patriotyczne książki dla dzieci

28.11.05, 22:28
Rozmawiałam ostatnio z panem z Polskiego Wydawnictwa Encyklopedycznego
(www.polwen.pl), który zachęcał mnie do lektury książek dla dzieci z jego
wydawnictwa. Podobno są to książki wydawane w okresie międzywojennym, znane
naszym babciom, patriotyczne, jak to określił i nie wydawane po wojnie z
oczywistych względów. Wbrew nazwie wydawnictwa jest to literatura piękna dla
dzieci. Nie są to książki wydane jakoś szczególnie efektownie (przeważnie bez
ilustracji), bo książki dla dzieci to nie jest główna domena tego wydawnictwa.
(Tak sobie teraz patrzę na ich stronę i wydaje mi się, że jednak "Kocia mama"
była wydana po wojnie). Nie miałam jeszcze w ręku tych książek, ale mnie
zaintrygowały. Wydawnictwo to będzie miało stoisko na targach w Warszawie.
Lenka
    • nchyb Re: patriotyczne książki dla dzieci 29.11.05, 07:46
      > (Tak sobie teraz patrzę na ich stronę i wydaje mi się, że jednak "Kocia mama"
      > była wydana po wojnie).
      Chodzi Ci o wydanie po raz pierwszy, czy o wznowienie po wojnie?
      Bo ja znalazłam info, że już do 1937 r. była siedmiokrotnie wznawiana, tu masz
      linka o autorce Kociej mamy.
      www.wiedza.servis.pl/haslo/Maria_Buyno-Arctowa
    • agnieszka_azj Re: patriotyczne książki dla dzieci 29.11.05, 10:45
      Mam "Uśmiech Lwowa" Makuszyńskiego wydany w tej serii. Jest to książka, o którj
      raczej powinnam napisać w wątku o książkach nie dla dzieci, bo znakomicie
      ilustruje to, co napisała Verdana o książkach fałszujących historię.

      Jestam historykiem, historia najnowsza to moja specjalność, więc mam zawodowy
      odruch "krytyki źródła", a jednak dałam sie uwieść talentowi Makuszyńskiego. W
      tej książce szkodliwe jest nie to, co się w niej znajduje, ale to, CZEGO W
      NIEJJ NIE MA.
      Trzeba mistrzostwa pióra Makuszyńskiego, żeby tak pieknie i wzruszająco opisać
      Lwów i nie zuważyć w nim nikogo poza Polakami -ani Ukrainców (katedra św. Jura
      pojawia się w opisie panoramy miasta, tylko ani słowa, że była to świątynia
      grekokatolicka), o których wzmianka nie pada nawet przy cmentarzu Orląt
      (powstaje pytanie - przed kim broniły Lwowa Orlęta - przed Marsjanami ??? ;-);
      ani Żydów, że o Ormianach nie wspomnę.
      Książka ma udowodnić odwieczną polskość Lwowa i to jej sie znaokomicie udaje.
      Przez ok.70 lat, które minęły od jej wydania zmieniło się wszystko - zmienił
      sie świat, realia "geopolityczne", zmienił się wreszcie nasz patriotyzm.

      "Uśmiech Lwowa" jest znakomicie napisany i jako historyk nie żałuję, że to
      przeczytałam. Nie dałam tego jednak mojej córce, bo uważam, że brakuje jej
      jeszcze wiedzy historycznej niezbędnej, aby czytać ją z należytym dystansem.
      • rach_ciach_ciach Re: patriotyczne książki dla dzieci 29.11.05, 12:37
        Dzięki, Agnieszko, za ostrzeżenie. Tak czy inaczej chyba warto przejrzeć
        pozostałe pozycje z tej oferty, bo książek patriotycznych dla dzieci raczej nie
        jest zbyt wiele (nawiasem mówiąc wcale nie jestem pewna jak wiele z nich
        rzeczywiście przekazuje takie wartości; po prostu usłyszałam takie hasło od
        wydawcy; trzeba to sprawdzić). A poza tym chętnie poznałabym pozytywne
        przykłady książek o treści patriotycznej (poza fragmentami Koziołka Matołka :-
        )). Na moim 3,5letnim dziecku duże wrażenie zrobiły uroczystości 11 listopada i
        związana z nimi opowieść taty. Myślę, że chętnie posłuchałby czegoś na podobne
        tematy.
        Lenka
    • i2h2 Re: patriotyczne książki dla dzieci 29.11.05, 13:05
      Buyno- Arctowa była wydawana po wojnie wielokrotnie ( z tym, że nie wiem, czy
      wszystko: na pewno "Kocia mama", "Słoneczko" i "Figa") przez Naszą Księgarnię i
      Alfę. Innych autorów nie kojarzę (poza Makuszyńskim, rzecz jasna), ale właśnie
      grzebię i sprawdzam :-)
      Do literatury dziecięcej patriotycznej z międzywojnia mam stosunek mocno
      sceptyczny: potrzeba udowadniania polskości za wszelką cenę tam dominowała
      czasami (zresztą uzasadniona, IMO)- ale przez to mogą one zbyt myszką trącić.
      Wiem, że w lit. młodzieżowej pojawiały się też wątki antysemickie, jednym
      słowem należałoby te książki poddać krytycznej analizie społeczno- historycznej
      (co Agnieszka pokazała).
      Nie zmienia to faktu, że sprawdzić warto, czy jakaś perełka się wśród nich nie
      skryła ;-)Na targach na pewno będę ich szukać.
      Pozdrawiam
      Iwona
    • bluefishka Re: patriotyczne książki dla dzieci 01.12.05, 14:52
      Czytałam "Bohaterskiego misia" B. Ostrowskiej. Ja ze łzami w oczach (no,
      wzruszyłam się bardzo). Mój ówcześnie 10 latek przeczytał błyskawicznie, bez
      łez i z zadowoleniem. Ma wiele zainteresowań historycznych (różne okresy i
      wydarzenia w historii) wydawałoby się poważny facet a jednak czytanie o
      przytulance też chyba go troszkę wzruszyło.
      Polecam gorąco
      • agnieszka_azj Re: patriotyczne książki dla dzieci 05.12.05, 10:53
        Miałam okazję przejrzeć te książki na Targach.
        "Bohaterski miś" jest w porządku, przy pobieżnym obejrzeniu nie zauważyłam
        większych niebezpieczeństw. Książki Buyno-Arctowej to miłe ramotki, dla
        wsółczesnych dzieci chyba trochę anachroniczne, ale też nie zaszkodzą. Czytałam
        kiedyś Zosi "Kocią mamę" (bohaterka jest jej imienniczką) - podobało jej się,
        choć czasem musiałam wyjaśniać realia.
        Przeoczyłam "Dzieci Lwowa" i żałuję, bo obawiam się, że akurat ta książka
        stwarza podobny problem jak "Uśmiech". Obie proszą się o solidny wstęp i
        porządne przypisy, bez których współczesny czytelnik niewiele z nich zrozumie,
        lub co gorsza zrozumie je "wprost".
        Trafiłam natomiast na inne kuriozum - "Płomień na śniegu" Heleny Zakrzewskiej.
        Jest to historia osieroconego chłopczyka, który przygarniany jest przez
        kolejnych "dobrych ludzi". Opowieść zaczyna sie od sceny w której Michaś z Mamą
        wędrują przez las nocą i w zamieci. Mama upada, nie ma już siły iść dalej i
        każe chłopcu, aby szedł sam w stronę widocznych w oddali świateł i sprowadził
        pomoc. Mały dochodzi do dworu, ale nie ma juz siły zapukać do dzrzwi i zasypia
        (traci przytomność ???) na ganku. Kiedy go znajdują, jest juz za późno, żeby
        ratować jego Mamę. Nie wiem, co było dalej - to mi wystarczyło.
        W czasach dzieciństwa naszych dziadków, takie książki dla dzieci były normą.
        Czasy się zmieniły, realia się zmieniły - wznawianie ich teraz nie służy
        niczemu.
        • verdana Re: patriotyczne książki dla dzieci 05.12.05, 11:05
          Ja jestem historykiem specjalizujacym sie w dwudziestoleciu. I w podrecznikach
          szkolnych też.
          Patriotyzm okresu międzywojennego może być niebezpieczny... Przede wszystkim
          należy zwrócić uwagę na rok pierwszego wydania - te z lat trzydziestych sa
          czesto nie patriotyczne, a nacjonalistyczne.
          Patriotyzm II Rzeczypospolitej to patriotyzm wyłacznie polski - nie ma w nim
          miejsca dla 30% mniejszości. Polacy sa zawsze dobrzy, wszyscy pozostali zawsze
          źli. Trzeba też pamiętać, że wówczas dzieci uczono historii właśnie
          poprzez "opowiesci z dziejów" - przy czym absolutnie nie zwracano uwagi na
          prawdę, tylko na moralizatorsko-dydaktyczny aspekt historii. W sam raz dla
          młodego Polaka w Unii Europejskiej.

          Ja tez jestem historykiem i tych książek dziecku do ręki nie dam.
    • anndelumester Re: patriotyczne książki dla dzieci 05.12.05, 11:27
      Jestem pod "wrażeniem" oferty tego wydawnictwa, zwłaszcza encyklopedii białych
      plam...szokująca dośc, no ale po autorach to sie tylko tego sie mozna
      spodziewać.
      Ten rodzaj patriotyzmu z lat 30. wyjątkowo mnie odstrecza z powodów ww. i być
      moze moje dziecko pozna to kiedys jako ciekawostkę propagandową , tak jak ja
      poznawałam ksiązke pt. Uczennica pierwszej klasy" czy inne lektury z lat mw.
      1945-56 :)
      z okresu miedzywojennego chyba naprawde mozna by wybrać kilka ciekawszych
      pozycji, osobiście wolę przekaz ksiązek "etatowych komunistek ;)" Wasilewskiej
      i Bobinskiej, które nie mają takiego wąskotorowego oglądu rzeczywistości.
      IMo bardzo ciekawa byłaby dyskusja nt. przedwojenych ksiązek dla dzieci ;)
      Kocia mama pojawia sie od czasu do czasu na allegro - wydania z lat 80, albo 90
      • verdana Re: patriotyczne książki dla dzieci 05.12.05, 11:35
        Jesli to wydawnictwo od "Encyklopedii białych plam" to książek przez nich
        sygnowanych należy się strzec jak dżumy i morowego powietrza. Prędzej dam
        dziecku "Raz w roku w Skiroławkach" (swoja drogą, jaka to dobra książka i jak
        wyśmiana) niż cokolwiek tego wydawnictwa.
        • anndelumester Re: patriotyczne książki dla dzieci 05.12.05, 11:45
          no własnie!
          od plam,
          z ciekawosci (socjologiczno, psychologiczno historycznej) czekam na ich
          pozycje dla dzieci i mlodziezy autorów wspołczesnych... pamietnik małego
          wszechpolaka, albo insze ...brrrrrrr
Pełna wersja