i2h2
13.04.05, 11:42
Przeczytałam tę książkę prawie pół roku temu i od tego czasu często do niej
wracam. Już kilka razy próbowałam tu o niej pisać, ale wymyka się wszelkim
ocenom. Przypomina mi te obrazki "trzy w jednym"- od tego, z której strony
patrzysz, będzie zależeć, co zobaczysz. Tylko, że tutaj tych wymiarów jest
chyba nieskończenie wiele...
Piotrkowi "Dawcy" jeszcze nie dałam: poczekam ze dwa- trzy lata, kiedy
zacznie się okres buntu. Sama wtedy pewnie też ją ponownie przeczytam: zyskam
nowe, świeższe spojrzenie na reguły, nakazy, uczucia...
Staram się nie szafować tego typu określeniami, ale w moim odczuciu "Dawca"
to arcydzieło. Nie dajcie się zwieść nieciekawej okładce i niewielkiej
objętości...
Pozdrawiam
----
Chacun a sa marotte.
Książki dla dzieci