seria "czytam sobie" - proszę o opinie

16.03.16, 12:16
Napiszcie, które tytuły z serii "czytam sobie" sprawdziły się u was, a które nie. Do tej pory trafiłam na wiele pozytywnych opinii o serii, ale też na wiele negatywnych. Podobno poziom książek w serii jest bardzo nierówny. Które historie są najciekawsze, a gdzie jest za dużo trudnych słów które mogą zniechęcić początkującego czytelnika? Jeśli macie porównanie, napiszcie też które tytuły z danego poziomu są prostsze, a które trudniejsze do czytania.
    • hazyblue Re: seria "czytam sobie" - proszę o opinie 16.03.16, 22:04
      U nas te książeczki okazały się niewypałem. Co prawda czytelnik trochę niestandardowy bo czteroletni i dwujęzyczny, ale po przerzuceniu się na 'Elementarz' Falskiego czyta bardzo chętnie, a przy książeczkach z tej serii marudził strasznie.
      Przez 'Basię i kask' jeszcze jakoś córa przebrnęła. To moim zdaniem chyba najlepsza książeczka. Potem próbowałyśmy 'Marta i Ufoludek' i mała odmówiła współpracy. Nawet jednej strony dziennie nie chciała czytać. Na pewno wiem, że nie podobały jej się obrazki - są w tonacji szaro-burej i jakieś takie upiorne. Przez 'Psotnego Franka' przebrnęła po dwie strony dziennie pod groźbą braku wieczornego czytania. Więcej nie będę jej zmuszać.
      O ile jeszcze jestem w stanie zrozumieć wykluczenie z książeczek dwuznaków, to braku głosek ą, ę, ć, ś itd zupełnie pojąć nie mogę. Tekstom pisanym w ten sposób brak moim zdaniem rytmu i naturalności. Wiele słów jest dość długich i dla niektórych małych czytelników niezrozumiałych. Dla przykładu książeczka 'Franek i miotła motorowa' ma wyrazy: 'demonstruje', 'powarkuje', 'transparent', 'tarapaty' czy 'gapiom'. 'Psotny Franek' i 'Syrop maga Abrakadabry' mają podobne słownictwo. 'Koc trolla Alojzego' pod tym względem wygląda lepiej.
      Moim zdaniem w książeczkach do nauki czytania ambitnego słownictwa powinno się unikać jak ognia. Nie o to tu przecież chodzi. Ma być prosto, łatwo, krótko, lekko i przyjemnie. Chociaż może dzieci sześcio- czy siedmioletnie bardziej się do tej serii przekonają.
      • effie1980 Re: seria "czytam sobie" - proszę o opini 17.03.16, 08:22
        Mam bardzo podobne wrazenia, tez u czterolatki dwujezycznej. Najbardziej przypadl do gustu Syrop maga Abrakadabry, przez inne nie przebrnelismy w ogole. Braku polskich liter tez nie rozumiem, akurat w naszej sytuacji zalezalo mi, zeby sie pojawialy.
        • quistista Re: seria "czytam sobie" - proszę o opini 17.03.16, 11:00
          U nas tez sie nie sprawdziły, głownie ze wzgledu na slownictwo (dzieci rowniez dwujezyczne).
      • ania.n-82 Re: seria "czytam sobie" - proszę o opini 18.03.16, 21:05
        Ale czy to nie jest tak że najpierw trzeba przerobić elementarz (a przynajmniej tę część w której wprowadzane są kolejne litery), a dopiero potem można się brać za książki z serii "czytam sobie" (albo jakiejkolwiek inne serii do czytania)? Bo inaczej wszystkie litery występują od razu, a nie są wprowadzane po kolei. Czy po elementarzu ta seria będzie już za prosta (a przynajmniej poziom 1)?

        My właśnie zaczynamy z "Elementarzem" Falskiego. Pierwszy raz Krzyś (lat niecałe 5) wykazał zainteresowanie elementarzem i kawałeczek przeczytaliśmy. Mam nadzieję że zapału starczy mu na dłużej. :)
        • hazyblue Re: seria "czytam sobie" - proszę o opini 18.03.16, 23:50
          Moja córa literki znała już dużo wcześniej. A przed tą serią przerobiłyśmy trzy części 'Moich sylabek' i na tych ćwiczeniach załapała składanie liter. Sylabami nigdy nie czytała, może właśnie dlatego że znała już literki, łącznie z dwuznakami. Przerabiać więc kolejnych sylabek nie było więc sensu, pasowało zabrać się za jakąś książkę. Więc zamówiłam kilka książek z tej serii no i wtopiłam. Jak ktoś z UK ma ochotę to oddam po kosztach wysyłki.
    • zielonakrasnoludka Re: seria "czytam sobie" - proszę o opinie 17.03.16, 11:23
      Star Wars byly fajne, czesc z Basia tez.

      Ale ogolnie - to zachwytu nie ma. Te ksiazeczki sa dla moich dzieci (no, dla jednego byly) nudne. W dodatku calkiem kretynsko jest rozwiazana sprawa pewnych slow literowanych w chmurkach - wcale nie najtrudniejszych, tylko takich, ktore pasuja do obrazka.
    • irmeline Re: seria "czytam sobie" - proszę o opinie 01.04.16, 11:35
      Seria podobała się się przede wszystkim mnie - i to wyłącznie ze względu na materiał ilustracyjny. Córka przy każdej kolejnej książeczce kręciła nosem, że nuda, więc w końcu odpuściłam sobie, i w sumie nie wiem do dziś co jest nie tak z tą serią, która wygląda mi na przemyślaną i dopracowaną.
      • aggala Re: seria "czytam sobie" - proszę o opinie 02.04.16, 07:47
        Z pierwszego poziomu mieliśmy chyba cztery książeczki i mimo, że miałam do nich na starcie nastawienie bardzo pozytywne, to nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że czytamy czytanki z elementarza, tylko wydane w postaci książki. Nie wiem, czy przyczyną jest narzucone ograniczenie językowe, czy jednak pisanie "na zamówienie" się nie sprawdziło, mimo zaangażowania dobrych autorów. To powoduje, że przynajmniej moich dzieci teksty w ogóle nie wciągnęły i nie miały motywacji, żeby przez nie się przebijać. Ze starszą córką (wtedy chyba sześcioletnią) przeczytałyśmy, a z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że zmęczyłyśmy wszystkie cztery, młodszemu odpuściłam. Z drugiej strony, te książeczki serwujemy dzieciom stawiającym pierwsze kroki w czytaniu a czytanie staje się przyjemnością, gdy już nie trzeba tak mocno walczyć ze składaniem liter w wyrazy. Młodszemu synowi, dopóki nie zaczął w miarę sprawnie składać liter nie podsuwałam żadnych książek do samodzielnego czytania (poza nieudaną próbą z Czytam sobie), tylko oprócz nauki szkolnej "ćwiczyliśmy" na różnych napisach w otoczeniu. Potem zaczął powoli czytać krótkie książki, które znał ze wspólnego czytania i dalej poszło. Pierwsze swoje książki przeczytał, jak miał niewiele ponad sześć lat.
        • aggala Re: seria "czytam sobie" - proszę o opini 02.04.16, 07:56
          Zapomniałam, że autorka wątku pytała o tytuły. My mieliśmy wydane jako pierwsze lub jedne z pierwszych: "Psotny Franek", "Sekret ponurego zamku", "Kto polubi trolla" i "Koc trolla Alojzego".
          Dla odmiany - jedyna książka z trzeciego poziomu przeczytana przez moją córkę (innych nie próbowała), "Szarka", podobała się bardzo.
    • laemmchen79 Re: seria "czytam sobie" - proszę o opinie 07.07.16, 06:55
      Naszym zdaniem nie jest tak źle: zgadzam się z zarzutami o miejscami niedostosowane słownictwo i nie zawsze porywające historie, ale u nas ta seria w sumie się sprawdziła, tzn. w takim sensie, że faktycznie Młody na tych tekstach idzie z czytaniem do przodu. Mamy układ - on wie, że te książki są do nauki czytania (więc żadne z nas nie oczekuje porywających historii, chociaż np. książka o fokarium, Titanicu, diplodoku, Amundsenie, Star Warsach, mamutku bardzo mu się podobały), czytamy codziennie minimum 4 pojedyncze strony (2 poziom), jeżeli ma ochotę na więcej, to i więcej (ale rzadko się tak zdarza) i ta regularność i "przewidywalność" książek z serii ogromnie dużo daje. Mamy półkę z książkami do przeczytania i półkę z książkami, które już samodzielnie przeczytał (miło nam się obojgu patrzy, jak się wypełnia). I jeszcze dobrze widoczna w mieszkaniu tablica z wycinanymi z książki dyplomami po przeczytaniu - i stąd dużą zaletą tej serii jest taka jej "kompleksowość".
      Zawsze mi się wydawało, że to w Niemczech rynek książek do pierwszego samodzielnego czytania jest rewelacyjny, faktycznie, tytułów i serii zatrzęsienie, ale jak się przyjrzeć bliżej, to ani strona graficzna nie zachwyca, a większość historii, zwłaszcza dla początkujących, jest bardzo sztampowa i porównując seria Egmontu wypada na tym tle dość przyzwoicie.
    • katriel Re: seria "czytam sobie" - proszę o opinie 17.07.16, 01:13
      Myśmy mieli tylko parę, generalnie niespecjalnie się sprawdziły. Tzn. syn wolał się uczyć czytać na Falskim i encyklopediach dla dzieci, a dyplomy i nalepki kompletnie go nie kręciły.
      Z tej serii najbardziej mu się spodobał "Sekret ponurego zamku" - było trochę chichotu przy wyjącej damie.
    • kanga_and_roo Re: seria "czytam sobie" - proszę o opinie 27.07.16, 16:43
      U nas te książki to się podobały. Czytaliśmy proste o faktach. I tak np. sporo opowiadamy o Antarktydzie, więc podsunęłam "Fram" i już była duma, że dziecko w swoich książkach też ma coś na ten temat. Potem jeszcze oglądaliśmy zdjęcia z muzeum, gdzie Fram stoi. Albo czytaliśmy "Mur" i potem oglądaliśmy zdjęcia z obalenia muru. W sumie świetny sposób na wytłumaczenie dzieciom, o co z murem chodziło.
    • beti_1975 Re: seria "czytam sobie" - proszę o opinie 28.07.16, 15:04
      U nas tą serią byłam zachwycona przede wszystkim ja. Podobała mi się idea, wykonanie etc. Kupiłam kilkanaście sztuk, praktycznie wszystkie dostępne i większość przeleżała (ale wtedy to były dopiero początki serii, był mniejszy wybór)...
      Podobała się tylko "Maja na tropie jaja"
      Generelnie dzieci były znudzone. Od zawsze czytamy im bardzo dużo, słuchają nałogowo audiobooków i tu brak im było fabuły. Bardo szybko po "czytankach" do nauki przeszły do zwykłych (choć oczywiście prostszych) książek.
      Choć z drugiej strony uwielbiały starą serię Siedmiorogu - nie mogę przypomnieć sobie tytułu serii, chyba "Już czytam" (Czy Kasia to chłopak, "A gdyby tak kury miały zęby", "Już nie jesteś moją kumpelką" i jeszcze kilka)
      Syn z kolei etap początków czytania zaliczył na komiksach (Yakari, Gucio i Cezar) oraz obrazkowych książeczkach w "dzieciństwa", które się ostały w domu i bardzo je lubił (np. "Chłopiec i pingwin")
Pełna wersja