Pierwsze książki na faktach

19.02.16, 12:52
Co byście poleciły na początek? Krzyś ma niecałe 5 lat, i do tej pory z "prawdziwych" historii zna tylko przyrodniczo-podróżnicze, i to w niedużej ilości. Mamy dwie książki Neli Reporterki, "Dzieciaki Świata" i "Zwierzaki Świata". Teraz szukam różnych historii na faktach, nie typowo podróżniczych, które byłyby ciekawe dla młodszych dzieci. Najlepiej też żeby historia nie była zbyt smutna, a przynajmniej żeby zakończenie było pozytywne.

Na razie znalazłam takie książki. Co o nich sądziecie? Co jeszcze możecie zaproponować?
1. Dżok. Legenda o psiej wierności - tylko to jest smutna historia, więc trochę boję się od niej zaczynać
2. Baltic. Pies, który płynął na krze
3. Klifka. Opowieść o foczce, która szukała mamy
4. Feliks - kot astronauta - to na pewno przeczytamy, bo Krzyś zainteresował się ostatnio kosmosem; tylko nie wiem czy na razie nie będzie za długie i za trudne
5. Diego. Kot Krzysztofa Kolumba - to też może być jeszcze za długie i za trudne

Na razie znalazłam same historie o zwierzętach. Czy jest na ten temat jakaś dobra książka nie o zwierzętach? Znalazłam jeszcze coś takiego:
6. Mali Bohaterowie - prawdziwe historie dzieci, które poradziły sobie w różnych sytuacjach zagrożenia. Pewnie kiedyś po nią sięgniemy, ale myślę że Krzyś musi do niej dorosnąć. Wasze dzieci czytały tę książkę? Warto?

Widziałam jeszcze że w serii "Czytam sobie" jest kilka historii na faktach. Które z nich są najlepsze? (Chociaż z nimi na pewno się wstrzymamy, aż Krzyś zainteresuje się czytaniem).
    • ma1gdas Re: Pierwsze książki na faktach 19.02.16, 15:33
      Afryka Kazika
    • agnieszka_azj Re: Pierwsze książki na faktach 19.02.16, 22:04
      Książki z serii "Wojny dorosłych - historie dzieci" wydawnictwa "Literatura" są oparte na autentycznych historiach - dla najmłodszych najlepsza jest "Asiunia"
      poczytajmi.blox.pl/tagi_b/577751/SERIA-Wojny-doroslych-historie-dzieci.html

      Joanna Papuzińska o swoim dzieciństwie napisała też "Darowane kreski" poczytajmi.blox.pl/2006/05/Darowane-kreski.html
      i dwa spacerowniki w serii "Rodzinnie o historii" poczytajmi.blox.pl/tagi_b/527851/seria-Rodzinnie-o-historii.html

      Na faktach jest też "Dziadek i niedźwiadek" i inne książki o misiu Wojtku poczytajmi.blox.pl/2009/11/Dziadek-i-niedzwiadek.html
      • agnieszka_azj Re: Pierwsze książki na faktach 19.02.16, 22:08
        I jeszcze takie coś www.wyd-literatura.com.pl/grazyna-bakiewicz,katarzyna-kolodziej/a-u-nas-w-domu-opowiesci-dzieci-fabrykanta.html
    • aggala Re: Pierwsze książki na faktach 20.02.16, 22:04
      "Dżoka" i "Baltica" czytałam moim dzieciom. Obie książki przyjęły pozytywnie. Jeśli boisz się, że "Dżok" będzie za smutny, spróbuj "Baltica" - opowieść w podobnym stylu, ale bardziej optymistyczna. Obie książki powinny być akurat dla pięciolatka.
      Z książek o zbliżonym klimacie przychodzą mi do głowy jeszcze opowiadania Piątkowskiej "Najwierniejsi przyjaciele. Niezwykłe psie historie" www.wydawnictwobis.com.pl/product.php?id=1013
      Mój syn w wieku około pięciu lat wysłuchał przy starszej siostrze "Przygody Astrid - zanim została Astrid Lindgren" www.zakamarki.pl/index.php/przygody-astrid-zanim-zostala-astrid-lindgren.html i "Linnea w ogrodzie Moneta" www.zakamarki.pl/index.php/linnea-w-ogrodzie-moneta.html, a jego siostrze, kiedy miała niespełna 6 lat, czytałam "Rany Julek! O tym, jak Julian Tuwim został poetą" www.wyd-literatura.com.pl/agnieszka-fraczek,joanna-rusinek/rany-julek-o-tym-jak-julian-tuwim-zostal-poeta.html Dwie pierwsze pozycje polecam bardzo. "Rany Julek" pozostawił pewien niedosyt, ale córce się podobał. Z podglądu na stronie wydawnictwa możesz się zorientować, czy będzie odpowiedni dla Twojego pięciolatka. Zamieszczone strony nieźle oddają klimat całości.
      "Na pokładzie Titanica" www.empik.com/na-pokladzie-titanica-zobacz-na-wlasne-oczy-tanaka-shelley,prod59690193,ksiazka-p - przeznaczona z założenia dla nieco starszych dzieci, ale ja czytałam pięciolatkowi, który przeżywał okres fascynacji morzem i statkami. Jest to jedna kilku książek wydanych przez Papillon w serii "Zobacz na własne oczy". Książki te mają bardzo fajną formułę - opowieść fabularna osnuta wokół wybranego bohatera połączona z konkretnymi informacjami, np. technicznymi, podanymi w wyróżnionych polach, dzięki czemu można bezproblemowo ominąć zbyt trudne zagadnienia. W przypadku opowieści o Titanicu trudno mówić o happy endzie, ale historia została opisana z perspektywy osoby, która przeżyła katastrofę.
      A jeśli będziesz chciała jednak wrócić do opowieści podróżniczych, to na pewno warte uwagi są książki Wierzbickiego - wspomniana już w tym wątku "Afryka Kazika" i "Machiną przez Chiny" .

    • bassino73 Re: Pierwsze książki na faktach 21.02.16, 09:33
      Książkę mali bohaterowie kupiłam jak syn miał 5-6 lat. Bardzo ją przeżył, bał się że mi się coś stanie. Nigdy do niej nie wróciliśmy, a syn niedługo kończy 9 lat. Dżok go wzruszył, ale nie przeraził, wypożyczaliśmy go chyba 2-3 razy.
      • ania.n-82 Re: Pierwsze książki na faktach 21.02.16, 11:25
        Dżoka chętnie bym najpierw sama przeczytała, ale nie wiem kiedy będę miała okazję, bo na razie nie wybieramy się do Polski. Czy to jest bardziej opowieść o przyjaźni pana ze swoim psem, czy o tęsknocie psa za panem po tym jak już odszedł? Do tej pory nie czytaliśmy żadnych książek w których pojawia się motyw śmierci i tęsknoty za zmarłym, dlatego trochę się tej książki obawiam.
        • abepe Re: Pierwsze książki na faktach 21.02.16, 18:23
          Mali bohaterowie - rozmowa na forum.
        • barbie09.07 Re: Pierwsze książki na faktach 23.02.16, 09:40
          Dżok to bardziej opowieść, historia psa. Pan bierze go za schroniska, ratuje mieszkańców płonącej kamienicy ( chyba jako pierwszy poczuł,że pali się ) pomaga zagubionej dziewczynce itp. przygody. Opisane jest życie codzienne. Po śmierci pana Dzok czeka na niego na ruchliwej ulicy, jest dokarmiany, jedna z karmicielek zdobywa jego zaufanie i zabiera go do swojego domu. Zdaje się,ze to była strsza pani. Po jej śmierci Dzok ucieka i ginie pod kołami. Jest też opisana inicjatywa powstania pomnika, jego powstawanie. Zdaje się,że napis jaki widnieje na pomniku itp. To tak i ile dobrze pamiętam. Po pracy odnajdę córki książkę i jeśli coś pomyliłam, sprostuję :) Książka jak najbardziej dla małych dzieci. Polecam też drugą książkę z tej serii : "Baltic".
    • barbie09.07 Re: Pierwsze książki na faktach 23.02.16, 09:43
      Polecam równiez książkę:" Jest taka historia. Opowieść o Januszu Korczaku".
      lubimyczytac.pl/ksiazka/131076/jest-taka-historia-opowiesc-o-januszu-korczaku
    • abepe Re: Pierwsze książki na faktach 07.03.16, 10:07
      Trochę starawe wątki o wspomnieniach i biografiach:
      forum.gazeta.pl/forum/w,16375,52832458,52832458,Wspomnienia_biografie_slawnych_ludzi_dla_dzieci.html

      forum.gazeta.pl/forum/w,16375,132053183,132053183,Biografie_wspomnienia_dla_dzieci.html
      • sylwina76 Re: Pierwsze książki na faktach 07.03.16, 12:43
        Zdobyć koronę. Opowieść o Jerzym Kukuczce
        Anna Czerwińska-Rydel, ilustracje Marianna Oklejak
        Nowa seriaTrylogia himalajska

        Zdobyć koronę. Opowieść o Jerzym Kukuczce w sposób przystępny dla młodego czytelnika ukazuje najlepsze czasy Polskiego Himalaizmu. Czasy, gdy Polacy królowali na najwyższych szczytach świata, przecierając nowe drogi, pokonując nowe trudności i zapisując się na zawsze w historii światowej wspinaczki. To książka dla ludzi ciekawych świata. (Wydawnictwo Na Szczyt).


    • ania.n-82 Re: Pierwsze książki na faktach 09.03.18, 11:40
      Podpinam się pod swój stary wątek. Szukam książek na fatkach, dla 6,5-latka, do samodzielnego czytania. Ostatnio syn przeczytał "Apollo 11" z serii Czytam sobie (poziom 3), i nie mógł się oderwać od czytania. Szukam czegoś w podobnym stylu. Tylko nie może być za bardzo smutne. Czytaliśmy też "Historia pewnego statku. O rejsie Titanica" (z poziomu 2), ale syn bardzo to przeżył i mówi że więcej takich smutnych książek nie chce czytać. Widziałam jeszcze trochę innych książek opartych na faktach z poziomu 3, ale nie wiem które są ciekawie napisane i nie są zbyt smutne. Polecicie coś? Albo coś zupełnie innego. Najlepiej do samodzielnego czytania (większe litery, krótkie rozdziały itp.)
      • bruy-ere Re: Pierwsze książki na faktach 13.03.18, 16:23
        "Mali bohaterowie" B. Gawryluk
        • bruy-ere Re: Pierwsze książki na faktach 13.03.18, 16:26
          Ojej, nie zauważyłam, że już była wsponiana. To może opowiem, jak to u nas było. W wieku ok. 5 lat syn przestraszył się tej książki i nie chciał kontynuować. Potem w wieku lat ok. 8/9 przeczytał sam i bardzo mu się podobała.
          • ania.n-82 Re: Pierwsze książki na faktach 13.03.18, 17:56
            Czytałam trochę o tej książce i mam wrażenie że na razie będzie za ciężka emocjonalnie. Podobnie jak te wszystkie historie wojenne polecane wyżej.
      • laemmchen79 Re: Pierwsze książki na faktach 13.03.18, 23:54
        Może serię Magiczny domek na drzewie (wyd. mamania) - świetne książki dla dzieci, które radzą sobie z czytaniem poziomu 3 Czytam sobie, spora czcionka, nie za wiele tekstu na stronie, mnóstwo ilustracji i ciekawe tematy: dinozaury, rycerze, mumie (starożytny Egipt), piraci, starożytna Japonia, przyroda Amazonki. Poza tym każda książka składa się z 2 części (są to dwa oddzielne tomy) - jedna beletryzowana historia z przygodami rodzeństwa Jacka i Ani, druga to tzw. Tropiciele faktów, czyli "fachowe" uzupełnienie kontekstu historyjki. Mój syn czytał je dokładnie w wieku Twojego syna i były to pierwsze książki, które samodzielnie brał do ręki i czytał od deski do deski - oboje bardzo polecamy.
        • ania.n-82 Re: Pierwsze książki na faktach 14.03.18, 13:11
          Przy ostatnich zakupach kupiłam część o samurajach, ale potem przejrzałam początek i pomyślałam że lepiej jednak zacząć czytanie od pierwszej części. Inaczej na początku nie bardzo wiadomo o co chodzi, a nie chcę żeby mi się syn zniechęcił do serii. Przy następnej okazji planuję dokupić pierwszą część i zobaczymy czy się Krzysiowi spodoba. Wy czytaliście wszystkie części po kolei?
        • ania.n-82 Re: Pierwsze książki na faktach 14.03.18, 13:22
          Popatrzyłam teraz na stronę wydawnictwa i niestety wygląda na to że do dalszych części nie będą wydawać "tropicieli faktów". Jest pierwsze 6 części w miękkiej oprawie, gdzie do każdej książki są też "tropiciele faktów". A teraz od nowa wydają książki w twardej oprawie, na razie wyszło 10 części a w przygotowaniu mają kolejnych 18, ale już niestety bez faktów.
          • laemmchen79 Re: Pierwsze książki na faktach 14.03.18, 21:46
            Mamy tylko pierwsze 6 części w miękkich okładkach - i poza pierwszą częścią, gdzie faktycznie po raz pierwszy się przenoszą i opisują, jak odnaleźli drzewo - generalnie nie ma znaczenia, od której części zaczniesz, nawet, gdy od czasu do czasu pojawiają się odwołania do którejś z wcześniejszych przygód , ale nie ma to wpływu na zrozumienie całości. Zaczęliśmy od pierwszej, ale przez przypadek, bo tematem były dinozaury (w naszym przypadku to był najważniejszy punkt zaczepienia).

            Dzięki za informację o rozwoju serii - nie wiedziałam, że po tych 6 tomach doszły już następne. Szczerze mówiąc to chyba nie trzeba żałować braku tropicieli faktów - spora część fachowych informacji jest zawarta w samym opowiadaniu, też są grafiki, tabelki, wyjaśnienia trudniejszych pojęć, tropiciele są faktycznie niezłą powtórką nowo poznanych informacji, ale części beletrystyczne nawet bardziej do mnie przemawiają (chociaż syn faktycznie lubił i jedne i drugie).

            A próbowaliście encyklopedii tematycznych? Jakim tematen interesuje się Twój syn?
            • ania.n-82 Re: Pierwsze książki na faktach 14.03.18, 22:35
              Encyklopedii trochę mamy, ale syn jeszcze nie próbował ich samodzielnie czytać. Zainteresowania ma różne, ostatnio został fanem Lego Ninjago więc spróbuję mu podsunąć coś o Samurajach i Japonii. Poza tym od dawna interesują go pojazdy, dinozaury, kosmos i zwierzęta (ostatnio głównie węże).
              • laemmchen79 Re: Pierwsze książki na faktach 14.03.18, 22:58
                Przy Ninjago nie pomogę (u nas ta faza nie trwała zbyt długo), ale jeżeli chodzi o zwierzęta, to bardzo polecam Zwierzaki Wajraka. Czcionka mogłaby być wprawdzie większa, za to ilościowo jest to do ogarnięcia i sam tekst bardzo przyjemnie i ciekawie napisane. Nazwałabym to mieszanką encyklopedii z minireportażami. W każdym razie syna czytanie tych artykułów początkowo kosztowało sporo wysiłku, ale nie odpuszczał, tak bardzo się wciągnął. Są oczywiście i węże i inne gady, występujące w Polsce i Europie.

                Jeżeli chodzi o dinozaury, to w wątku o nich w Domowym Przedszkolu (forum.gazeta.pl/forum/w,251416,163101902,163101902,Dinozaury.html) wpisałam ostatnio tytuł świetnej encyklopedii z tekstem podanym bardzo przystępnie dla początkujących czytaczy - tu znowu czcionka mogłaby być większa, ale ilość tekstu jest niewielka, bardzo ciekawie napisane i tylko sporo błędów interpunkcyjnych rozczarowuje.
                • ania.n-82 Re: Pierwsze książki na faktach 15.03.18, 08:04
                  Zwierzaki Wajraka mamy, ale dawno do nich nie wracaliśmy. Przy poprzedniej próbie były jeszcze za trudne do ogarnięcia, spróbujemy znowu. Dzięki za przypomnienie o nich!

                  Jak będę w Polsce to obejrze tę encyklopedię o dinozaurach - jestem ciekawa jak ona się ma do Dinopedii.
              • aggala Re: Pierwsze książki na faktach 15.03.18, 06:42
                ania.n-82 napisała:

                > Poza tym od dawna interesują go pojazdy, dinozaury, kosmos i zwierzęta (ostatnio głównie węże).

                Nie wiem, co już znacie z książek o takiej tematyce i czy tu też szukacie nowych tytułów, bo wątek właściwie dotyczy czego innego, ale o pojazdach ukazało się w ostatnich latach kilka niezłych książek. Większość z nich wpisywałam już w wątku "Dzieci polecają" i u nas były wielokrotnie czytane. Mój syn jest starszy, ale większość pozycji powinna się nadawać też dla pięciolatka:
                "Wielka księga pociągów" z Muchomora - książka graficzna, ze stosunkowo niewielką ilością informacji, ale bardzo atrakcyjna. Podgląd u niezastąpionej Pani Zorro: ksiazkiobrazkowe.blogspot.com/2015/12/wielka-ksiega-pociagow.html
                "Ale jazda! Historia samochodu" - www.strefapsotnika.pl/jazda-historia-samochodu-oldrich-ruzicka/
                "Ale auta" - www.polskailustracjadladzieci.pl/2017/07/zapowiedz-ale-auta.html
                "Od koła do Formuły 1" nk.com.pl/od-kola-do-formuly-1-historia-motoryzacji/2368/ksiazka.html#.WqoCdOciHIV
                "Uwaga budowa!" - już nie o pojazdach, ale też techniczna, ksiazkiobrazkowe.blogspot.com/2014/02/uwaga-budowa.html W wieku 5 lat mój syn jeszcze nadal bardzo lubił książeczki z serii "Mądra mysz" Media Rodzina, o zawodach i pojazdach. Jest też kilka w formule "Dawniej i dziś", ale z tych znamy tylko jedną, bo zaczęły być wydawane zbyt późno dla nas. Jeśli nie znacie, możesz na nie spojrzeć przy okazji, chociaż pewnie mogą okazać się zbyt dziecinne, zależy od dziecka.

                Chyba na wyrost:
                "Sekrety pojazdów. Podróż do wnętrza maszyn" - www.otymze.pl/2017/11/sekrety-pojazdow-konkurs.html (mój mąż, który czytał z synem, narzekał na niedociągnięcia redakcyjne tej książki, ale synowi się podoba)

                A o kosmosie to oczywiście Profesor Astrokot, ale ja bym jeszcze trochę poczekała, bo graficznie jest atrakcyjny, natomiast podawane wiadomości są dosyć skomplikowane. W tym wieku mój syn był absolutnym fanem niepozornej książki o kosmosie z serii "Świat w obrazkach" Wyd. Olesiejuk. Natomiast lada moment ma ukazać się wznowienie Mizielińskich "Tu jesteśmy". Wiekowo powinna się nadawać, ale tej nie czytaliśmy.

                • aggala Re: Pierwsze książki na faktach 15.03.18, 06:46
                  Przeoczyłam, że 5-latek stał się w międzyczasie 6,5 latkiem, więc "Mądra mysz" to już na pewno nie ten wiek. Pozostałe jak najbardziej i poza "Od koła do Formuły 1" (i może jeszcze "Ale auta"), w której jest więcej tekstu, można próbować do samodzielnego czytania.
                • ania.n-82 Re: Pierwsze książki na faktach 15.03.18, 08:19
                  Dzięki. Te książki o pojazdach wyglądają naprawdę ciekawie.

                  Książkę "Uwaga budowa!" mamy i syn bardzo ją lubi.

                  O kosmosie mamy już kilka książek, syn najbardziej lubi "Sprawdźcie sami. Kosmos." Kiedyś oglądałam książkę "Profesor Astrokot" i miałam wrażenie że to jeszcze nie dla nas. "Tu jesteśmy" mamy, kiedyś udało mi się kupić używaną, i też czytamy. Bardzo ciekawa, ale też jeszcze trochę trudna, nie damy rady przerobić dużo stron naraz.
            • laemmchen79 Re: Pierwsze książki na faktach 19.03.18, 21:24
              Jeszcze w temacie zwierząt fantastyczne do samodzielnego czytania są książki Mikołaja Golachowskiego "Pupy, ogonki i kuperki" i "Gęby, dzioby i nochale" - świetnie napisane, krótkie, ale bardzo treściwe rozdziały, czcionka o przyjaznej dla początkujących wielkości, do tego dochodzą prześwietne ilustracje - bardzo polecamy.
    • murter1 Re: Pierwsze książki na faktach 13.03.18, 10:40
      Moje dzieci bardzo fascynowało "Oko na Maroko". Reklamowane jako książka reporterska, ale to zbiór wywiadów z ludźmi o różnych "odmiennościach", cechach charakterystycznych.
Pełna wersja