harry potter cz 4 i 5 - od jakiego wieku?

05.05.14, 00:02
Moja córka lat 9 oszalała na punkcie harrego. Ma przeczytane 3 części. Teraz czeka by kupic jej 4 i 5 część. Od znajomych słysze, ze to za wczesnie, ze powinna poczekac jeszcze ze dwa lata, ze w nich przewija sie smierc, morderstwa itd. Nie dla wrazliwej dziewczynki, moze sie bac po nocach, moze jej sie snić cos .... itd
Ja oglądałam tylko cz 1, ale mnie nie porwala, nie podabala mi sie niestety. Tylko z opowiesci córki wiem, o czym to opowiesc.....
Wiec pyam Was, kupić czy nie dla córki? JUż? poczekać? za wczesnie?
Ona jest wrazliwa, często przezywa to, co przeczyta, zwłaszcza w nocy.
Poza tym jest jeszcze jeden problem. Odką poznała Harrego nie podobają jej sie zadne inne książki, a czytała po kilka tygodniowo, cały czas siedziała z nosem w książce. Teraz nadal czyta, cały czas, ale tylko Harrego. Cytuje frgmenty z dowolnej strony, na której jej otworze. Troche mnie przeraza ta fascynacja?
co wy na to? ma ktoś jakies doswiadczenie. Bede wdzieczna za jakieś opinie, komentarze, porady
pozdrawiam
sandra
    • violik "Czara Ognia" odradzam 05.05.14, 10:19
      Część 4 jest pisana dla nastolatka. To thriller. Pojawiają się też emocje nastoletnie raczej 9-ciolatce nieznane.
      Proponuję poczekać (jeśli się da) z czytaniem. Można zaproponować 9-ciolatce książki z nurtu Pottera, takie jak Baśnie Barda Beedle'a lub książki około Hogwartowe. Jest chyba co najmniej 5 takich pozycji, które mogą ją zająć jeszcze z rok czy dwa.
      Proszę, poszukaj w wyszukiwarce. Wszytko już było - i dla kogo co w jakim wieku, i o książkach z nurtu. Wyszukiwarka da Ci mnóstwo informacji.
    • agni71 Re: gdzie na wczasy za 10 tyś? 05.05.14, 16:08
      Ja bym kupiła kolejne części, u mnie nawet młodsza córka wysłuchała całości, jak czytałam starszym. Koszmarów nie było, a duzo bardziej drastyczną książką, z jaką sie ostatnio zetknęłam jest np. "O kurze, która opuściła podwórze", polecana dla dzieci młodszych niż twoja córka.

      Po Harrym podsuń jej "Baśniobór" - też wciąga.
      • violik nadal odradzam 05.05.14, 16:18
        Ja osobiście się dziwię. Tyle jest ciekawych książek dla młodszych. Czemu tak się pchać w Pottera? A nawet jak młodsze dziecię wysłuchało, to co z tego zrozumiało? Myślę, że niewiele. A szkoda Pottera dla przedszkolaków. Po drugie, co innego jak mamusia czyta, a co innego jak sama trawię tę przerażającą treść. Tam jest się czego bać. No i co przedszkolak wie o rozterkach uczuciowych nastolatków. "Czara ognia" nie jest dla przedszkolaków. Nie jest też dla dzieci. Jest dla nastolatków.
        • agni71 Re: nadal odradzam 05.05.14, 16:22
          Wiesz, to jest kwestia pewnej niecierpliwości czytelniczej. Fajnie bys sie czuła, kiedy po kolejne tomy ulubionego autora pozwalano by ci sięgać co kilka lat?
          • violik Re: nadal odradzam 05.05.14, 17:38
            Patrząc na obecny wybór książek dla przedszkolaków i młodszych dzieci mam - jako świadomy rodzic - wybór. Jak dziecię ma niecierpliwość do horrorów w TV to też nie pozwalam oglądać. I nawet jak super niefajnie się czuje, jakoś mnie to nie wzrusza.
            • agni71 Re: nadal odradzam 05.05.14, 17:57
              No, a mnie właśnie wzrusza, bo wiem, jak sama czułabym się w takiej sytuacji.
              Ja też nieraz czytałam książki "do przodu", chyba mi to nie zaszkodziło.
              • abepe Re: nadal odradzam 05.05.14, 18:06
                Mój syn przeczytał HP w drugiej klasie. Nie miałam wyboru, było parcie grupy a zależało nam na tym, żeby do tej grupy akurat należał. Wielu rzeczy mu odmawiamy tłumacząc, że nie interesuje nas, że inni...Tutaj zrobiliśmy wyjątek.
                Ale wiem także, że syn rezygnuje z czytania (albo oglądania), gdy coś go przeraża, lub czegoś nie rozumie. Tutaj pewnie też wszystkiego nie zrozumiał, więc liczę na to, że jeszcze to Pottera wróci (do niektórych części już wracał).
                • agni71 Re: nadal odradzam 05.05.14, 18:15
                  Ja równiez liczę na samodzielne powroty do tej ksiązki, bo na razie córki znają ją tylko z mojego czytania.
                  Wydzielanie i kontrolowanie wszystkiego sprawdza sie bardziej, gdy mamy jedno dziecko, gorzej gdy jest ich kilkoro, z małą różnicą wieku.
                  • abepe Re: nadal odradzam 05.05.14, 18:23
                    agni71 napisała:

                    > Ja równiez liczę na samodzielne powroty do tej ksiązki, bo na razie córki znają
                    > ją tylko z mojego czytania.

                    Dla mnie jednym z wyznaczników tego, czy książka nadaje się dla dziecka, jest to czy samo ją potrafi przeczytać (oczywiście chodzi mi o książki dla nieco starszych). Starszy dał niedawno pierwszy tom Pottera młodszemu bratu, jeszcze przed jego 7. urodzinami, ale na szczęście młodszy po kilku stronach odpuścił.

                    > Wydzielanie i kontrolowanie wszystkiego sprawdza sie bardziej, gdy mamy jedno d
                    > ziecko, gorzej gdy jest ich kilkoro, z małą różnicą wieku.

                    U nas to się sprowadziło do tego, że z młodszym nie udało mi się zachować zwyczaju praktykowanego ze starszym - najpierw książka, potem film. Bo trudno wyrzuć małego z domu na czas oglądania ze starszym. Teraz zastanawiam się jak tu umożliwić starszemu obejrzenie "Władcy Pierścieni", bo zbliża się do końca książki.
                    • agni71 Re: nadal odradzam 05.05.14, 21:18
                      > Dla mnie jednym z wyznaczników tego, czy książka nadaje się dla dziecka, jest t
                      > o czy samo ją potrafi przeczytać (oczywiście chodzi mi o książki dla nieco star
                      > szych).

                      Jasne, tylko my celowo wybrałyśmy czytanie przeze mnie, żeby poznawać książkę jednocześnie, i ewentualnie od razu tłumaczyć i dyskutować.
        • mama_kotula Re: nadal odradzam 05.05.14, 19:25
          Przedszkolakowi bym też Pottera nie czytała. Emocjonalnie nie ten poziom, ale i treściowo - zwyczajnie nudne będzie.
          Natomiast: moja córka lat 10 przeczytała wszystkie części, siódmą skończyła parę dni temu.

          Na początku myślałam sobie tak samo: szkoda tej ksiązki dla dziecka. Nie wyłapie smaczków, aluzji, nawiązań.
          Potem pomyślałam jednak: ta ksiązka jest wielowarstwowa. Do niej się wraca. Dorośnie do zrozumienia całości jak bedzie mieć lat naście i będzie czytać trzydziesty raz.

          Jesli chodzi o rozterki uczuciowe nastolatków - reaguje standardowo, jak dziesięciolatka: chichocze, ewentualnie markuje wymioty :P. Nie przeszkadza jej to w rozumieniu książki i delektowaniu się fabułą.
          O trudne tematy pyta. O śmierć, morderstwa, zdradę, nietolerancję.
          • mama_kotula Re: nadal odradzam 05.05.14, 19:26
            Aha - to było drugie podejście córki do serii. Przy pierwszym, w wieku bodaj 7,5 roku poległa na piątym tomie - zwyczajnie ją znudził, zmęczył, nie była jeszcze dojrzała czytelniczo do niego - odłożyła. W tym momencie nie było problemu.
    • gopio1 Re: harry potter cz 4 i 5 - od jakiego wieku? 06.05.14, 08:47
      Gdy mój syn wkroczył w świat HP też mną miotały podobne wątpliwości. Zaczął czytać gdy miał 7 lat, kolejne części mu odkładaliśmy w czasie, ale i tak ostatni tom przeczytał gdy miał 9 lat. Wydawało mi się, że za wcześnie, że szkoda książki dla takiego małego dziecka, bo podobnie jak Violik uważam, że jest tyle dobrych książek dla tego wieku, że warto poczekać. Ale parcie miał ogromne - gdy zabranialiśmy mu czytać 5 tom od początku czytał pierwsze cztery po... kilka razy... śnił o Harrym, jego zabawy, marzenia, pasje, rozmowy kręciły się wokół świata magii. Nawet pojechał na Letnią Szkołę Magii do Zamku Czocha. Na szczęście po skończeniu całej serii fascynacja ustała ;-)

      W tym roku (5 klasa) wrócił do serii. Bardzo się zdziwiłam, gdy w jego zeszycie od polskiego znalazłam taki opis:
      Bardzo mnie wciągnęła ta wielce fascynująca książka. Po prostu nie mogłem się od niej oderwać. Kiedy po raz pierwszy ją czytałem (miałem wtedy 7 lat), wielu rzeczy z niej nie zrozumiałem, a teraz, jakby umysł mi się otworzył i wszystko zrozumiałem. Nie wiem, co może człowieka w niej znudzić. Polecam tę książkę wszystkim, których fascynuje magia, potwory i przygody.

      Także zgadzam się z tym, że książka jest wielowarstwowa. To prawda, że dzieci wszystkiego nie zrozumieją, ale to wcale nie dyskwalifikuje jej jako książki dla dzieci.

      Prawdą jest też, że gdy ma się więcej niż jedno dziecko inaczej patrzy się na dobór lektur.
      Córka sięgnęła do HP również w wieku 7 lat. Nie dobrnęła do końca pierwszego tomu, bo stwierdziła, że nudy i bzdury i że nigdy nie przeczyta... Było mi strasznie szkoda, bo uważam, że książka jest świetna i chciałam, żeby ją poznała. Powiedziałam, że nie obejrzy żadnego filmu o Harrym bez znajomości książek. Absolutnie nie miała z tym problemu. Nie oglądała - nawet z nami, oglądaliśmy z synem. Teraz ma niecałe 10 lat i właśnie z wypiekami skończyła 6 tom. Dziś zaczyna siódmy. I przyznam szczerze, że ani przez chwilę nie targały mną takie wątpliwości jak przy synu - czy już może, czy zrozumie, czy nie będzie się bała...

      Jestem przekonana, że moje dzieci kiedyś, za lat parę, ponownie wrócą do tej serii i bardzo przyjemnie się zdziwią. A Kuba z perspektywy czasu będzie się śmiał ze swojego przekonania o otwarciu umysłu w wieku lat 11... ;-)
      • abepe Re: harry potter cz 4 i 5 - od jakiego wieku? 06.05.14, 09:19
        Mam teorię dotyczącą "strasznych tematów" w książkach. Teoria dotyczy mojego syna, ale może sprawdza się i u innych dzieci? Czytając takie "straszne" fragmenty dziecko potrafi uruchomić mechanizmy obronne łagodzące wymowę tekstu. Mój syn nie jest dzieckiem o ograniczonej wyobraźni a jednak wyobraźnia nie podsuwała mu obrazów pełnych okropieństw. Dopóki nie miał ich w głowie z innych źródeł. Teraz zaczyna to wyglądać inaczej.
        Mam wrażenie (ale muszę to sprawdzić bo nie pamiętam), że opisy u Rowling nie są dosłowne, obrazowe. Diggory umiera, ale nie jest rozrywany, nie cierpi. Po prostu pada uderzony zaklęciem.

        Pamiętam czytanie przez mojego syna pierwszej części "Kronik Kresu". Syn nie poradził sobie z sugestywnym opisem zjadania jednego stworzenia przez inne. To było bardzo dosłowne. Syn odłożył tę książkę. Dwa miesiące później zasiadł do HP.
        • steffa Re: harry potter cz 4 i 5 - od jakiego wieku? 14.05.14, 23:26
          A moja córka zatyka uszy, chce się rozpłakać i nie życzy sobie, choć pewnie sporządziłybyśmy inną listę „strasznych tematów". „HP" jeszcze nie czytał i mój syn, ale ja mam zacofane dzieci. Zgadzam się, że trudno odpędzić młodsze dziecko, gdy starsze już przetarły szlaki, ale bywają przestrzenie w których to robimy, więc jest możliwe. Wszystko zależy od tego, jak bardzo wierzymy w celowość takiej akcji. Na przykład ostatnio doszłam do tego, żeby 12-latek obejrzał „Terminatora", ale robimy to, przyznam, na raty, bo musimy się wpasowywać w momenty, gdy w domu nie ma jego młodszej siostry (różnica 6 lat).
          • agni71 Re: harry potter cz 4 i 5 - od jakiego wieku? 15.05.14, 08:28
            Wydaje mi się, że gdy różnica wieku mdzy dziećmi jest duża, problem jest mniejszy. Łatwiej wytłumaczyć młodszemu, że czegoś tam nie może, bo tak sie dzieje w wielu dziedzinach jego życia.

            Natomiast przy małej różnicy wieku (ja mam trójkę co dwa lata) jest to dużo trudniejsze.

            Ale tez i rodzic łagodnieje z czasem, i z kolejnymi dziećmi. I pozwolenie na coś młodszym, czego starsze dziecko w ich wieku nie robiło, nie wydaje się już takie straszne ;-)
            • violik młodsze rodzeństwo 15.05.14, 09:39
              Jakoś nie mogę zrozumieć, czemu młodsze dzieci mają czytać to, co starsze rodzeństwo, na przykład strasznego Pottera. Sorry, ale ja zrozumiałam post jako olewanie potrzeb tego młodszego rodzeństwa. Ja mam 2 lata różnicy i bardzo różne dzieci. Teraz każda córka kroczy swoją drogą. Ale gdy były młodsze, dzieliłam im lektury. Młodsze dziecko po prostu spychałam z tematu i jakoś się udawało. Czyli można.
              Teraz przerabiamy to z filmami. Niedostosowane filmy do wieku młodszej nie są jej udostępniane. I cóż z tego, że jest młodsza tak niewiele? Jest inną osobą niż starsza, ma inną wrażliwość i inne potrzeby. Wsadzanie dzieci do jednego wora budzi mój wewnętrzny sprzeciw.
              Moim zdaniem takie wspólne czytanie wszystkim wszystkiego, jak leci, przynosi korzyść jedynie zalatanemu rodzicowi. Jest to łatwiejsze niż przemyślenie sposobu na inne podejście do niedostosowanych lektur. I nie ma nic wspólnego z "łagodnieniem".
              • agni71 Re: młodsze rodzeństwo 15.05.14, 11:41
                > Moim zdaniem takie wspólne czytanie wszystkim wszystkiego, jak leci, przynosi k
                > orzyść jedynie zalatanemu rodzicowi.

                Ale na jakiej podstawie wysnuwasz wniosek, że wspólnie czytamy wszystko? To akurat odnosiło się do tej konkretnej ksiązki (i filmów).

                Jest to łatwiejsze niż przemyślenie sposob
                > u na inne podejście do niedostosowanych lektur.

                Oczywiście, że łatwiejsze - jak podkreślam, dotyczylo tej konkretnej ksiązki. Uznałam, że dobrze będzie, kiedy i dzieci i ja poznamy ją jednocześnie. Nie widzę, żeby uczynilo to jakąkolwiek krzywdę dzieciom.

                A tak naprawdę, im dzieci starsze, tym rzadziej czyta się wspólnie, bo dzieci sprawnie czytające przeważnie wolą czytać samodzielnie, po cichu. Wtedy nie ma problemu, żeby młodszemu poczytać coś, co dla starszych byłoby juz zbyt dziecinne.

                I nie ma nic wspólnego z "łagod
                > nieniem".

                Moim zdaniem, ma bardzo dużo. Regułą jest, że pierwsze dziecko wychowuje sie bardziej restrykcyjnie niż młodsze.
                • steffa Re: młodsze rodzeństwo 15.05.14, 13:38
                  Mój syn lubi czytać wieczorem i zwykle - niestety - dobieramy lektury, które będą pasowały też młodszej. Czyli poniekąd jego potrzeby są niezaspokojone, ale doszłam do wniosku, że jako czytający może je sobie zaspokoić sam. Zatem u nas stratny jest starszy, ale wierzę, że mniej na tym straci, niż gdybym windowała siostrę jego. My właściwie cały czas jesteśmy razem, trudno oglądać w domu coś niedostosowanego oddzielnie. Dzieci też razem kładą się spać. Ale już do kina, na zajęcia, czy do teatru zabieram je oddzielnie. Tzn. ze starszym chodzę na rzeczy dla starszych, ale często zabieram jego na rzeczy dla młodszych, choć nie zawsze.
                  • abepe Świat Harrego Pottera na Florydzie 13.01.15, 18:48
                    www.theguardian.com/film/gallery/2014/jul/06/harry-potter-orlando-diagon-alley-universal-park
                    • violik Świat Harrego Pottera pod Londynem 14.01.15, 21:07
                      Harry Potter Warner Bros Studio Tour - czyli hale pełne rekwizytów oryginalnych z wszystkich 10 filmów o Harrym.
                      The Making of Harry Potter – the Warner Bros Studio tour London.
                      Miejsce niesamowite. Właśnie wróciliśmy. Drogo. Ale warto. Dzieciaki po prostu piszczą, mimo tego, że nie ma tam aż tak pięknej ulicy Pokątnej, jak na zdjęciach w Stanach. Bilety na czas świąt i wakacji należy kupować z miesięcznym wyprzedzeniem. Mi się przydarzyło, że 15 listopada nie było biletów na 2 stycznia. Fuksem udało mi się dostać bilety ze zwrotów. Na wydatki w sklepie należy przeznaczyć tyle samo, ile na bilety, jak nie więcej. Fasolki wszystkich smaków Bertiego Bota prawie 9 funtów, żaby czekoladowe z kartami 3d - też podobna cena - a to najtańsze, co jest w tym sklepie. Ogólnie można dostać od nadmiaru wszystkiego - albo z radości - bólu głowy. Mała rada: proszę brać własny prowiant (kanapki, sucharki, chipsy...) Jedzenie po prostu obrzydliwe w tej ich restauracji, a to jedyne miejsce, gdzie można się posilić. Piwo kremowe ma smak mocno taki sobie. Na szczęście są też normalne napoje. Minimalny czas, na jaki zarządzający miejscem oceniają jako minimalny na obejrzenie studia to 3 godziny. Ale nie ma limitu pobytu. I żeby się nacieszyć ludzie spędzają tam cały dzień (max to do 22.00). Więc warto zadbać, by mieć przy sobie coś zjadliwego.
                      • abepe Świat Harrego Pottera w Polsce 15.01.15, 12:06
                        Czy ktoś się wybiera na zlot?

                        wyborcza.pl/1,75478,17256634,Tajemniczy_zlot_fanow_Harry_ego_Pottera__Placi_gigant.html
Pełna wersja