"Dawca" Lois Lowry- ponad wszelkimi kategoriami !

13.04.05, 11:42
Przeczytałam tę książkę prawie pół roku temu i od tego czasu często do niej
wracam. Już kilka razy próbowałam tu o niej pisać, ale wymyka się wszelkim
ocenom. Przypomina mi te obrazki "trzy w jednym"- od tego, z której strony
patrzysz, będzie zależeć, co zobaczysz. Tylko, że tutaj tych wymiarów jest
chyba nieskończenie wiele...
Piotrkowi "Dawcy" jeszcze nie dałam: poczekam ze dwa- trzy lata, kiedy
zacznie się okres buntu. Sama wtedy pewnie też ją ponownie przeczytam: zyskam
nowe, świeższe spojrzenie na reguły, nakazy, uczucia...
Staram się nie szafować tego typu określeniami, ale w moim odczuciu "Dawca"
to arcydzieło. Nie dajcie się zwieść nieciekawej okładce i niewielkiej
objętości...
Pozdrawiam

----

Chacun a sa marotte.

Książki dla dzieci
    • agnieszka_azj Re: "Dawca" Lois Lowry- ponad wszelkimi kategoria 13.04.05, 18:32
      No właśnie... Ja też mam problem z tą książką - przeczytałam ją jakiś czas
      temu i nie chce się ode mnie odczepić. Coś jest w tym porównaniu "3 w 1", ale
      mi sie raczej kojarzyła ze szkatułką, w której jest kolejna szkatułka, w której
      jest kolejna szkatułka... Już wydawało się, że wszystko rozumiem, kiedy
      odkrywalam kolejny wymiar.
      "Dawca" określany jest jako "Rok 1984" dla młodzieży, ale dla mnie Orwell jest
      duuużo płytszy. Ja bym raczej określiła go jako "Rok 2984" dla młodzieży -
      stworzenie takiego świata i takiego społeczeństwa wymaga jednak czasu.

      Chciałabym, żeby moja Ania (12 l.) przeczytała tę książkę - narazie wzdrygnęła
      sie na widok okładki (nota bene - identycznej jak w wydaniu orginalnym), ale
      nie odpuszczę smarkatej. Najwyżej obłożę w gazetę ;-)))
      • jol5.po Re: "Dawca" Lois Lowry- ponad wszelkimi kategoria 15.04.05, 14:11
        w księgarniach znalazłam jeszcze jedną książkę tego autora - "Egzamin dojrzałości", znacie ją? Co o niej sądzicie??
        • i2h2 Re: "Dawca" Lois Lowry- ponad wszelkimi kategoria 15.04.05, 14:56
          Książka o dziewczynie, która u progu dorosłości postanawia dowiedzieć się, kim
          jest/była jej biologiczna matka. Dobrze napisana, ale jak dla mnie "zbyt
          amerykańska"- niektóre rozmowy czy opisane reakcje zwłaszcza. Aczkolwiek jest
          tam kilka zdań, dla których warto ją przeczytać :-)
          Jednak "Dawcy" z pewnością nie dorównuje.
          Pozdrawiam
          • jol5.po Re: "Dawca" Lois Lowry- ponad wszelkimi kategoria 15.04.05, 17:08
            bardzo dziękuję:)
            • verdana Re: "Dawca" Lois Lowry- ponad wszelkimi kategoria 20.04.05, 15:49
              A dla ubogich duchem i niewtajemniczonych - czy ktos móglby napisać "o czym"
              jest "Dawca"?
              • agnieszka_azj Re: "Dawca" Lois Lowry- ponad wszelkimi kategoria 20.04.05, 17:59
                Verdano, cała frajda w czytaniu tej książki polega na tym, żeby NIE WIEDZIEĆ o
                czym to jest. Inaczej traci się sporo frajdy z czytania. Tak najogólniej, to o
                tym, co jest sensem zycia, sensem bycia człowiekiem.

                Dla bardziej ciekawych, na ich własną odpowiedzialność ;-) :
                www.merlin.com.pl/frontend/towar/345064
      • agnieszka_azj Re: "Dawca" Lois Lowry- ponad wszelkimi kategoria 20.04.05, 19:33
        Wiadomość z ostatniej chwili ;-) Ania przeczytała. Obeszło się nawet bez
        zasłaniania okładki ;-) Bardzo jej się podobało. Okazało sie też, że
        zakończenie tej książki jest do tego stopnie otwarte, że można je zrozumieć na
        (conajmniej) trzy sposoby.
        • verdana Re: "Dawca" Lois Lowry- ponad wszelkimi kategoria 23.04.05, 17:51
          No cóż, kupiłam i przeczytałam. I - nie bijcie mnie - podobała mi się bardzo
          średnio.
          Nie ukrywam, że czytałam wiele podobnych książek, np o monadach miejskich
          Slilverberga. Z tym, ze dla dorosłych.
          W tej książce jest wg. mnie zbyt dużo nielogicznosci, które biją w oczy. Np. 50
          dzieci rocznie to oznacza, że rocznie musi rodzić 50 kobiet - a więc co
          najmniej 15 z roku. A nie jedna-dwie.
          Jeśli wszyscy mają być identyczni, to nie ma żadnego powodu eliminacji bliźniąt.
          I prawde mówiąć zakończenie jest niezwykle sztuczne, wyraźnie autorka chciała
          zakonczyc książkę pesymistycznie, choć narzuca się wręcz inny sposób
          załatwienia sprawy, o znacznie bardziej pozytywnym wydźwięku.
          Napiszcie, bo moze ja czegos nie dostrzeglam, co w tej książce tak bardzo wam
          sie podobało? Bo dla mnie to po prostu jedna z wielu dosyć podobnych książek.
          • verdana Re: "Dawca" Lois Lowry- ponad wszelkimi kategoria 24.04.05, 12:17
            Tzn. nie zrozumcie tego, ze dostrzegłam tylko "pierwotną" treść książki,
            fabułę, pod którą nic się nie kryje. Ale jakoś nie widzę tych wielu warstw.
            Oczywiście, że to książka o pewnym "głębszym" podtekście, ale jakoś dla mnie
            wcale nie takim głębokim - bo, niestety, jest zbyt oczywista, aby skłaniać do
            refleksji. Może gdyby wyrzucić "dyscypliny", a przede wszystkim "zwalnianie"
            byłaby wbrew pozorom głębsza, a nie płytsza - bo stawiałaby pytanie, co warto
            stracić, by wyeliminować pewne zjawiska negatywne? Co jest ważniejsze - uczucia
            czy bezpieczeństwo? Jak istotne jest prawo jednostki wobec prawa grupy?
            Tymczasem w tej książce narzuca się odpowiedź zbyt jasną, zbyt oczywistą.
          • agnieszka_azj Re: "Dawca" Lois Lowry- ponad wszelkimi kategoria 26.04.05, 20:24
            Verdano, myślę, że mój odbiór tej książki różnił się od Twojego z dwóch powodów.
            Po pierwsze - nie lubię i nie czytam fantastyki i dlatego nie mam porównania z
            innymi, podobnymi książkami dla dorosłych. Moglam porównywać tylko do Orwellla
            i tu różnice są zasadnicze - u niego zniewolenie narzucone przez Władzę, tu -
            efekt dobrowolnej ewolucji w celu ułatwienia i upzyjemnienia życia.
            Po drugie - przystępowałam do lektury nie wiedząc o tej książce NIC, poza tym,
            co jest na okladce. Zaufałam rekomendacji Iwony.
            Wydaje mi się, że dzięki temu, czytalam i odbieralam "Dawcę" tak jak czytelnik,
            do którego jest adresowany czyli nastolatek.

            Nielogiczności zauważyłam - choć tylko ta z ilością Rodzicielek naprawdę "bije
            w oczy", nad resztą można przejść do porządku. Natomiast zakończenie - dla mnie
            nie jest pesymistyczne. Można je odczytać na dwa optymistyczne sposoby. Albo
            dotarli gdzieś, gdzie jest inne zycie i to otwiera wiele możliwości przed
            Jonaszem i Gabrielem, albo umarli, ale umarli bogatsi o uczucia, ktorych inni
            byli pozbawieni - czyli żyli krótko, ale pełniej niż inni.

            Dla mnie "Dawca" nie jest fantastyką - to karykatura naszego świata, naszych
            czasów w kostiumie fantastycznej baśni. Widzę coraz więcej analogii - strach
            przed bólem w każdej sytuacji (czy to u dentysty, czy podczas porodu ;-),
            stosunek do starości, unifikacja strojów, brak muzyki (hip hop jako pierwszy
            krok w tym kierunku - muzyka bez muzyki ;-), wreszcie pobłażliwie pogardliwy
            stosunek do rodzicielstwa (wszystkie inne zajęcia są zdaniem rodziców Jonasza
            więcej warte). Nad klimatem nie panujemy, ale zawsze możemy przemieścić się nad
            ciepłe morza w środku zimy, albo udać się w "tropiki pod dachem" ;-)
            Ta książka stawia pytania o sens życia, o to, co można poświęcić dla wygody i
            złudnego poczucia bezpieczeństwa, wreszcie gdzie jest granica, której
            przekroczyć nie wolno.

            Znasz inną taką książkę dla nastolatków ???
            • verdana Re: "Dawca" Lois Lowry- ponad wszelkimi kategoria 26.04.05, 22:59
              "Buszujący w zbożu" - też o sensie życia. "Lato" Tove Janson. Jeden z tomu o
              muminkach - ten o Paszczaku, który kochał ciszę i Filiflonce, która wszystkiego
              się bała. "Koniec wieczności" Asimova - najbardziej zbliżone, bo fantastyka, a
              stawiajace podobne pytania, w sposób miażdżąco logiczny i chyba
              głębszy. "Władca much" Goldinga.
              Fantastyka jest z zasady karykatura naszego świata. Ale ja wolałabym
              karykaturę subtelniejsza, gdzie czytelnik może zastanowić się nad właściwą
              odpowiedzią, a nie mieć jedynie słuszną odpowiedź podaną na tacy.
              I mnie uderzyła nieprawdopodobna ilość nielogicznosci - dlaczego w takim
              świecie utrzymuje się przy życiu niedołężnych starców, a całkiem zdrowych
              się "zwalnia". Jak to jest, że większość społeczności wie, co oznacza
              zwalnianie, a nie uczy młodzieży, aby akceptowała śmierć - przecież to byloby
              najprostsze. Dlaczego boją się samolotu, skoro nie znają wojen?
              I dlaczego Jonatan nie zdecydował się na najprostsze rozwiązanie - oddawanie
              pojedynczych wspomnień poszczególnym ludziom, tak aby wszyscy na pewno poznali
              uczucia? Czemu, jeszcze przed sprawa z Gabrielem, zaryzykował ucieczkę, choć
              swojej społecznosci był naprawdę potrzebny?
              I zdecydowanie w tej książce ludzie emocje odczuwali - nie tylko Jonatan, ale
              i jego przyjaciółka - przyjaźń, przyjaciel - wstyd, gdy się z niego wszyscy
              smieli, rodzice - dumę.
              • i2h2 Re: "Dawca" Lois Lowry- ponad wszelkimi kategoria 27.04.05, 13:46
                Bić Cię nie będę- de gustibus non disputandum est ;-)
                Jednak nadal bedę bronić tezy, że dla 12- 13-latka to książka jedyna w swoim
                rodzaju- te, które wymieniasz, są jednak dla starszych nastolatków. Z tymi
                nielogicznościami też w moim odczuciu jest różnie: dla mnie stanowią one
                chwilami odzwierciedlenie podwójnej moralności dorosłych- inne prawo i wiedza
                dla dzieci, a inna dla nas... Kto nigdy nie postąpił zgodnie z tą zasadą (
                nawet w jakiejś błahej sprawie), niech się ujawni- ja niestety nie mogę się tym
                poszczycić :-( Czuję się rozszyfrowana i oskarżana- tak, jakbym czytała
                pamiętnik zbuntowanej nastolatki, która te niekonsekwencje widzi i naśmiewa się
                z nich pod przykrywką tworzenia wymyślonego świata.
                A samolot? Próbowałam sobie wyobrazić sytuację, kiedy wojna zostaje wymazana z
                podręczników historii, a mnie w kolejnym pokoleniu ściga obraz jakiegoś
                przodka, kulącego się na dźwięk nadlatującego samolotu i szukającego
                schronienia- coś w rodzaju atawizmu, bo ja wiem. Przecież często we
                wspomnieniach najwyraźniejsze zostają właśnie te sytuacje całkiem
                niezrozumiałe, a przez to właśnie szokujące. Przekazuje się je dalej.
                I wcale mi się to takie nieprawdopodobne nie wydaje.
                Jeszcze a propos emocji: tu biję się w pierś- trafniejsze byłoby
                słowo "instynkt"- bo chyba własnie te podstawowe: seksualny, rodzicielski są
                dyskryminowane i odrzucane za wszelką cenę, a emocje są po prostu ugrzeczniane,
                łagodzone.

                Pozdrawiam
                • verdana Re: "Dawca" Lois Lowry- ponad wszelkimi kategoria 28.04.05, 16:35
                  Mój 10-latek przeczytał jednym tchem. Oto jego wrażenia.
                  Dlaczego Dawca zaryzykował życie młodego człowieka zamiast własnego? Argument,
                  ze był potrzebny do niego nie przemawia, "bo przecież wspomnienia by nie
                  zginęły, tylko przeszły na innych ludzi".
                  Długo dyskutowałam, które społeczeństwo jest lepsze - i tu zaczęły się
                  kontrowersje. Ja argumentowałam, że społeczeństwo zabijające dzieci jest
                  fatalne, mój syn, że wyroki śmierci, na osoby niedostosowane lepsze nie są (ja
                  one są winne, mój syn - "wcale nie zawsze"). Tzn, ewolucja nie przebiega od
                  dobra do zła, tylko od szarości do szarości. No, nie wiem, czy taki wniosek mi
                  odpowiada.
                  Pytał , dlaczego tak rozwinięte społeczeństwo ma mozliwość likwidacji bólu, a
                  sa rzeczy powodujące ból? Dlaczego nie ma wyboru zawodu, a jest wybór, czy chce
                  się załozyć "komórke rodzinną" i mieć dzieci?
                  I gdy go zapytałam, czy nie jest to - jego zdaniem - karykatura dzisiejszej
                  rzeczywistości, bardzo sie oburzył. Stwierdził, że dzisiaj raczej świat dąży do
                  maksymalnej indywidualizacji, a nie maksymalnego ujednolicenia, a więc w innym
                  kierunku.
                  Niezależnie od tego, jest to dobra podstawa do dyskusji z dzieckiem, a to
                  zawsze bardzo cenna rzecz.

                  • verdana Re: "Dawca" Lois Lowry- ponad wszelkimi kategoria 17.06.05, 22:02
                    Wobec tego, ze mój syn skonczył własnie drugi raz czytać "Dawcę", kupiłam mu
                    "Egzamin dojrzałości".
                    Spać dziś chyba nie pójdzie - mówi, że jest doskonała. Więc czyta (o ile się
                    zorientowałam, kontynuuje lekturę pod kołdrą. Interweniować nie będę,
                    przypadkowo zostawię światło w korytarzu...).
                    • nchyb Re: "Dawca" Lois Lowry- ponad wszelkimi kategoria 18.06.05, 09:26
                      Verdana, nie daj dziecku czytać pod kołdrą, ja pozwalam już oficjalnie dłużej
                      czytać, szczególnie, gdy potem jest dzień wolny (moje dziecko zdaje się rok
                      starsze od Twojego). czytanie pod kołdrą straszliwie psuje wzrok. Wolę już,
                      żeby dziecko poszło spać o północ i czytało przy normalnej lampce, niż żeby
                      poszło i tak po północy, a czytało pod kołdrą.
                      • abepe Re: "Dawca" Lois Lowry- ponad wszelkimi kategoria 29.05.13, 16:33
                        Wyciągam kolejny stary wątek, bo czytam kolejną dawno omawianą książkę:)
                        • gopio1 Re: "Dawca" Lois Lowry- ponad wszelkimi kategoria 29.05.13, 17:22
                          Czytałam dawno - niewiele już pamiętam, ale przyszło mi wtedy do głowy, że Dawca powinien się znaleźć w lekturach obowiązkowych. Czytam wpisy Verdany i zastanawiam się, czy dla 10 latka nie z wcześnie jednak. Mój w każdym razie (mam nadzieję), jeszcze ze dwa lata z tą lekturą poczeka. A po Dawcy pewnie naturalnie pójdą Igrzyska Śmierci.
                          • abepe Re: "Dawca" Lois Lowry- ponad wszelkimi kategoria 29.05.13, 21:55
                            Jestem w połowie książki i myślę, że powinna być dobra dla gimnazjalistów. Na dodatek ma tę zaletę, że jest dość cienka i nawet nie wprawiony czytelnik dałby radę. A może by się przekonał do czytania? Tylko czy w gimnazjum nie wchodzi już do czytania kanon klasyki?
                            • violik Re: "Dawca" Lois Lowry- ponad wszelkimi kategoria 03.06.13, 12:06
                              W gimnazjum dzieci są zawalone taką ilością treści, że szkoda gadać. Z lektur wchodzą Krzyżacy, Molier, Fredro - czyli klasyka, ale dobra. No i już nie bardzo mama ma wpływ na to, co dziecko czyta. Można zachęcać. Ja swojej pociesze muszę różne książki z łapek wydzierać. "Dawcę" dam jej na wakacje.
                              • abepe Re: "Dawca" Lois Lowry- ponad wszelkimi kategoria 05.06.13, 08:57
                                violik napisała:

                                > W gimnazjum dzieci są zawalone taką ilością treści, że szkoda gadać. Z lektur w
                                > chodzą Krzyżacy, Molier, Fredro - czyli klasyka, ale dobra. No i już nie bardzo
                                > mama ma wpływ na to, co dziecko czyta. Można zachęcać. Ja swojej pociesze musz
                                > ę różne książki z łapek wydzierać.

                                Mój syn zaczął sobie kupować i ostatnio też musiałam wydzierać;)
                                Jestem bardzo ciekawa lektur w klasach 4-6;)


                                >"Dawcę" dam jej na wakacje.

                                Po przeczytaniu opisu "zwolnienia" noworodka wiem, że mój syn jeszcze tej książki czytać nie powinien.
                                • abepe Re: "Dawca" Lois Lowry- ponad wszelkimi kategoria 05.06.13, 08:59
                                  Zastanawiam się nad światem opisanym w "Dawcy". Jak skrajnie różni się ta chęć wyciszenia emocji, ujednolicenia wszystkiego od tego, co mamy teraz - każda informacja w mediach musi wywoływać ekscytację, każdy musi się wyróżniać i być kimś. Nie wiem tylko, czy nie zmęczy nas taki stan i nie zaczniemy tęsknić za szarością!?
                                  • i2h2 Re: "Dawca" Lois Lowry- ponad wszelkimi kategoria 07.06.13, 10:01
                                    Bodajże w "Powrocie z gwiazd" (mogę się mylić co do książki - czytałam tak ze dwadzieścia parę lat temu, ale na pewno Lem) jest opis próby nawiązania kontaktu z Ziemią przez powracających astronautów i moim zdaniem dokładnie odzwierciedla to szum informacyjno-emocjonalny, jaki teraz wszędzie mamy. Różnica jest tylko taka, że tam nie ma nadrzędnych nadajników, tylko same małe, personalne, a u nas nadrzędne/główne żywią się tym, co małe im podrzucą ;)
                                    Jestem pełna podziwu, że on to wymyślił dekady temu, kiedy nikomu się nawet wielość programów telewizyjnych chyba nie śniła.
                        • tygryskowata Re: "Dawca" Lois Lowry- ponad wszelkimi kategoria 11.09.13, 00:21
                          Dziękuję za wyciągnięcie, dzięki Wam udało mi się zdobyć chyba jeden z ostatnich egzemplarzy. Dopóki nie trafiłam na to forum, nie wiedziałam, że można AŻ TYLE czasu spędzić przekopując internet w poszukiwaniu książki.
                          Kilka dni temu skończyłam Dawcę, i ... muszę ją sobie jeszcze przemyśleć. Przemielić wewnętrznie. Przerobić na części pierwsze i złożyć raz jeszcze. Nie wiem, ile to potrwa, bo niektóre rzeczy wracają do mnie niespodziewanie w dziwnych porach i miejscach. Ale warto było - stanęła na półce z Ważnymi Książkami.
                          • poemi123 Re: "Dawca" Lois Lowry- ponad wszelkimi kategoria 11.09.13, 10:06
                            Ja też dziękuję. I także polowałam na Dawcę na allegro ;-) Jednak po przeczytaniu zgadzam się z Verdaną. To świetna książka dla gimnazjalistów i postawię ją z premedytacją na półce dzieci, gdy do stosownego wieku dorosną (dlatego bardzo dziękuję). Ale mnie - dorosłą - te wszystkie nieścisłości strasznie raziły. Może dlatego, że fantastykę tego rodzaju namiętnie czytuję.
                            Nie zmienia to faktu, że książka jest świetna i mądra. Cóż, nie ja jestem jej docelowym czytelnikiem.
                            Z tego typu literatury dla tej grupy wiekowej polecam też trylogię Brzydcy, Śliczni, Wyjątkowi (Wyjątkowych jeszcze nie czytałam) Scotta Westerfelda. Czyta się świetnie i szybko, akcja goni akcję. A przy tym fabuła, choć trochę schematyczna, nie jest głupia.
    • muchomorek23 22.08 w kinach 11.08.14, 21:18
      11.08 premiera w Kinach pod tytułem Dawca pamięci
      www.filmweb.pl/film/Dawca+Pami%C4%99ci-2014-188890
      Kto się wybiera?
      • gopio1 Re: 22.08 w kinach 13.08.14, 17:21
        Ja chętnie zobaczę. Ale może najpierw sobie przypomnę książkę.
        Raczej bez dzieci, bo dla moich wciąż za wcześnie dla na tę lekturę.
      • jo-asiunka Re: 22.08 w kinach 13.08.14, 17:57
        I w dodatku będzie nowe wydanie ksiązki w związku z premierą kinową!
        • abepe Re: 22.08 w kinach 15.08.14, 20:58
          Wypatrzyłam tydzień temu "Dawcę pamięci" na billboardach i zmartwiłam się, że nie mam sieci, żeby zapytać co Wy na to?!;)

          Mój prawie 11-latek widział, że podskoczyłam na widok tego tytułu i pytał o książkę. Ale powiedziałam mu, że jeszcze musi poczekać. Kto pierwszy zobaczy film - proszę meldować.
          • violik Re: 22.08 w kinach 18.08.14, 13:55
            My rodzinnie wysłuchaliśmy audiobooka w podróży. Najbardziej wstrząsający moment, to oczywiście 'zwolnienie' noworodka. Mi społeczności książki skojarzyły się z kibucami w Izraelu. Dość ciekawa pozycja, ale chyba spodziewałam się więcej po tej książce. Moje starsze gimnazjalne dziecko chyba też. Nie została poruszona kwestia kina.
            • abepe Re: 22.08 w kinach 25.08.14, 19:52
              rynek-ksiazki.pl/aktualnosci/-dawca--lois-lowry_39032.html
              Nie wiedziałam, że są kolejne części cyklu.

              Czy ktoś już widział film? W USA wywołał wielkie poruszenie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja