O złości, Smoku i W.Kołyszce

18.10.04, 17:28
Witam,
Chciałabym dowiedzieć się, czy któraś z forumowych mamuś "przerabiała" z
własnym dzieckiem bajkę wydaną przez GWP Wojciecha Kołyszko- Smok Lubomił i
tajemnice złości? Interesuje mnie jak reagują Wasz dzieci na
takie 'psychologizmy' tekstu oraz na estetykę (ilustracje) proponowaną przez
Kołyszkę.
Aaa i jeszcze... Nawet jeśli nie pokazywałyście tego swoim dzieciom, a same
widziałyście, to proszę, podzielcie się uwagami.
C.A.
    • lucapuka Re: O złości, Smoku i W.Kołyszce 21.10.04, 09:10
      Przerabiałam... Efekt: dziecko (10 lat ) znudzone treścią po 5 min. i
      przerażone ilustracjami. Rzeczywiście jak tytuł sugeruje, to książka o złości,
      wywołanej tą książką....
      Przegadana, przestylizowana, imiona bohaterów zdziwacznione ( po co?, czyżby
      autor na siłę chciał podkreślić swą oryginalność) , ilustracje fatalnie
      dosłowne i przygniatające wyobrażnię.
      GWP kulą w płot!.... A idea taka piękna.....
      • caca33 Re: O złości, Smoku i W.Kołyszce 21.10.04, 11:49
        Dzięki za tę opinię, bo już myślałam, że to ja jestem szurnięta i krytyczne w
        stosunku do tego typu "sztuki". Dziwi mnie, gdy wydawcy zasłanieją się
        ryzykiem, by wydawać coś naprawdę wartościowego i estetycznego, a mają odwagę
        postawić na takie obrzydlistwo (tak sobie śmiało używam tedo słowa, po
        usłyszeniu, w ubiegłym tygodniu w 2pr. polskiego radia, wypowiedzi śp. Olgi
        Siemaszko na temat współczesnej estetyki w książce dla dzieci).
        A od strony "literackiej" też rzecz ta wydaje mi się jakąś pomyłką, co - jak
        widać- powoduje, że dzieci się nudzą...
        Nie dobrze to wróży temu wydawcy, co nie?
        CA.
      • agnieszka_azj Re: O złości, Smoku i W.Kołyszce 05.11.04, 10:55
        Przejrzałam to ostatnio w Empiku i podpisuję się pod opinią lucapuki.
        Bajka "przekombinowana" - zbyt wiele wymyślnych szczegółów, dziwaczne imiona
        dzieci - na poczatku aż 5 czy 6 (po co, jeśli dalej jest tylko dwójka
        bohaterów ?), trudno wyłapać meritum. Obrazki takie sobie.
        Druga część - "Instrukcja obsługi złości" mogłaby być niezła, ale dla dzieci
        zbyt duzych na poczatkową bajkę. Bajka ma poziom infantylności późnego
        przedszkola, a instrukcja jest raczej dla 8-10latków.

        Reasumując - pomyłka wydawnicza :-(((
Pełna wersja