Lektury w szkole-jak to jest?

24.09.15, 10:18
Hej
Mój syn chodzi do 3 klasy. Niedawno zmieniliśmy szkołę, w poprzedniej prywatnej w zasadzie nie czytali przez 2 lata żadnych lektur. W obecnej (niepublicznej) omawiają normalnie wg kanonu aktualnie "Puc, Bursztyn i goście". W sumie nie wiem co lepsze, nie tykać lektur, czy przerabiać te ramoty...
Jak to właściwie jest, czy lektury dalej są obowiązkowe? Czy jest jakaś dowolność w wyborze pozycji? Dlaczego mają czytać nudnego "Puca, Bursztyna", a nie np. "Dżoka" lub (młodsi) "Pieski Pana Kieszonki":)

Ktoś się w tym orientuje?

Z góry dziękuję za objaśnienie:)
    • zielonakrasnoludka Re: Lektury w szkole-jak to jest? 24.09.15, 10:30
      to proste, bo pani ma do "Puc, Bursztyn..." gotowe karty pracy ;)
      Jest dowolnosc w doborze, decyduje nauczyciel.

      Moj syn tez jest w 3 klasie i wszystkie lektury (5-6 rocznie dotychczas, do czytania samodzielnego w domu i omawiania na lekcji) maja minimum te 30-40 lat... Ja nie mowie, ze one sa wszystkie zle, ale moze by warto cos swiezszego wprowadzic?
      • ap.77 Re: Lektury w szkole-jak to jest? 24.09.15, 10:40
        ale była swego czasu dyskusja w mediach na ten temat, jakieś rankingi powstały. I co dalej?
        Pal licho my tutaj na forum, ale reszta dzieci i rodziców ma nikłe pojęcie o naprawdę fajnych i wartościowych książkach. Tymi "lamusami" można tylko zniechęcić....

        Może jest jakiś nauczyciel na forum i nam wyjaśni temat.
        • ap.77 Re: Lektury w szkole-jak to jest? 24.09.15, 10:45
          Może coś drgnie? Artykuł sprzed roku
          wyborcza.pl/1,75478,17027703,Czas_przewietrzyc_kanon_lektur_w_podstawowce__Resort.html
          • ap.77 Re: Lektury w szkole-jak to jest? 24.09.15, 10:52
            Jeszcze to znalazłam, niby jest dowolność...
            men.gov.pl/ministerstwo/informacje/wybierzmy-wspolnie-lektury-najmlodszym-uczniom-mamy-wyniki.html
    • pepperann Re: Lektury w szkole-jak to jest? 24.09.15, 10:56
      Możesz tylko porozmawiać z nauczycielką.

      Kanonu lektur oficjalnie nie ma.

      W praktyce nauczyciele biorą "stare",bo a) mają wprawę w omawianiu/materiały itd.; b) ksiązki są dostępne w szkolnej bibliotece, ewetnualnie c) stare lektury nie budzą sprzeciwu rodziców (no chyba że Twój ;-)). Wiem, że jak u córki koleżanki zadano "Doktora Proktora i proszek pierdzioszek" to rodzice byli wstrząśnięci ;-)

      U nas w drugiej klasie kanon lepszy (Dzieci z Bullerbyn, Kubuś Puchatek) i gorszy (Cudaczek wyśmiewaczek, łeeee...). Nic nowego...

      Natomiast moja starszaczka uwielbia 'Puca, Bursztyna i gości' - to jedna z pierwszych książek, jakie sama przeczytała i zaśmiewała się, oraz nazwała zabawki Tjuzdejek i Mikaduchna. Dzieci potrafią zaskakiwać... Może nie będzie tak źle...
      • ap.77 Re: Lektury w szkole-jak to jest? 24.09.15, 11:12
        Hej Ania:)
        Liczyłam, że napiszesz:)

        Odezwę się priv, bo mam więcej przemyśleń


        A "Puc" przy "Cudaczku" to jest jeszcze do zniesienia:)
      • gosiablo Re: Lektury w szkole-jak to jest? 24.09.15, 11:32
        "Puc, bursztyn i goście" to nie jest jeszcze najgorszy wybór. Pani polonistka na początku klasy 5 jako pierwszą lekturę zarządziła "Bajki robotów" Lema.
        Oj, działo się działo... Na szczęście zapowiadany sprawdzian ze znajomości lektury nie odbył się:)
        • abepe Re: Lektury w szkole-jak to jest? 24.09.15, 21:02
          gosiablo napisała:

          > "Puc, bursztyn i goście" to nie jest jeszcze najgorszy wybór. Pani polonistka n
          > a początku klasy 5 jako pierwszą lekturę zarządziła "Bajki robotów" Lema.
          > Oj, działo się działo... Na szczęście zapowiadany sprawdzian ze znajomości lekt
          > ury nie odbył się:)

          A co jest z Lemem nie tak? Nie przesadzajmy w tym odrzucaniu książek sprzed lat.
          • deleine Re: Lektury w szkole-jak to jest? 24.09.15, 22:37
            Poza tym że w tej grupie wiekowej jest słabo przyswajalny to wszystko z nim w najlepszym porządku :)
            • abepe Re: Lektury w szkole-jak to jest? 26.09.15, 20:31
              deleine napisała:

              > Poza tym że w tej grupie wiekowej jest słabo przyswajalny to wszystko z nim w n
              > ajlepszym porządku :)

              Miałam zamiar sprawdzić tę tezę na moich szóstoklasiście, ale egzemplarz, który kupiłam okazał się wybrakowany - brakuje druku na kilkanastu stronach w różnych częściach książki.
              • deleine Re: Lektury w szkole-jak to jest? 29.09.15, 12:45
                w takim razie test składałby się z dwóch niereprezentatywnych elementów ;)


          • gosiablo Re: Lektury w szkole-jak to jest? 25.09.15, 22:01
            Lem jest w porządku, "Bajki robotów również". Jednak konstrukcja opowiadań nie jest najłatwiejsza, w każdej "bajce" występują inni bohaterowie, nazwy postaci, planet, nacji, są powiem oględnie raczej trudne do zapamiętania.
            Nie jest to lektura którą z mniejszym lub większym trudem przeczyta cała klasa. Przeczytają dzieci wspierane mocno przez rodziców.
            Myślę że lepszy moment na tę pozycję to 2,3 klasa gimnazjum.
            A książki "z przed lat" uwielbiam, niektóre naprawdę ciężko zastąpić "nowościami":)
            • violik Re: Lektury w szkole-jak to jest? 25.09.15, 22:41
              Sprostowanie co do lektur gimnazjalnych: I klasa to "Krzyżacy" i "Dzieci z dworca Zoo".
              W klasie II "Władca much" na przykład. W III klasie może być "Buszujący w zbożu".
              "Bajki robotów" w gimnazjum proszę włożyć między bajki.
              • aggala Re: Lektury w szkole-jak to jest? 26.09.15, 09:57
                A ja pamiętam, jak będąc chyba w ósmej klasie ówczesnej podstawówki, chciałam wypożyczyć w publicznej bibliotece "Buszującego w zbożu" i bibliotekarka mi nie pozwoliła bez konsultacji z rodzicami;)
    • aggala Re: Lektury w szkole-jak to jest? 24.09.15, 12:45
      Moim zdaniem największą barierą jest dostępność książek. Dopóki nie zmieni się ogólne podejście i szkoła nie zainwestuje we wzbogacenie księgozbioru w odpowiednią liczbę egzemplarzy nowych lektur, trudno o zmianę. Wyobrażam sobie protesty rodziców w sytuacji, gdy nauczyciel każe przeczytać książkę, której nie ma w bibliotece lub jest w jednym egzemplarzu. A przy okazji do osób z Warszawy - słyszeliście o tej akcji: wawalove.pl/400-tys-zlotych-na-ksiazki-dla-bibliotek-szkolnych-w-Warszawie-a20048 ? Może warto się zainteresować i spróbować wpłynąć na wybór książek.
      • ap.77 Re: Lektury w szkole-jak to jest? 24.09.15, 12:49
        ale akurat biblioteki (publiczne) w Warszawie są świetnie zaopatrzone. Zarówno w klasykę jak i nowości. Książki czekają, a chętnych brak.
        • aggala Re: Lektury w szkole-jak to jest? 24.09.15, 13:41
          Ja patrzę na to z perspektywy mieszkania w okolicy, gdzie biblioteki są kiepsko zaopatrzone w książki dla dzieci. W Warszawie wygląda to pewnie rzeczywiście lepiej, chociaż nadal mam wątpliwości, czy łatwo byłoby uzbierać choćby kilkanaście egzemplarzy tej samej książki, pomijając zupełną klasykę, w bibliotekach w jednym rejonie. Może jednak się mylę.
        • slonko1335 Re: Lektury w szkole-jak to jest? 25.09.15, 11:04
          Jednak po kilkanaście sztuk a w zasadzie nawet kilkadziesiąt, bo klasy mogą być i trzydziestoosobowe przecież, z jednego tytułu to ja tych nowości nie widuję a nie wyobrażam sobie żeby lektury trzeba było kupić żeby je przeczytać.
          • pepperann Re: Lektury w szkole-jak to jest? 25.09.15, 11:20
            No ale "stare" lekture też kiedyś zostały kupione. Sądzę, że to nie z braku pieniędzy, ale raczej z niechęci do zmian wynika fakt, że nowszych książek nie kupuje się w większej ilości. Przecież w ten sposób powoli można by kanon lektur odświeżyć.
            • slonko1335 Re: Lektury w szkole-jak to jest? 25.09.15, 22:05
              No tak ale wtedy były dla każdego te same lektury a teraz nauczyciel może sam lektury dobrać i są narzekania, że wybiera te starocie-a co ma wybrać? książkę której w bibliotece są najwyższej 2 sztuk jak dobrze pójdzie?. Może niekoniecznie wiec dla tych gotowych opracowań te właśnie wybiera? w szkole moich dzieci w tym roku zlikwidowano bibliotekę-z pomieszczenia po bibliotece zrobiono klasę lekcyjną bo się dzieci nie mieściły i teraz zamiast biblioteki maja punkt wypożyczeń umieszczony na korytarzu......o nowościach to pewnie można będzie zapomnieć bo nie ma miejsca...no i cóż dziecko własnie czyta Oto jest Kasia..
            • aggala Re: Lektury w szkole-jak to jest? 26.09.15, 10:08
              Uważam podobnie. Rewolucji z przyczyn obiektywnych przeprowadzić się nie da, ale stopniowe zmiany jak najbardziej tak. Potrzeba w tym celu dogadania się między nauczycielami i bibliotekarzami, starannego wyboru tytułów i strategii zakupów rozpisanej na kilka lat.
              • aggala Re: Lektury w szkole-jak to jest? 26.09.15, 10:12
                I oczywiście, jeśli każdy nauczyciel będzie chciał omawiać z dziećmi inną książkę, to się na pewno nie uda, ale już jeśli np. wszyscy nauczyciele klas 1-3 z danej szkoły ustaliliby wspólną listę nowych lektur, to stałoby się to realne nawet przy niskim budżecie bibliotek.
      • pepperann Re: Lektury w szkole-jak to jest? 24.09.15, 13:56
        Nasza szkolna biblioteka skorzystała z programu finansowania bibliotek (nie wiem, czy tego czy jakiegoś innego). Księgozbiór na tym zyskał, ale na listę lektur wpływu to nie miało :-/
    • blankaz Re: Lektury w szkole-jak to jest? 24.09.15, 13:31
      U nas panie zadają do czytania to chyba, co jest w bibliotece, bo zarówno w przypadku nauczycielki starszej daty w klasach 1-3, jak i młodszej w klasach 4-6, moi synowie omawiają to, co ja sama czytałam w podstawówce. A to naprawdę dawno było :>

      Ponieważ u nas w szkole co roku szkolna rada rodziców wspiera bibliotekę pewną kwotą na zakup książek, zgłosiłam pomysł, żeby może dogadać się z paniami polonistkami i co roku kupić więcej egzemplarzy czegoś z nowszych pozycji. Pomysł umarł śmiercią naturalną, bo w tym roku zostaną zakupione regały do biblioteki :>

      Btw - mój starszy ma w tym roku czytać Bajki robotów Lema, jest w 6. klasie. Ma też W pustyni i w puszczy, Ten obcy, Tajemniczy ogród i Hobbita.
      • mamachlopca1 Re: Lektury w szkole-jak to jest? 24.09.15, 14:47
        mój syn -teraz 5 klasa ma w pustyni, hobbita, ten obcy, w 80dni,zółta cizemke i anie z zielonego wzgorza;) ale jak byl w 1-2 klasie w szkole niepublicznej malo mieli lektur-jak zostawal czas to im pani po kawalku czytala. w domu sami to niewiele-bo nie ogarniali jeszcze.w 3kl-juz wiecej bo akademia kleksa, bracia lwie serce, dzieci z bulerbyn.to jakos tak szlo stopniowo,bez sensu katowac maluchy czyms nudnym skoro jest mnostwo ciekawych ksiazek. i nie chodzi mi o ich wiek tylko tresc.a moj syn jak czytal teraz w pustyni-był wstrząśnięty-powiedzial ze tak pełnej zabijania ksiazki nie czytał i takich opisów leżącego mózgu to w hibbicie nie było
        • beataj02 Re: Lektury w szkole-jak to jest? 24.09.15, 20:02
          Nasza rada też kupuje książki do biblioteki, a na listę lektur to nie wpływa nijak. Zdecydowanie przeważa tu niestety (przepraszam wartościowe nauczycielki za stwierdzenie) wygodnictwo pań, do tych starych lektur mają karty pracy oraz - i tu będzie historyjka z 2 kl mojego dziecia, który pewnego dnia przyniósł bardzo ładny opis chyba Dzieci z B. Pytam, czy pisali to razem, czy może sam tak ładnie wymyślił? I słyszę "nie mamusiu, pani wyjęła taki pożółknięty zeszyt i przepisała z niego na tablicę, a my to do naszych zeszytów" Cóż... no comments ;-)
          Aktualnie Młody w 5tej klasie i na liście są Chłopcy z Placu Broni, Jest niedziela, Wielka, większa i największa, Tajemniczy ogród i coś tam jeszcze. Właśnie przerabiają Mitologię Parandowskiego, syn pyta, dlaczego nie Najpiękniejsze... Inkiowa? Taki mamy klimat, synu, odpowiadam :D
          • aggala Re: Lektury w szkole-jak to jest? 26.09.15, 10:22
            To ja też dorzucę świeżą historię z 2 kl. mojego dziecka. Mieli w planach omawianie "Doktora Dolittle", ale ich nauczycielka się rozchorowała i nie poleciła im wypożyczenia i przeczytania książki. Któregoś dnia znalazłam w zeszycie dziecka wpis związany z "Doktorem Dolittle". Okazało się, że w ćwiczeniach doszli do stron poświęconych tej książce i pani, która przyszła na zastępstwo, przeczytała im pierwsze trzy rozdziały, żeby chociaż trochę wiedzieli, o co chodzi i mogli zrobić zadania. Nie pytajcie się mnie, dlaczego nie można było ominąć tych stron w ćwiczeniach i zająć się kolejnymi, a potem wrócić, kiedy dzieci przeczytają książkę.
            • steffa Re: Lektury w szkole-jak to jest? 26.09.15, 22:36
              Może chodziło o to, żeby przeczytać, by odpowiedzieć na te pytania? ;)
          • anicaf Re: Lektury w szkole-jak to jest? 08.10.15, 10:11
            i u nas 5 klasa:
            - Przygody Tomka Sawyera,
            - Chłopcy z Placu Broni,
            - W pustyni i w puszczy,
            - Tajemniczy ogród,
            - Opowieści z Narni,
            - Mitologia - Parandowskiego
            miała być "Ania z Zielonego Wzgórza", ale Pani wymieniła na "tajemniczy ogród".


    • ap.77 Re: Lektury w szkole-jak to jest? 29.09.15, 11:08
      Coś w temacie
      konstantynopolitanczykiewiczowna.wordpress.com/
    • lee_a Re: Lektury w szkole-jak to jest? 30.09.15, 14:38
      Moja córka w trzeciej klasie ma wspaniały wybór lektur, ja jestem mocno zbudowana. Każdego miesiąca przerabiaja inną książkę. I tak:
      1. Krystyna Drzewiecka - Piątka z Zakątka

      2. Elżbieta Zubrzycka - Słup soli

      3. Leo Buscaglia - Jesień liścia Jasia

      4. Monika Krajewska - Mój młodszy brat

      5. Alan Aleksander Milne - Kubuś Puchatek

      6. Hans Christian Andersen - Baśnie

      7. Grzegorz Kasdepke - Co to znaczy...

      8. Małgorzata Strzałkowska - Raj na ziemi

      9. Marek Kamiński - Marek ? chłopiec, który miał marzenia

      10. Astrid Lindgren - Dzieci z Bullerbyn

      Jak widać chyba dowolność jednak jest możliwa.
      • ap.77 Re: Lektury w szkole-jak to jest? 01.10.15, 12:09
        Mi bliższe byłyby np. te ze szkoły kanadyjskiej w PL
        www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=641757905937645&id=478983845548386&reply_comment_id=642594732520629&total_comments=1
        • anna_mrozi Re: Lektury w szkole-jak to jest? 12.10.15, 14:52
          Ap.77 :) Mnie te bliskie książki i problem lektur także leży na sercu. Rada? (nie obcesowa)
          Czas spędzony w Internecie można zamienić na rozmowy w szkole z nauczycielką//nauczycielkami.
          Masz dostęp do książek - pokaż, zostaw, wytłumacz, przyjdź na lekcję.
          (tak, wiem, wiem, to obowiążki nauczycieli//bibliotekarki; ale możesz wspomóc ten rozwój :)
          • steffa Re: Lektury w szkole-jak to jest? 12.10.15, 22:10
            ojoj
Pełna wersja