Rozpalać historyczną pasję...

01.09.15, 23:53
Dziewczyny, ja takowej niestety nie posiadam jakoś bardzo rozwiniętej, a wiem, że niektóre z Was a i owszem. W związku z tym pytanie, które w różnych formach się przewija, zwłaszcza w kwestiach szczegółowych (np. Powstanie Warszawskie...) - ale ja potrzebuję jeszcze, więcej, szerzej. Jakie książki służą Wam do tego, żeby uczyć dzieci myślenia historycznego, rozpalać ciekawość, ale też wyjaśniać? Na przykład taka I wojna światowa i 20-lecie międzywojenne. Od tego zaczyna się VI-ta klasa. Maja w VI klasie będzie uczyć się w domu i chciałabym jej zaproponować ciekawe teksty, filmy, wycieczki itp. Historia w szkole leżała, więc to jakaś szansa. Macie jakieś sprawdzone pomysły, pozycje?
    • beataj02 Re: Rozpalać historyczną pasję... 02.09.15, 10:49
      Ja nieustająco ;-) polecam dwie książki:
      1. Historia Polski dla Piotrka aros.pl/ksiazka/historia-polski-dla-piotrka-2?gclid=CMiPraX618cCFYXOcgodW2MBfg To opowieści, jak sam tytuł wskazuje, dobrze się czyta i na rozsmakowanie oraz poznanie podstaw w sam raz.
      2. A to historia lubimyczytac.pl/ksiazka/178637/a-to-historia-opowiadania-z-dziejow-polski Też opowiadania, tylko inne w style, bardziej współczesne, dla dzisiejszych dzieciaków.
      Mam w domu mola historycznego, który czyta już dużo poważniejsze pozycje, ale do tych dwóch wraca z przyjemnością. Poza tym zagląda na bloga to-ci-historia.blog.pl/ oraz na historyczne mapy polmap.pdg.pl/index.html
      ostatnio przyniósł z biblioteki nowość "Jagiełło pod prysznicem" www.wyd-literatura.com.pl/pawel-wakula,mikolaj-kamler/jagiello-pod-prysznicem.html i czyta z uśmiechem na twarzy, więc też chyba warto.
      A jak wróci ze szkoły, to mogę go jeszcze podpytać o inne pozycje i miejsca...
      • aggala Re: Rozpalać historyczną pasję... 02.09.15, 13:41
        To ja się podłączę, bo też jestem zainteresowana tematyką historyczną, tylko dla młodszych dzieci. Czy pierwsza z wymienionych książek - "Historia Polski dla Piotrka" będzie odpowiednia dla 8-latki, żeby ją zapoznać z zupełnymi podstawami? Uświadomiłam sobie, że o ile wiedzę geograficzną, przyrodniczą moja córka ma dużą, to o historii nie ma bladego pojęcia.
        • pszczolamaja Re: Rozpalać historyczną pasję... 02.09.15, 23:01
          Dzięki i proszę o jeszcze :-)
          • abepe Re: Rozpalać historyczną pasję... 03.09.15, 09:02
            Oprócz książek przydają się ciekawe dla dzieci, nowe, często interaktywne muzea. My odkryliśmy w tym roku krakowską Cybertekę, uzupełniła nam pięknie wcześniejszą wizytę w podziemiach krakowskiego rynku. Cyberteka jest bardzo atrakcyjna dla młodszych (mój ośmiolatek, który nie jest dzieckiem z takim zacięciem muzealnym, jak starszy, był zachwycony i intensywnie sam użytkował eksponaty:)
            Wartość cyberteki polega na tym, że pokazuje Kraków w różnych epokach, możesz śledzić rozwój tych samym miejsc. Historia dotyczy tu głównie urbanistyki, nie ma tu za bardzo wydarzeń historycznych, chociaż oczywiście pojawiają się w kontekście zmian miasta. Wystawa zawiera się właściwie na ekranach interaktywnych, mało jest typowych eksponatów, są nimi głównie makiety. Co bardzo ważne - jest zawsze kilka monitorów zawierających ten sam temat. W podziemiach byłam trochę zmęczona czekaniem aż inna osoba przejrzy cała zawartość ekranu opowiadającego o jakiejś kwestii. W cybertece kilka osób naraz śledzi te same kwestie nie przeszkadzając sobie nawzajem. Okazało się na przykład, że mój młodszy syn ma zupełnie inny styl drążenia tematu i cieszył się, że obsługuje monitor sam, niezależny od starych, czyli mnie i dwunatolatka:) Wydawało mi się, że tylko przeskakuje z planszy na planszę, a okazało się, że zapamiętał wiele informacji, na które my nie zwróciliśmy uwagę i kilka razy nas zaskoczył.
            Mnie interesuje historia jako rozwój społeczeństw - zwyczajów, zachowań, budowanictwa. I takie muzea mnie satysfakcjonują.
            • chaber69 Re: Rozpalać historyczną pasję... 03.09.15, 09:52
              Ja pamiętam z zamierzchłych czasów, kiedy dziecię było dość małe, a ja studiowałam, że na dobranoc opowiadałam jej dzieje kolejno królów Polski, o wyprawach krzyżowych, tudzież historię Rosji, bo akurat lekturą był Bazylow i do tej pory pamiętam, że zapodawalam też na temat Bazylego Bułgarobójcy. Z perspektywy czasu, wiem, że powinnam trochę przystopować - dziecko było zdecydowanie za małe, ale słuchało i domagało się jeszcze. Ile zapamiętała i zrozumiała? Chyba sporo, bo potem klapki jej się odmykały podczas lekcji historii i wiedziała więcej. Do tej pory przypomina mi, jak to opowiadałam o morderstwie któregoś młodego carewicza na podwórzu bliżej nieokreślonego dworzyszcza. Ja o tym nie pamiętam i musiałabym teraz sprawdzić, kim był ów carewicz. Ale im bliżej było historii nowszej, współczesnej, tym mniej jej opowiadałam, chyba że jakieś ciekawostki. No chyba, że rzecz dotyczyła działań aliantów podczas II wojny - wtedy mogłam bez końca.
              Dziecię bardzo szybko czytało "Strrraszną historię", ale też chętnie przeglądało wydania albumowe. a Arkad np. o Mezopotamii czy Egipcie. Obowiązkowo zapoznało się z panem Samochodzikiem.
              Czy wyrósł z niej historyczny maniak? Nie bardzo, niestety. Wiedzę ma bardzo ogólną lub bardzo szczegółową dotyczącą konkretnych wydarzeń. Od października będzie sobie studiowała archeologię, więc teraz rozpala jej wyobraźnię "złoty pociąg", choć przytomnie studzę emocje.
    • violik Re: Rozpalać historyczną pasję... 03.09.15, 10:46
      Okres międzywojnia - dla dziecięcia filmowo-rozrywkowo - to polecam animację Był sobie człowiek (odcinki Piękna epoka, Lata szaleństwa). Jeśli chodzi o I WŚ to jest świetny serial BBC: Pierwsza wojna światowa w kolorze - narrator Kenneth Branagh . Niestety, nie znalazłam, aby kiedykolwiek był emitowany w Polsce lub występował z polskim tłumaczeniem. Jest także film Pierwsza wojna światowa w kolorze realizacji francuskiej - emitowana przez TVP Historia. Oraz serial "I wojna światowa - śmierć chwały".
      Mimo wieloletnich starań, moje dziecko pozostało nieczułe na historię.
      • beataj02 Re: Rozpalać historyczną pasję... 03.09.15, 11:04
        Historia dla Piotrka jak najbardziej może być dla młodszych! Syn dostał ją na zakończenie zerówki? czy jakoś tak, więc miał +/- 7 lat.
        Muzea - w sierpniu odwiedziliśmy niepozorne, słabo rozreklamowane muzeum w Dębicy k. Rzeszowa. I bardzo miło nas zaskoczyło, a najmilej wystawa czasowa o I WŚ w tamtych rejonach - dobrze zrobiona, ciekawa, z dużą ilością listów, gazet i dokumentów z tamtych czasów. Naprawdę warto (cena biletów rozłożyła nas na łopatki - 3 czy 4 zł, trzy razy pytałam, czy na pewno tyle ;-) )
        A powiedzcie tak uczciwie - co może w przyszłości robić taki zapalony (w konkretnym temacie i czasie wybitnie zapalony) miłośnik historii i militariów? W sensie zawodowym. Bo Młody ma potencjał, ale zastanawia mnie, czy to ma sens? On szuka gimnazjum z klasą z rozszerzoną historią :D I po co mu to?
    • anndelumester Re: Rozpalać historyczną pasję... 06.09.15, 11:21
      U nas w domu z książkami nie wychodzi. Zainteresowanie syna historią jest zerowe. Wiedzę przyswoi, ale nie rozumie i pewnie nie zrozumie, co w historii jest fajnego. Ponieważ oboje z mężem skończyliśmy między innymi studia historyczne, staramy się coś tam zaczepić ;D
      I nie książkami. W naszym przypadku sprawdzają się wycieczki objazdowe po Polsce i nasze opowieści w ich trakcie (na bazie tego, co sami znamy i czytamy).
      VI klasa sp zaczyna się od Legionów Dąbrowskiego - oczywiście bez wzmianki o rewolucji we Francji, jej przyczynach, przełomowych ideach. Cóż mogę napisać - jest to zły, koszmarnie zły podręcznik (NE) - zdanie nie tylko moje, ale wszystkich koleżanek i kolegów, którzy historię skończyli i mają z tym badziewiem styczność. Co ciekawe, pani w szkole syna robi po prostu wykład plus multimedia (swoje autorskie) a dzieci notują. Syn w domu uczy się ze starego podręcznika do klasy 6 i 7 (na allegro za 5 zł), który jest napisany spójnie i ma podaną literaturę dodatkową do każdego rozdziału.
      Największe jaja są z konkursem kuratoryjnym (coś tam o Piastach) - obowiązują do niego podręczniki gimnazjalne, Jasienica a do ostatniego etapu książka Wyrozumskiego. Nie wiem, czy się śmiać czy płakać, ciesze się, że mój syn do konkursu pójdzie, ale z przyrody i może matematyki (tam nie ma takiego rozrzutu wymagań - w każdym razie nie trzeba poznać w domu całek :P )
      Przepraszam, że nie pomogłam.
      • sylwina76 Re: Rozpalać historyczną pasję... 07.09.15, 16:57
        Książki Nowej Ery beznadziejne....U nas niby obowiązują, ale x nich nie korzystają praktycznie.

        Jeśli chodzi o rozpalanie historycznej pasji to również polecam muzea i różne wycieczki objazdowe. My w tym roku byliśmy w Mamerkach na Mazurach a potem w Osówce i na zamku Książ. Dosłownie kilka dni po tym jak wróciliśmy z Gór Sowich wybuchła afera ze złotym pociągiem. Syn cały czas sprawdza co nowego w tym temacie:)
        Jeśli zaś chodzi o książki - Historia polski dla Piotrka moim zdaniem zdecydowanie dla młodszych 6, 7 latków..
        Może Krótka historia świata Gombricha ? Książki z Muchomora i Strrraszna historia (wiem, że krytykowana,, ale u nas w domu bardzo popularna).
        • sylwina76 Re: Rozpalać historyczną pasję... 07.09.15, 16:59
          Historia Polski dla Piotrka, oczywiście
Pełna wersja