milorzab
12.01.05, 22:20
Wypożyczyłam Chwilki dla Emilki i tak średnio mi się spodabały, za to
Ignasiowi bardzo, a co więcej rzeczywiście zachęciły go do twórczości.
Przeczytaliśmy też dzisiaj prawie całą Naszą Mamę Czarodziejkę. Bardzo nam
się podobała. Chociaż dla mnie dziwne trochę jest to, że nie wiemy jak dzieci
mają na imię. I gdzieś tak w połowie dotarło do mnie, że to trzej chłopcy.
Co jeszcze mamy przeczytać, tej autorki oczywiście?