Wasze ulubione i ulubione książki Waszych

20.08.05, 20:41
dzieci... czy udaje Wam się zainteresować Wasze dzieciaki książkami Waszego
dzieciństwa... czy to już nie to. Przemawiają do nich, bo klasyka to
klasyka... a dobrze napisana książeczka sprawdza się niezależnie od czasów.
Czy też są zupełnie niewiarygodne... Pytam z czystej ciekawości... :-)
    • klaryma Re: Wasze ulubione i ulubione książki Waszych 22.08.05, 10:29
      Ku mojemu zdziwieniu, udaje mi się wcisnąć córce te same, stare dobre książki.
      Dziwię się o tyle, że ze swojego dzieciństwa pamiętam, że moja mama zupełnie
      nie trafiała do mnie swoimi propozycjami, podtykała mi jakieś ramoty o
      indianach, traperach, wszystko to nie tylko mnie nudziło, ale i jakoś
      przygnębiało. Mama podsunęła mi też "Tajemniczy ogród", ale chyba za wcześnie,
      bo bardzo mnie przeraził nastrój tej książki, dopiero po kilku latach ją
      polubiłam. W kazdym razie, do książkowych propozycji mamy zawsze podchodziłam
      nieufnie. Za to moja strasza siostra zawsze trafiała w dziesiątkę i dlatego
      mojej córce staram sie proponować te książki, które poznałam dzięki mojej
      siostrze. Czasami muszę sie hamować, bo jest tyle ksiażek, które mi się
      podobały w dzieciństwie, chciałabym, żeby córka poznała je wszystkie, a
      przecież w tzw. międzyczasie wydano tyle nowych, ciekawych książek dla dzieci.
      W każdym razie - Astrid Lindgren jest niezawodna, tak samo Lewis i jego cykl o
      Narnii. Moja ulubiona z dzieciństa trylogia E. Nesbit o pięciorgu dzieciach i
      piaskoludku na razie nie wzbudziła wielkiego entuzjazmu. Córka lubi "Manię czy
      Anię", " Małą księżniczkę". Na razie nie ma ochoty czytać samodzielnie Muminków
      (chociaż ze dwa lata temu bardzo lubiła kiedy ja jej czytałam). Stosunkowo
      niewiele czyta "nowości", ponieważ raczej nie wybiera książek samodzielnie, a
      poza tym korzystamy głównie z biblioteki, a tam nie ma zbyt wielu nowości. W
      każdym razie, z książek, których ja nie czytałam w dzieciństwie - całe cykle o
      Koszmarnym Karolku, Mateuszku. Bardzo lubi książeczki z cyklu "Opowiastki
      familijne". Czasami wydaje mi sie, ze moze powinnam bardziej uważnie sledzic
      współczesną literaturę dla dzieci, zamiast proponować córce ksiażki pisane 20-
      30 lat temu, ale w sumie tak jest mi łatwiej. Podsuwam córce książki, które
      sama już znam, więc nie muszę juz ich przegladać, podczytywać, a poza tym mam
      do nich jakiś stosunek emocjonalny, a do tych nieznanych - nie. Aha, jak córka
      była młodsza, to bardzo lubiła cykl o Dorotce i Krainie Oz. Bardzo mnie to
      zdziwiło, bo ja sie zawsze bałam tych ksiażek w dzieciństwie, moze z powodu
      koszmarnych ilustracji Rychlickiego.
    • hki1 Re: Wasze ulubione i ulubione książki Waszych 22.08.05, 14:09
      My synkowi daliśmy całą "kolekcję" (zachwało się zaledwie kilkanaście sztuk)
      książek po tacie (ze względów rodzinnych po mamie się nie dało). Synek ma
      dopiero nieco ponad dwa lata, więc na razie są to książki dla młodzych dzieci.
      Stare wydania D.Wawiłow są absolutnym hitem, np. Kałużyści, których ja
      uwielbiałam w dzieciństwie. Synek bardzo lubi też "kultową" Rękawiczkę.
      Dużą zaletą tych wydań są łade ilustracje (tylko papier nie najlepszy).
    • i2h2 Re: Wasze ulubione i ulubione książki Waszych 29.08.05, 10:24
      Wszystko zależy od książki- niektóre bardzo dobrze napisane, ale mocno osadzone
      w realiach sprzed kilkudziesięciu lat, to dla naszych dzieci zgrabne ramotki ;-)
      No i jaka jest właściwie definicja klasyki?
      Piotrek połyka właśnie serię o Tomku Wilmowskim ( nawet długie opisy
      geograficzne i przyrodnicze go nie zrażają), bardzo mu przypadły do gustu
      wszystkie książki A. Lindgren, po które sięgnął, a "Kubusia Puchatka" razem z
      Krysią katują na okrągło, czytając sami, czytając z nami i z kasety przez p.
      Kwiatkowską czytanej słuchając.
      Ja mam jeszcze dodatkowy dylemat: czy zostawiać nasze książki dzieciom " w
      spadku"- pamiętam, jak lubiłam buszowanie po półkach księgarni i bibliotek i
      odkrywanie coraz to czegoś nowego. A ta przyjemność oszczędzania z
      kieszonkowego i kupowanie ksiązki " za swoje" ;-) To jednak nie to samo, co
      sięgnięcie na półkę w domu po to, co tam stoi od zawsze... A z drugiej strony
      niektóre współczesne wydania mają tak koszmarne ilustracje :-(
      Pozdrawiam
    • mama_kasia Re: Wasze ulubione i ulubione książki Waszych 30.08.05, 10:02
      W zasadzie zainteresowanie dzieci książkami zaczynałam
      od tytułów, które sama znałam, od książek, które sama
      czytałam. Potem one i ja odkrywaliśmy nowe tytuły.
      Niektóre są dla nich nieciekawe, np. moje ulubione
      "Dzieci z Bullerbyn", i to zarówno dla syna jak i dla córki.

      I2h2 pisze: "Ja mam jeszcze dodatkowy dylemat: czy zostawiać
      nasze książki dzieciom " w spadku". Mam podobny dylemat, ale
      z innych powodów. Po pierwsze sama nie chciałabym się z tymi
      książkami rozstawać :-), a drugi powód, to ich jest troje.
      Co komu ewentualnie zostawić?
      Raczej poprzez prezenty i kupowanie ze swoich sami sobie
      tworzą biblioteczkę. Jasne, te ksiązki, które już w domu są,
      to są. Może dokupią potem, a może w końcu im dam ;-)
Pełna wersja