 2015 planujemy przywitać w Paryżu.
Czy Wam i Waszym dzieciom zdarzyło się coś podobnego i po przeczytaniu książki byliście zainspirowani do konkretnego działania?
    • violik nie na temat, czyli brak magii w Paryżu 14.04.14, 08:09
      Znam wiele książek inspirujących: do działania, do przepraszania, do proszenia, do podróżowania też. Akurat książki z cyklu "Magiczna cukiernia" moim córkom nie podchodzą. Ale jest wiele innych książek o Paryżu, które mogłyby dowolnie zainspirować pociechy. Nie tylko ta jedna. "Gałka od łóżka" całkiem była niezła, jeśli chodzi o Londyn.
      Chciałam napisać ten post z powodu wielkiego rozczarowania Paryżem. Byłam z córkami dokładnie w zeszłoroczny tydzień majowy (tz. długi weekend). Kolejka na wieżę z gargulcami to średnio 2h czekania, a potem poruszanie się z grupą w ściśle określonym tempie. Mona Lisa w Luwrze jest kopią (oryginał wisi od lat w sejfie), a tłumy dzikie się cisną wokół. No i co takie dziecko ma zobaczyć w tej kopii z 3 metrów? Wieża Eiffla oblegana przez tłumy, więc jeśli chcesz zarezerwować bilety, to musisz to uczynić ok. 3 miesiące przed planowanym wyjazdem, aby nie stać w kilometrowej kolejce. Same widoki oczywiście oszałamiające. Gorzej, że wszędzie tłum, i na każdym kroku ostrzegają przed kieszonkowcami. Po ośmiu dniach byłam przede wszystkim zmęczona wszechobecnym tłumem w każdej możliwej dziurze opisanej w przewodniku. Rozkoszowanie się widokami Paryża można włożyć między bajki. Do tego jest brudno. Jedynym miejscem, które w całym tym Paryżu nas zachwyciło - właśnie najbardziej moje dzieci - była dzielnica Defense z kwadratowym łukiem, fantastycznym paluchem i rzeźbami Miro, wokół których nie kłębił się tłum. To był mój trzeci wyjazd do Paryża. I ostatni. Miasto kompletnie odarte z uroku i żadnej magii w nim nie znalazłam. Znalazłam "syndrom paryski".
      • mamaasiajo Re: nie na temat, czyli brak magii w Paryżu 14.04.14, 08:35
        Witaj Violik,
        trochę niepokoi mnie Twój post i wrażenia z Paryża. Zdaje sobie sprawę z tłumów oblegających każda atrakcje, ale mam zamiar trochę zmniejszyć tę uciążliwość: kupując bilety gdzie się da wcześniej, wybierając mniej oblegany termin-żaden długi weekend i żaden weekend -planuję wyjazd w poniedziałek rano i powrót w sobotę. Oprócz Paryża w programie przewidujemy Disneyland, ewentualnie Park Aterixa. Mam nadzieję, że takie zaplanowanie podróży skróci kolejki chociaż do 1 godz. :-)
      • mamaasiajo Re: nie na temat, czyli brak magii w Paryżu 14.04.14, 08:49
        Violik
        zapomniałam napisać o noclegach. Gdzie nocowaliście podczas wycieczki do Paryża, czy możesz polecić hotel?
        dzielnice Defense planowałam zostawić jako wariant b-gdy wystarczy nam czasu, ale z tego co piszesz to jednak powinnam wziąć ją pod uwagę jako wariant A. Czy byliście w ichnim centrum nauki? Czy coś jeszcze możesz nam polecić?
        • violik Re: nie na temat, czyli brak magii w Paryżu 14.04.14, 09:25
          Chyba mogę napisać, że przez 8 dni zwiedziliśmy wszystko, co możliwe. Oraz Disneyland. I miałam wszystko opracowane, opisane, zakupione, zaklepane, zarezerwowane. Ale tłumy są nieprzewidywalne. Proponuję, żebyś napisała do mnie na priv. Nie każdego interesuje podróżowanie do Paryża.
          • abepe Re: nie na temat, czyli brak magii w Paryżu 14.04.14, 12:19
            Jaki priv?!?

            Wrzuciłam wątek paryski do atrakcji turystycznych!!!
    • murter1 Re: Szczypta magii K. Littlewood-inspiracją do po 15.04.14, 11:27
      Moje po lekturze "Pan Jaromir i arcyzłodziej" domagają się powrotu do Wiednia, w którym byliśmy rok temu. Tearz mamy uważniej przyglądać się miejscom opisanym w książce :)
      • abepe Re: Szczypta magii K. Littlewood-inspiracją do po 27.04.14, 23:03
        murter1 napisała:

        > Moje po lekturze "Pan Jaromir i arcyzłodziej" domagają się powrotu do Wiednia,
        > w którym byliśmy rok temu. Tearz mamy uważniej przyglądać się miejscom opisanym
        > w książce :)

        Od lat zbieram się do opisania atrakcji Wiednia, ale nie mogę się zdecydować na rozpoczęcie, bo to tyyyyyyyyyyyyle miejsc!
        A KHM w na okładce Pana Jaromira trochę nieprawdziwe. I przypomniałaś mi, że miałam kupić tę część młodszemu synowi. Sprawdzimy jak się tam sprawy mają z wiernością miastu;)
    • kontaminacja Re: Szczypta magii K. Littlewood-inspiracją do po 29.04.14, 18:06
      Dla nas najważniejszą inspirowaną podróżą była Szwecja według Astrid i odrobinę Cudownej Podróży. Teraz jedziemy w Alpy, więc chyba trzeba by sięgnąć po Heidi :).
    • kavakava Re: Szczypta magii K. Littlewood-inspiracją do po 10.12.16, 11:32
      Dzięki za polecenie Littlewood, za tydzień wybieramy się na weekend do Paryża :-) 8-latek połknął Zozo i Lulu, przeglądał album Sempe i książkę "Lion in Paris", ale brakowało am jeszcze czegoś do szczęścia ;-) szczypta magii dostepna jako e-book, więc zdaży przeczytać przed wyjazdem :-)
Pełna wersja