Biały niedźwiedź. Czarna krowa Brykczyński Lange

15.12.04, 23:11
Marcina Brykczyńskiego teksty dwa
Grażki Lange ilustracje i przewrotny pomysł graficzny
wydała Nasza Księgarnia, chwała jej za to!
Książka Roku w dziedzinie Grafiki Polskiej Sekcji IBBY

Książka czarno-biała dosmaczona kolorem (pagina, drobne elementy ilustracji)
na tyle, żeby nam pokazać, że czerń-biel to Bardzo Świadomy Wybór graficzki.
W skrócie opowiada o niezgodzie na to, jakim się jest, z różnymi
zakończeniami: niedźwiedź, biały, przebiera się na czarno i jest
nierozpoznawalny za kapeluszem, okularami, rękawicami i w marynarce, kaloszach
i z parasolem;
krowa natomiast zostaje przywołana do porządku przez inne krowy i już się nie
wybiela, a na końcu ma całkiem zielony ogon.

Jeszcze nie pokazywałam dwuletniej Ali (dostanie na Gwiazdkę pewnie), nabyłam
w księgarni dziecięcej Książeczka na Tarchominie (a ten Tarchomin taaaaki daleki).

Gorąco polecam jako odtrutkę na niektóre książki zbyt kolorowe!
    • agnost Re: Niech żyje Muchomor 16.12.04, 00:01
      Całkowicie się zgadzam. Ja w ogóle kupuję swojej córeczce (na razie ma pół
      roku, na razie czytam sama) książeczki w wysmakowanej szacie graficznej, a ta
      do takich należy. W zalewie tandety wyławiam i magazynuję na przyszłośc
      wartościwe pozycje, bo takich mniejszość. Ale się zdarzają i cieszą. Polecam w
      ciemno wszystkie pozycje wydawnictwa Muchomor (teraz kupuję w ciemno) -
      fantastycznie ilustrowane, mądre, ciekawe i nowoczesne. To jest autentyczny
      przebój. Zastanawiam się tylko, czy te książeczki podobają się też dzieciom
      (moja córeczka jest jeczcze na nie za mala, choć czaekają juz na nią wszystkie
      muchomorowe pozycje wydawnicze?) Czy ktoś przetestował Muchomora na dzieciach?
      • mamalina Re: Niech żyje Muchomor 16.12.04, 00:13
        Nasza Ala (2 lata) ma prawie wszystkie muchomorki i je lubi, choć nie przebiją
        ulubionych zagranicznych: o kreciku, który chciał wiedzieć, kto mu narobił na
        głowę i o dziewczynce, która muchę dała pająkowi, pająka ptaszkowi, ptaszka
        kotu, a jak kot uciekł to płakała i przyszedł krokodyl, i ją zjadł... Czasem aż
        się dziwię, że Ala nie ma koszmarów od tych różnych lektur. A nie ma.

        Z muchomorków lubi zwłaszcza "Jedzie pociąg z daleka" (czytamy i śpiewamy) Ewy
        Kozyry-Pawlak z psem sikającym pod semaforem i papugą w klatce oraz z tej samej
        serii Joanny Jung "Miała baba koguta". Muszę powiedzieć, że cieszą mnie
        szczególnie te dwie książeczki, bo Agnieszka Żelewska partout to troszkę za
        dużo. (Ale i za Agnieszkę chwała Muchomorowi i innym!)

        Polecam też serię malutkich i tanich Tuwimowych "Dyziów" (ulubiona Ali!) itd. Na
        szczęście Ala jeszcze nie pyta, czemu Dyzio na okładce ma pięc palców u nogi a w
        środku książeczki tylko cztery... :)))

        Ja też muchomory kupuję ciemno, za wyjątkiem "świetych książeczke", które mnie
        aż tak nie biorą ze wzglęów światopoglądowych, choć wizualnie są w porzo.
        • agnost Re: Niech żyje Muchomor 16.12.04, 00:29
          Ja też świętych nie kupiłam z podobnych względów, choć fajne, oszczędne
          ilustracje. Cieszę się, że Ali się podoba, bo to znaczy, że dzieciaki też
          doceniają te książki, nie tylko dorośli. Moja Buba jeszcze za mała, żeby
          docenić (ma 1/2 roku, na razie tylko czytamy cztery Tuwimy i śpiewamy "Jadą,
          jadą misie" + pozostale, teraz czekamy na zamówioną internetowo
          kolędę "Przybieżeli..." - co za rewelacyjny pomysł wydać ją w postaci
          kartonowej książeczki dla bobasów!!! ). Faktycznie, Żelewską można mieć pewien
          przesyt, ale z kolei jak się zobaczy, co wyrabiają takie wydawnictwa jak np.
          Zielona Sowa, oferujące kicz i banał, to i z kolejną Żelewską człowiek się
          szybko przeprasza.
          • mamalina Re: Niech żyje Muchomor 16.12.04, 07:31
            podpisuję się ręką i nogą, i drugą ręką i nogą też :)
            • steffa Re: Niech żyje Muchomor 21.12.04, 18:51
              Mój dwuletni syn jest już wytrawnym czytelnikiem. Razem chadzamy po
              księgarniach, a w Empiku, gdzie wszystkich książek (w zasięgu ręki ;)) można
              dotknąć, on przegląda. Nie muszę go nawet ganiać (wszędzie indziej ucieka).
              Kupuję mu książki 'wytrawne', ale zauważyłam, że dzieci nie przebierają. I
              szczerze mówiąc równie chętnie oglądają chałę, o wartościowe rzeczy. Tajemnica
              tkwi w przyszłości, a wtedy wierzę mój syn będzie miał wyrobiony gust. Ale -
              nie odmawiam mu też pop-kultury - ma kilka Kubusiów - lubi Kubusia po prostu i
              sam sobie wybrał.
        • caca33 Re: Niech żyje Muchomor 21.12.04, 23:34
          na szczęście Ala jeszcze nie pyta, czemu Dyzio na okładce ma pięc palców u nogi
          a w środku książeczki tylko cztery... :)))
          to był cyt. A ja znam wersję, kiedy Dyzio, projektowany dla 'Muchomora" był w
          porządku - jeśli idzie o jedo fizjonomię - ale nie był poprawny "politycznie",
          tzn. wytykał jęzor, ale palców miał 5!
          Są pewne sprawy i pewne zdarzenia... I traeba odrózniać pewne zdarzenia od
          pewnych spraw!!!
          Pozdro
          Cacus
          • mamalina Re: Niech żyje Muchomor 24.12.04, 13:29
            Dyzio z językiem? Fe :)))
            No to co się człowiek dziwi, że nie ma tłumaczenia krecika z kupą na głowie...
Pełna wersja