panna.sarabella
16.05.18, 14:52
Witam miłe Panie i miłych Panów :-)
Mam córkę, lat 13, wchodzi z impetem i przytupem w okres dojrzewania, NIENAWIDZI czytać (od zawsze), jest nieco nadpobudliwa. Nie ma żadnego DYS-, była diagnozowana. To taka krótka charakterystyka postaci.
Ma fatalne oceny z polskiego, ortografia leży i kwiczy, podobnie jak wszelkie wypowiedzi pisemne. Ma dużą szansę na kiepski wynik z testu ósmoklasisty, właśnie z uwagi na braki w umiejętności pisania.
Wczoraj rozmawiałam z nauczycielką polskiego, uzgodniłyśmy że MUSI zacząć czytać.
Do lektur ją zmuszam, ale wiadomo - są nudne (to również moja opinia, lektur nigdy nie czytałam, chociaż książki pochłaniam pasjami). Dotychczas, spośród "miliona" książek, które jej podsunęłam w ciągu 7 lat podstawówki, spodobała jej się tylko jedna: Był sobie pies. Nie wiem, może podsuwałam jej po prostu zbyt grube książki (to opinia mojego męża).
Czytać musi, nie ma innego wyjścia.
O jaką pomoc proszę?
Podsuńcie jakieś KRÓTKIE książki, nowele, opowiadania - dla młodzieży. Żadne dystopie. Gatunek - bez znaczenia, musi przebrnąć przez różne, w końcu może wyłapiemy, co jej najbardziej odpowiada.
Słowem-kluczem jest tutaj "KRÓTKIE". Tak, żeby przeczytała, żeby nie zajęło jej to wiele wieczorów, żeby nie zdążyła się znudzić.
Bardzo dziękuję :-)
PS> od razu proszę o nie komentowanie w stylu "nie zmuszać", "późno się zabieracie", czy jakiekolwiek inne moralizowanie. Nie przedstawiam tu całej historii przypadku, tylko proszę o podsunięcie pomysłów.