Dodaj do ulubionych

Komiksy - fantastyka

14.01.21, 09:11
„Witamy na Ziemi” („Resident alien” t. 1)
P. Hogan, S. Parkhouse

Całkiem przyjemny komiks fantastyczny. Na Ziemię dociera przedstawiciel innej cywilizacji. Nabywa domek w pobliżu amerykańskiego miasteczka i tak sobie żyje w spokoju, dopóki nagle w miasteczku nie zostanie zamordowany lekarz, a w okolicy nie ma nikogo, kto by mógł obejrzeć ciało. Nasz kosmita – oficjalnie doktor Harry Vanderspeigle - zbiera bardzo dobre opinie od szeryfa i burmistrza, którzy proponują mu, aby został lekarzem na etacie. Harry całkiem dobrze sobie radzi, pomagając szeryfowi w rozwiązaniu różnego rodzaju zagadek kryminalnych. Rysunkowo cały czas przedstawiony jest jako istota dwunożna o zielonej twarzy, ale ponieważ Harry wpływa na ludzkie postrzeganie, tylko bardzo wrażliwe jednostki mogą ujrzeć go w naturze lub prawie w naturze np. dziecko lub pielęgniarka – córka indiańskiego szamana. Na tropie Harrye'go są też agenci rządowi, więc jestem już ciekawa kontynuacji.


"Donżon" t. 1
J. Sfar, L. Trondheim i in.

Ponieważ wczoraj wpadł mi w ręce komiks, którego nigdzie nie ma w mojej okolicy, a wpadł mi tylko na jedno popołudnie, toteż rzuciłam wszystko, aby tylko zdążyć. Ma bardzo dobre recenzje i uważany jest generalnie za arcydzieło francuskiego komiksu fantastycznego.

Niby to parodia fantasy, ale nie do końca. Bardzo inteligentnie, dowcipnie i błyskotliwie. Niektóre postaci urzekają, w tym czarne charaktery - np. zielone ośmiorniczki, częściowo w typie Cthulhu, z czerwonym kapturkiem na głowie. Głównym bohaterem jest pewien diuk, kaczor, który na skutek nieprzewdziewanych wydarzeń musi zastąpić barbarzyńcę. Barbarzyńca ów miał wybrać się wyszpiegować, co też knują ośmiorniczki, ale nie zdążył. W trybie pilnym musiał go zastąpić kaczor Herbert. Pomaga mu smok Marvin, który jest zdecydowanie moim ulubieńcem. I tak to się zaczyna. Kaczor oczywiście nie umie się bić, lotny też zbyt nie jest, nie umie posługiwać się mieczem, który - jak się okazuję - ma swój rozum i nie da się wyciągnąć z pochwy, dopóki Herbert nie udowodni, że jest go godzien.

Jest to naprawdę zabawne. Tyle, że gdzieś w połowie napięcie trochę siada, a przygody są jakby mniej interesujące. Ale nawet tylko dla pierwszej polowy (komiks ma ponad 300 stron) warto.
A całkiem niedawno ukazał się drugi tom "Donożonu".
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka