verdana
26.05.05, 19:48
Ostatnio skończyłam czytać 10-latkowi "Trzech panów w łódce nie licząc psa".
Czytałam, bo po pierwsze - oboje to lubimy, po drugie - omijałam co nudniejsze
opisy przyrody. O ile pamietam, z rok temu czytałam mu swietny kryminał "Róże
pani Cherington". Trylogii niestety, nie zdzierżył. Starszym dzieciom, tak
10-11 letnim mąż czytał "Pana Tadeusza"
Jakie jeszcze książki, z założenia dla dorosłych, czytacie, czy dajecie do
czytania swoim starszym dzieciom?