Trzy latka skończone, co czytać?

15.07.16, 19:45
Dzięki Waszym podpowiedziom przez ostatnie trzy lata miałyśmy co czytać. Ale teraz jakoś nie wiem, zamiast "iść naprzód" wciąż wracamy do Julka i Julki, a ostatnio - przez albo dzięki :) młodszej siostry - i do Bobo, i do Binty... Oczywiście przeglądnęłam to forum, gdzie książki są podzielone wg roczników, kupiłyśmy nawet "Tato zbudujmy domek", ale po jednym przeczytaniu nie chce wracać do tej książki, więc pewnie jeszcze musi na nas poczekać. Podpowiedzcie proszę, co czytać, co czytać? Obecnie córa ma trzy latka i prawie 4 miesiące...
    • huculeczka Re: Trzy latka skończone, co czytać? 15.07.16, 19:48
      Heh, ten zamach w Nicei wytrącił mnie jakoś z równowagi - miało być dzięki młodszej siostrze, a forum, gdzie książki podzielone są wg roczników to chodziło o dzieci wg lat - 0+, 1+, 2+ itd., a nie daty wydania książek ;)
    • aggala Re: Trzy latka skończone, co czytać? 15.07.16, 20:24
      Będę się pewnie powtarzać, ale u nas w tym wieku hitem były książki z ilustracjami Pawła Pawlaka, a zwłaszcza "Przepraszam, czy jesteś czarownicą", "Kot, który merdał ogonem", Czupieńki oraz Zakamarkowe "Mamy Mu" i cała "kolorowa" Astrid Lindgren (zwłaszcza Lotta, Bullerbyn, "Ja też chcę mieć rodzeństwo"). Tak, jak patrzę na naszą "przedszkolną" półkę, to w ogóle Zakamarki królowały i połowę ich katalogu w kategorii "3+" mogłabym tu wypisać. Poza tym na pewno Pettson i Findus, choć to może trochę później, już dokładnie nie pamiętam. Moje dzieci bardzo lubiły jeszcze serię "Opowieści z Parku Percyego". To też był jeden z naszych największych hitów. Z dłuższych opowiadań, jestem fanką "Kajtka i Misia", który w Zakamarkach, nie wiem dlaczego znalazł się w kategorii 0+. Moim zdaniem, jest raczej 3+, a ja czytałam z pięciolatkiem, bo dopiero wtedy trafiliśmy na tę książkę. Można też już spróbować "Dzieci z ulicy Awanturników" i "Lotta z ulicy Awanturników", ale to zależy od dziecka. Podobnie "Pan Kuleczka", ale u nas pojawił się trochę później.
    • ania.n-82 Re: Trzy latka skończone, co czytać? 15.07.16, 21:25
      My zaczęliśmy przygodę z "Julką i Julkiem" koło trzecich urodzin, i trwała długo. Poza tym polecam: "Wesoły Ryjek" (mamy pierwszą część, teraz jest już cała seria), "Opowiadania dla przedszkolaków" (jeśli się spodobają to są dwie dalsze części), serię o Basi (na początek polecam "wielką księgę", tę z krótszymi opowiadaniami, a potem pojedyncze opowiadania), serię o Mamie Mu, o Albercie Albertsonie.

      Z serii "Tato..." czytaliśmy kiedyś jedną książkę, pewnie też w okolicy 3 albo 4 urodzin, i też było na to za szybko. Mam wrażenie że to jest dla nieco starszych dzieci. "Kajtek i Miś" też może być jeszcze za trudny, my właśnie mamy wypożyczone z biblioteki i 5-latkowi się podoba, ale mam wrażenie że dla trzylatki może być za trudny. "Opowieści z Parku Percy'ego" u nas się nie przyjęły, mamy jedną część ale syn nigdy nie był nią specjalnie zainteresowany.
      • aggala Re: Trzy latka skończone, co czytać? 16.07.16, 09:31
        Czyli widzę, że nie tylko ja uważam polecany wiek dla "Kajtka i Misia" za mocno zaniżony. Natomiast, kiedy czytałam ją z pięciolatkiem, miałam wrażenie, że mogłaby pojawić się u nas wcześniej, ale pewnie masz rację, że dla trzylatka(i) może być jeszcze nadal trochę za trudna.
        "Opowieści z parku Percy'ego" są nierówne. Najlepsze moim zdaniem, to "Mroźna zima" i "Po burzy", ale już "Poszukiwanie skarbu" czytaliśmy głównie z sympatii do lubianych bohaterów. Gdybyśmy trafili na tę książkę na początku, pewnie nie kontynuowalibyśmy znajomości z serią.
        • ania.n-82 Re: Trzy latka skończone, co czytać? 16.07.16, 22:42
          Z "Opowieści z parku Percy'ego" mamy część o labiryncie, czyli "Tajemnicza ścieżka". Fajny jest pomysł z rozkładanym "plakatem" z labiryntem na końcu książki, w zasadzie to jest najlepsza część tej książki. Sama historia jest taka sobie, nie wciągnęła nas.
    • lily-beth Re: Trzy latka skończone, co czytać? 24.07.16, 09:07
      Moja córka jest w tym samym wieku dokładnie, więc powiem co my czytamy - z tym, że niektóre książki czytamy od bardzo dawna, niezmiennie, a i do Bobo, i Binty zdarza nam się wracać.
      Seria o Zuzi (Mądra Mysz), niektóre części są na tapecie już od jakiegoś czasu, ale bardzo jej się podobają, niektóre są jeszcze za trudne np. o kieszonkowym. Seria o Basi - mamy fioletową Wielką Księgę, którą czytałyśmy kilka razy, a teraz na próbę pożyczyłam z biblioteki czerwoną Basię i podróż i dziecko jest zachwycone. Seria o Albercie Albertsonie, mamy cztery pierwsze tomy, znamy już na pamięć (w ogóle podpisuję się pod tym, że Zakamarki można brać w ciemno). O Julku i Julce mamy tylko jeden tom (gdzie dostać resztę???), Kajtek i Miś jej się podobał (z wyjątkiem opowiadania o przyciętych palcach, a to o zabitej myszce pominęłam ze względu na SWOJĄ wrażliwą psychikę :D), "Co było potem?" o Muminkach, wielki hicior, ale córka uwielbia bajkę o Muminkach, mamy też "Niebezpieczną podróż".
      "Krowa Matylda", wszystkie tomy, hity nieustanne.
      Z Zakamarków mamy Yeti i Duch z butelki, Jabłonkę Eli, Misiową piosenkę, Żegnaj Skarpetko, Lato Stiny (tę akurat czytamy od roku chyba). Od niedawna czytamy "Czy znasz Pippi Pończoszankę" i trzy opowiadania o Lotcie. Z serii o Bolusiu już wyrosła. "Księżniczki i smoki" - miała na nią taką fazę, że już nie mogłam patrzeć na te smoczyce... ;)
      Inne: Dzieci to koszmarne zwierzątka domowe, Pan Tygrys dziczeje, dwa tomy o Filomenie (co za szkoda, że nie przetłumaczono reszty), pierwszy tom Elmera (rzadko czytamy, więc na razie nie kupuję reszty), trzy tomy o Kastorze (piecze, majsterkuje i uprawia fasolkę - uwielbiamy od dawna), Tam, gdzie żyją dzikie stwory (uwielbiane od roku), dwa tomy o Czupieńkach, "Baranek Bronek" (od dawna) i "Kotek Splotek" (od niedawna), "Panama" Janosha. Wracamy do serii o Kici Koci, która przez ostatni rok była wałkowana w kółko. "Złodziej kury" bez słów. "Mała zima" Kasparaviciusa, takie nastrojowe bajki, ma kilka ulubionych, zwłaszcza ta o pandach. Ostatnio czytamy "Misia Uszatka" Janczarskiego, bardzo jej się podoba. Czytamy też mnóstwo poezji, Tuwim, Brzechwa, Chotomska, Wawiłow, Themerson, "Ogródek" Kownackiej, Terlikowskiej "Chodzi mucha po globusie" i "Wędrówka pędzla i ołówka" (zwłaszcza ta dla trzylatki, ale zamierzam kupić wszystkie książki tej autorki).
      Zachwyciła się ostatnio "Myszką" Gellner, chociażto chyba i dla młodszych dzieci by się nadało.
      • lily-beth Re: Trzy latka skończone, co czytać? 24.07.16, 09:09
        O Basi mamy taką turkusową, pomyliło mi się, bo fioletowa jest o Basi i Franku, też mamy, wałkowałyśmy na okrągło, jak miała 2 lata.
    • laemmchen79 Re: Trzy latka skończone, co czytać? 24.07.16, 12:28
      Jestem pod ogromnym wrażeniem - ale macie wszystkie imponujące listy przeczytanych książek z dużą ilością tekstu - większość tych tytułów jeszcze przed nami, ale może coś z naszej listy też Was zainteresuje.

      U nas nadal dominują książki obrazkowe, które i tym sporo już czytającym nadal serdecznie polecam:
      - piesek Polo - 6 książek
      - Gdzie jest moja siostra
      - seria Bajki bez słów (złodziej kury & co.),
      - Gdzie jest tort i Piknik,
      - Gapiszon i korniszon
      - O małym krecie, który chciał wiedzieć....
      - Pomelo
      - Gąska balbinka

      Z bajek również obrazkowych lubimy:
      - Legendy polskie dla dzieci w obrazkach, ale też
      - serię Najpiękniejsze bajki z kolekcji gazety wyborczej. (swoją drogą ciekawe, czy będzie kiedyś dodruk tej serii).

      Mamy też trzy ulubione tytuły z serii Mistrzowie klasyki dziecięcej (MediaRodzina):
      - O wilku i siedmiu koźlątkach,
      - Księżniczka na ziarnku grochu i
      - Stary szewc i rrasnoludki (te dwie ostatnie ilustrowane przez Ewę Kozyrę-Pawlak).

      Bardzo wysoko u nas na topie jest Pelerynek

      Z rymowanych książek to obowiązkowo Panna kreseczka i Pan Motorek, Auto Ferdynand, Gałgankowy skarb, niezmiennie Gruffalo i pozostałe książki tego duetu, seria o kaczorze Kwaku, Bajka o niedźwiedziach, niedźwiedziątku i o małym złotowłosym dziewczątku (jest od niedawna nowe wydanie), Piękna i mądra bajka o troskach zająca Grajka Ewy Kozyry-Pawlak.

      Z książek z pojedynczymy historyjkami, o których jeszcze nie wspomniałyście, polecamy: Astona (bardzo ciepłe, ileśmy kamieni po tej książcze do domu przywlekli), Idziemy na niedźwiedzia, Statek Noego, Krecik, Mama Mu (domek na drzewie, nabija sobie guza, na huśtawce - ale tu nie czytam całego tekstu, raczej stosuję mieszankę tekstu i opowiadania), Charlie i Lola (!), Ungerer (Crictor, Melopsy, Trzej zbójcy), Łódeczka (Randall de Seve, Loren Long), Chłopiec i pingwin, Bajka o koziołku (nasza najbardziej zaawansowana tekstowo książka, także dzięki audiobookowi i motywowi wilka - a jeżeli wasze dzieci lubią wilki, to polecam też Jestem najsiliniejszy Mario Ramosa z Dwóch sióstr), seria o Ciekawskim Georgu. Uwielbiane niezmiennie od długiego czasu są też Bajeczki z obrazkami - polecam zwłaszcza do wspólnego czytania z młodszym rodzeństwem. Z nieprzetłumaczonych jeszcze niestety na polski serdecznie polecam przygody niedźwiadka polarnego Larsa - w sumie te przygody można sobie opowiedzieć na podstawie obrazków, nam się podoba głównie ze względu na temat niedźwiedzi polarnych, waleni i polarnego klimatu i fajnych ilustracji.

      Jedyną książkę, przy której moje młodsze dziecko akceptuje większą ilość tekstu, jest Kubuś Puchatek w fantastycznym, nowym wydaniu NK - duży format, piękny papier - czytamy sobie razem wieczorami ze starszym synem.

      No i niestety moje dziecko ubóstwia Tupcia Chrupcia - ja akurat nie toleruję tekstu, już dawno oddałam te książki do naszej biblioteki i wyobraźcie sobie mój zachwyt, gdy jakiś czas temu młody wygrzebał akurat ten tytuł - ale jakby nie było, to wiekowo do 3-latków pasuje, więc podaję.
      • huculeczka Re: Trzy latka skończone, co czytać? 24.07.16, 20:56
        Dzięki wielkie za wszystkie wpisy :)
        To teraz napiszę jak to u nas wygląda:

        "Czupieńki" bardziej podobają się mi niż Zuzi, więc Smoka nie będę kupować.
        Za to chwyciła Mama Mu - teraz na topie, różne części.
        "Ja też chcę mieć rodzeństwo" podobało się bardzo, ale przez tydzień :) podobnie jak Lotta i jazda na rowerze.
        "Opowieści z parku" mamy dwie, parę razy przeczytałyśmy Mroźną zimę i to, gdzie wiewiórka wpadła do studni, ale bez szału.
        Bardzo lubi "Poznaj Pettsona i Findusa" (choć to z twardymi kartkami dedykowane dla młodszych), więc dzięki Wam z biblioteki dosłownie przedwczoraj wypożyczyłam "Pettsona na biwaku" i wbrew moim obawom co do ilości tekstu, że za dużo, podoba się i czytamy od trzech dni (na zmianę z Mamą Mu).
        Pana Kuleczkę mamy dwa, już czytałyśmy ze dwa miesiące temu, ale to chyba jeszcze przed nami. "Kajtka i misia" jeszcze nie ruszałyśmy.
        "Julka i Julkę" czytamy już z półtora roku (zaczęłyśmy zaraz po drugich urodzinkach) i już fascynacja przeszła, choć czasem ostatnio wracamy. Mamy dwie drugie części (obydwie wyczytane, jedna w miękkiej okładce, druga w twardej), którąś możemy przekazać dalej :)
        "Opowiadań dla przedszkolaków" nie chce, mamy, zraziła się po pierwszym opowiadaniu i nawet nie chce wracać.
        Lubi też "Przysłowia dla przedszkolaków", choć ja cierpię przy czytaniu (prezent), poleććie przy okazji proszę jakieś ładniejsze wydanie - cel ten sam, czyli powiedzenia i przysłowia w prostej tekstowej formie opisane - żeby takie trzylatki zaczęły rozumieć o co chodzi.
        Tupcia Chrupcia miałyśmy rok temu (w tajemniczej paczce z biblioteki), ale bez żalu po tygodniu oddałam :)
        "Wesołego ryjka" wypożyczyłyśmy tydzień temu, na razie nie za bardzo.
        "Alberta Albertsona" przeczytałam jakąś część sama, nie wpadłabym że to już na teraz, tak więc w sierpniu wypożyczę :)
        Mamy "Wielką księgę Basi i Franka", lubiła bardzo, ale z pół roku temu. Z kolei np. "Basia i telewizor" to jeszcze za długie i nudne, choć audiobook lubi ("Basia i opiekunka" i "Basia gotuje" to spaghetti z tatą :)
        "Przepraszam, czy jesteś czarownicą" nie podeszło.
        "Crictor" też nie, "Mellopsy" lubiła, już minęło.
        "Kici Koci" i "Zuzi" mamy po parę, lubi, ale jakoś nie wraca do nich nagminne, nie jest to hit. "Kieszonkowego" w ogóle nie chce, najbardziej lubi "Zuzia piecze ciasto"
        Muminków ja nie lubię (proszę nie bić :) więc nie pomyślałam o tym, żeby podsunąć (dzięki za podpowiedź, może spróbujemy).
        "Yeti" bardzo lubi, za to "Ducha w butelce" się boi, więc nie czytamy. Żegnaj Skarpetko miałyśmy wypożyczone, ze 3 razy przeczytałyśmy, i tyle. Podobnie z "Jabłonką Eli".
        Nie znamy smoczyc ani Lata Stiny ani Kastora :) Musimy sięgnąć po Filomenę, mamy jedną. Nawet się podobało.
        Elmery lubi bardzo, mamy wszystkie, choć ulubione to "Elmer i wąż" i "Elmer i Róża"
        Lubi "Pan Tom buduje dom" i "Misia Uszatka" oraz "Gąskę Balbinkę".
        Przypomniało mi się o Pelerynku niedawno, muszę sięgnąć - tylko zastanawiam się czy kupować czy pożyczać :)
        Mamy Psa Polo i smoka - lubiła w zimie, teraz już nie wraca.
        Gdzie jest tort? i Wielki piknik hity rok temu, teraz już nie.
        Dzięki za przypomnienie o Łódeczce :)
        No i coś, przez co cierpię codziennie, czyli: nie chce czytać o Pomelo. Nie wiem czemu.
        A Charlie i Lola czasem sięga (np. wczoraj), ale filmy lecą codziennie ;) dużo bardziej woli...

        W każdym razie dziękujemy bardzo - jak zwykle jesteście NIEOCENIONE.
        • lily-beth Re: Trzy latka skończone, co czytać? 24.07.16, 21:37
          Uch, też to mamy - nie chce Pomelo... Jak można nie chcieć, przecież jest boski ... Ale chyba humor zbyt abstrakcyjny dla niej. Czytam sobie po cichu ;)
          • huculeczka Re: Trzy latka skończone, co czytać? 25.07.16, 13:49
            Jeszcze się łudziłam, że może jest za mała, że to za wcześnie, że dorośnie - ale ostatnio koleżanka rozwiała moją nadzieję mówiąc, że jej synek (1 rok 11 m-cy) uwielbia Pomelo. Z jednej strony się ucieszyłam, bo wiedziałam co mu dać na drugie urodzinki (mieli wypożyczoną z biblioteki), a z drugiej zmartwiłam - bo to znaczy, że chyba nie jest jeszcze za mała...
        • aggala Re: Trzy latka skończone, co czytać? 08.08.16, 19:34
          "Mellopsy" u nas zupełnie nie chwyciły, jak dzieci były małe - przeczytane chyba tylko raz albo dwa. Natomiast mój syn odkrył je w chwili, kiedy nauczył się czytać (6 lat). To była jedna z pierwszych książek, które samodzielnie przeczytał i wracał do niej od tego czasu wielokrotnie. Niektóre książki po prostu muszą trafić na swój moment.
    • laemmchen79 Re: Trzy latka skończone, co czytać? 08.08.16, 20:53
      Czytamy sobie od ponad tygodnia Zabka i Ropucha Arnolda Lobela (wyd. Literackiego) - cała nasza trójka zauroczona - serdecznie polecam zwłaszcza do wieczornego czytania.
    • gaskabalbinka85 Re: Trzy latka skończone, co czytać? 19.08.16, 14:07
      Polecam "Śmiechołki" oraz "Dąsacze" z serii Humorki wydane w tym roku przez Kocura Burego. Książek w serii jest więcej, ale te dwie najbardziej nadają się dla 3 latków.
    • marcowa_aprilla Re: Trzy latka skończone, co czytać? 23.09.16, 14:56
      Polecam jeszcze:
      Felek i Tola, i kolejne tomy
      Zabek i Ropuch, 4 czesci sa
      Nusia i wilki , i inne tej autorki
      Jak tata pokazal mi wszechswiat, i inne tego autora :)
      Pieciu Nieudanych
      Billy i gwizdek, i reszta z tej serii
      • ania.n-82 Re: Trzy latka skończone, co czytać? 23.09.16, 23:07
        Ja akurat Felka i Toli nie polecam. Czytałam dwie pierwsze części z synem i mi się nie podobało. Pierwszy tom jeszcze może być, początkowe rozdziały są nawet fajne i nadają się dla młodszych dzieci, ale w drugim tomie jest dużo trudnych tematów. Ciągle przewija się problem bycia za grubym, a w drugim tomie dochodzi na przykład znęcanie się nad innymi, obsesja na punkcie sprzątania. Różnych dziwnych tematów było więcej, ale już nie pamiętam szczegółów. Nie wiem po co to czytać trzylatkom.
        • marcowa_aprilla Re: Trzy latka skończone, co czytać? 24.09.16, 20:54
          Hmm, moj 3 latek uwielbia ta ksiazke. Nie wiem czy wszystko rozumie ale wole takie ksiazki niz przeslodzone tupcie chrupcie itp. Ja tez musze miec jakas przyjemnosc a dziecko traumy nie ma czytajac o obsesji sprzatania zwlaszcza ze czesto wg dzieci dorosli zbyt duza wage przywiazuja do porzadku. Wg mnie ksiazka jest zyciowa i dowcipna.
          • ania.n-82 Re: Trzy latka skończone, co czytać? 26.09.16, 16:11
            Tupcia Chrupcia też nie lubię :) Nie twierdzę że czytanie małym dzieciom o Felku i Toli im zaszkodzi, że będą miały traumę itp. :) Mój syn kiedyś nawet lubił czytać Felka i Tolę (pewnie w wieku 3-3,5 lat chociaż już dokładnie nie pamiętam), zwykle czytaliśmy początkowe rozdziały, bardzo mu się podobał rozdział o lodach. Tylko im dalej tym robiło się bardziej skomplikowanie i mam wrażenie że dużo nie rozumiał. Kiedyś wybrał w bibliotece drugą część, i ta już mnie zmęczyła, mam wrażenie że dzieci nie potrzebują takiego nagromadzenia trudnych tematów :) Poza tym jest tyle książek dla dzieci które mi się lepiej czyta, że jak bym miała okazję obejrzeć Felka i Tolę przed zakupem to bym nie kupowała.
            • marcowa_aprilla Re: Trzy latka skończone, co czytać? 26.09.16, 21:09
              A my ja uwielbiamy :-) rzecz gustu najwyrazniej i ja tam nagromadzenia trudnych tematow nie widze. Kupuje poczucie humoru autorki. I mysle ze tlumacz tu sie mocno napracowal. Jo wymiata ;-)
Pełna wersja