Mój mąż napisał bajkę, przeczytajcie - oceńcie.

12.09.04, 12:59
Mój mąż napisał bajkę dla dzieci pt. "Borsuk Karol". Chciałbabym Wam pokazać
jej fragment. Czy możecie przeczytać ją Waszym dzieciom? Ciekawi nas czy im
się podoba, czy nie jest zbyt trudna, czy ją rozumieją. Jej fragment
ściągniecie stąd www.bongo.pl/borsuk/czesc1.doc .

pozdrawiam

eenia
    • a444 Re: Mój mąż napisał bajkę, przeczytajcie - oceńci 15.09.04, 16:01
      Nie dałam rady przeczytać całej,bo po pierwsze ,fatalna czcionka,po drugie jest
      to troszkę przegadane. Na pewno Twój mąż lubi rymować i zgrabnie to robi,ale
      sama treść jest małożywiołowa i z lekka nużąca.Zachęcałabym raczej do pisania
      wielu krótkich wierszyków,każdy z zabawną puentą.

      Pozdrawiam
      a
    • verdana Re: Mój mąż napisał bajkę, przeczytajcie - oceńci 15.09.04, 20:46
      J.w. Przydała by sie jakaś akcja, bo np. to ze borsuk lubił gadac zajmuje coś 5
      zwrotek - wystarczy jedna, podobnie człowiek jest ciekawy, co wymyslił bocian -
      a tu 5 zwrotek niepotrzebnego wstępu. Czesto słowo jest dodane nie dla sensu a
      dla rytmu (gdy zamkniesz szybko oczy - "szybko" niepotrzebne, nalezałoby czyms
      zastapić, czasem cała fraza bez większego sensu Borsuk nie ma tęgiej miny, Bo
      by chętniej się położył, Więc się chowa pod pierzyny - wynika z tego, że jednak
      się połozył). Słowo domniemam nie istnieje. Nie zawsze prawidłowe związki
      frazeologiczne - mocno dziękuje (mówi się bardzo dziękuje) Nie zawsze jest
      logiczny ciąg wydarzeń -Puchacz jescze nie zaczął mówić, a Borsuk już mu
      przerywa - nie miał jeszcze czego przerywać.
      Mówienie do starszych "dziadku" jest niegrzeczne.
      "Nagle ściska przyjaciela, I całuje go w dziób mały.,Puchacz usta swe wyciera,
      Robi się czerwony cały" - dwuznaczne , nawet dla dzieci...
      Wyraźnie inspirowane rymami i rytmem Koziołka Matołka (nawet podobna inwersja
      wyrazów co u Makuszyńskiego("W co gorąco bardzo wierzę") - ale tam akcja toczy
      sie wartko, a tu jej wcale nie ma.
      Nie ma też zakonczenia, ale pisałas, że to tylko fragment.
      Uwazam, ze bajka bardzo by zyskała na radykalnych skrótach. Na razie bowiem te
      kilka stron to tylko wstep do prawdziwej akcji - ale mało kto jej doczeka.
    • eenia Re: Mój mąż napisał bajkę, przeczytajcie - oceńci 30.09.04, 16:06
      Dzięki za opinię. Tutaj mąż :) Bajka jest długa i może długo się rozwija, ale
      taka miała być w założeniu ma opowiadać historię wielkiej podróży i wielkiej
      przyjaźni pomiędzy trzema zwierzakami. Jezeli wszystko dobrze pójdzie każdą
      zwrotkę umili dziecku ilustracja. A jak dzieci reagują? Bo te dwie opinie to
      opinie rodziców, przynajmniej tak się domyślam...a to książka dla dzieci :)
      • agnieszka_azj Re: Mój mąż napisał bajkę, przeczytajcie - oceńci 30.09.04, 19:35
        Moje córki (8 i prawie 5 lat) przestały słuchać po kilku zwrotkach.

        "Za dużo słów" - że sparafrazuję "Amadeusza". Obrazki też chyba niewiele
        pomogą, bo czyta się to jakoś tak "chropowato". Mężu, weź opinie Verdany pod
        uwagę, bo ma sporo racji.
    • mama_kasia Re: Mój mąż napisał bajkę, przeczytajcie - oceńci 01.10.04, 14:14
      Przeczytałam córce (5 i pół). Kilka stron wysłuchała,
      często przerywając. Dla niej to było za trudne, a np.
      "Lisa Witalisa", który też jest długi i pisany wierszem
      słucha bardzo chętnie.
      Pytała ciągle: jaka babka, jaki piorun, dlaczego? Nie
      mogła ogarnąć całości, nie układało jej się to w całość.

      Wiesz, sama od czasu do czasu piszę bajki dla dzieci
      (głównie swoich :-) umieszczam je na naszej rodzinnej
      stronce i wiem, że łatwe to nie jest. Ale już najbardziej
      nie lubię, gdy daję mężowi do poczytania, a on mówi, co
      trzeba zmienić. I wtedy przerabiam... Nie znoszę tego,
      ale on widzi z boku i często ma rację. Odwagi w przerabianiu
      życzę :-)
Pełna wersja