Dodaj do ulubionych

jak nauczyciele omiawiają "Cłopców z placu broni"

05.11.20, 10:33
Orientujecie się może? Tak jak tu poniżej, jako książkę pokazującą takie wartości jak "była przyjaźń, lojalność, uczciwość i miłość do miejsca zabaw, którą można oceniać w kategoriach patriotyzmu"?
klp.pl/chlopcy-z-placu-broni/a-9732.html
Czytam to właśnie i kompletnie co innego widzę:
- mechanizm funkcjonowania grupy małolatów, pomiatanie najsłabszym
- pęd na przynależność do grupy za wszelką cenę, niezależnie od sensu jej istnienia i absurdalnych wymagań - patrz stowarzyszenie kitowców
- podział "my" i "oni", nieumiejętność dogadania się dwóch grup, każda chce zawłaszczyć plac tylko dla siebie,
- bezsens walki o plac, który do żadnej z tych grup nie należy - na końcu następuje zresztą twarde zderzenie z rzeczywistością, bo nie będzie z niego korzystał nikt.

Omawiana jest ta "ciemna strona" w ogóle, czy tylko "hurrra, wartości!" i płaczemy na dzielnym, lojalnym Nemeczkiem?
Lektura jako taka jest ciekawa, ale możliwości zrobienie z niej tendencyjnego gniota "pod patriotyzm" są straszne...
Obserwuj wątek
    • bruy-ere Re: jak nauczyciele omiawiają "Cłopców z placu br 14.11.20, 17:45
      Kurczę, nie pomogę, bo choć córka ostatnio omawiała, to nie słuchałam jej lekcji on-line.

      A przy okazji opowiem moje wspomnienie związane z tą książką. To było w latach 90. Mój najmłodszy brat nie za bardzo miał chęć czytać książki, ale pewnego dnia namówiłam go na przeczytanie "Chłopców z placu broni". I tak mu się spodobało, że polubił czytanie.
      Niestety, obecnie ta książka nie ma już takiej siły oddziaływania jak dawniej. Widzę to po starszym synu, uznał ją za zupełnie przeciętną. Po lekturze Baśnioboru czy Zwiadowców pozycje takie jak "Chłopcy..." wypadają blado.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka