kulju
14.03.05, 20:21
No wlasnie,
Tuz przed naszym przyjazdem do Polski skupuje rozne ksiazki dla siebie i
Adasia na allegro. Ale okazuje sie, ze mnostwo z nich ma WAZNE pieczatki
biblioteczne (nawet nie przekreslone!). Nie bede dzwonic po bibliotekach z
Kanady, ale mysle ze podzwonie jak przyjade do Polski. Czy myslicie, ze
niektorzy sprzedawcy chodza do bibliotek i po prostu kradna co ciekawsze
egzemplarze??!!!
Juz sama nie wiem czy kupowac takie ksiazki, bo skad mam pewnosc, ze ksiazka
jest wycofana?
Co o tym myslicie?
Pozdr,
Magda