verdana 03.12.05, 18:59 Kupiłam dziś i przeczytałam. Żadnego papieża, żadnego pokolenia JPII, moralizatorstwo w dolnych granicach normy. Odetchnęłam z ulgą. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
mamalilki Re: Przeczytałam "Żabę"! 03.12.05, 23:26 Ja tez przeczytalam. Pisac czy czekac, az reszta babek przeczyta? Oczywiscie nie mam na mysli tresci, ale przy okazji dyskusji i recenzowania moze pare rzeczy wyjsc, wiec grzecznie pytam czy juz mozna? Odpowiedz Link
agnieszka_azj Re: Przeczytałam "Żabę"! 04.12.05, 10:51 Ja też już przeczytałam, teraz czyta moja Ania. Pierwsze wrażenie takie, jak u Verdany. Zdecydowanie lepsza niz "Trolla" - tam się pani M. trochę pogubiła. Odpowiedz Link
pia_ Ceny "Żaby"? 04.12.05, 14:05 W Empiku jest po 32 zł, pewnie to marzenie ściętej głowy o nizszej cenie? Ktoś chce mi kupić tę książkę na Gwiazdkę, a wiem ze u tej osoby krucho z forsą. Odpowiedz Link
belara Re: Ceny "Żaby"? 04.12.05, 14:13 Na Wrocławskich Promocjach mozna bylo kupic "Zabe" za 25 zl. Pozdrawiam Beata Odpowiedz Link
danka_jk Re: Ceny "Żaby"? 04.12.05, 15:28 Przeczytałam i ja - zajęło mi to zgodnie z przewidywaniami 5 wieczorno-nocnych godzin i też odetchnęłam... Inna rzecz,że po Trolli ciężko było o coś gorszego. To kidy podyskutujemy? Odpowiedz Link
ewap_mama_alexa Re: Ceny "Żaby"? 05.12.05, 15:34 W Merlinie po 24, no ale tam ewentualnie za przesylke tez trzeba placic. Odpowiedz Link
i2h2 Re: Przeczytałam "Żabę"! 04.12.05, 16:37 Ależ dyskutujcie: macie przed sobą nie lada wyzwanie: tak rozmawiać o niuansach tej książki, żeby fabuły przesadnie nie zdradzić ;-))) Jakby co, to ja jeszcze nie czytałam i pewnie nieprędko przeczytam- "mało casu, kruca bomba, mało casu!" Iwona ;-) Odpowiedz Link
czytelniczka1975 Re: Przeczytałam "Żabę"! 04.12.05, 16:45 A tu już sie dyskutuje całkiem otwarcie: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25788&w=32877978&v=2&s=0 Odpowiedz Link
donatta Re: Przeczytałam "Żabę"! 04.12.05, 18:46 Przeczytałam wczoraj w półtorej godziny. Hmmm.... Fajna, jak każda Musierowicz, ale parę spraw tak nie do końca chyba autorka przemyślała. Parę jest zbyt nachalnie oczywistych, parę wciśniętych na siłę. Słaba czwórka. Odpowiedz Link
klaryma Re: Przeczytałam "Żabę"! 05.12.05, 09:06 a ja parę dni temu przeczytałam ponownie "Trollę" i dużo bardziej mi się podobała niz przy pierwszym czytaniu. "Żabę" połknęłam w jeden wieczór, trochę nieuważnie czytałam, bo przede wszystkim szukałam "starych " bohaterów, informacji o nich. Podobała mi się mniej niz Trolla ( a myślałam, ze to juz niemozliwe), ale może kiedy ja przeczytam drugi raz, uwazniej, to bedzie lepiej. Też uważam, że jest zbyt przesłodzona, denerwuje mnie też to, że wszystcy się żenią z tymi swoimi pierwszymi miłościami z czasów szkolnych (jedna Nutria to tylko wyjatek potwierdzajacy regułę). Poza tym ta ksiażka nie ma jednego wyrazistego bohatera. O Żabie nie wiem właściwie nic, nie czuję tej postaci, tak samo ten Piotrek i Wolfi. Wszystko to są jakieś szkice charakterów zaledwie. Odpowiedz Link
abepe Re: Przeczytałam "Żabę"! 05.12.05, 13:42 Kobiety, kupujecie Musierowicz dla siebie czy dla dzieci? Ja zakończyłam kupowanie na "Brulionie Bebe B.". Potem byłam juz za stara (studia)i wydawałam pieniądze na fachowe rzeczy głównie. Chętnie bym jeszcze poczytała ale nie mam w otoczeniu nikogo w wieku nastu lat. Dla mojego dziecka wybitnie za wcześnie. Własnie - czy czytają to chłopcy? Mój mąż nie bardzo chciał chyba jako nastolatek. To chyba jednak kupię sobie. Może trafię na jakąś promocyjną sprzedaż hurtową (trochę tego będzie po "Brulionie", co?). Pozdrawiam Odpowiedz Link
klaryma Re: Przeczytałam "Żabę"! 05.12.05, 14:48 Ja kuuję dla siebie, chociaż mam nadzieje, ze i córka sie kiedyś "zarazi". spróbuj na Allegro, na pewno bedzie taniej. Odpowiedz Link
mamalilki Re: Przeczytałam "Żabę"! 05.12.05, 15:20 Ja kupuje dla siebie i dla meza, ktory udaje ze go to w ogole nie interesuje, a na koniec sie okazuje ze pamieta lepiej niz ja. Recenzja smsem powinna wygladac nastepujaco: M jak milosc, odcinek 327. Na pewno lepsza niz Trolla, nawet moze przebija wypociny MM w "Corce Robrojka", ale znowu ten nahalny dydaktyzm, topornie wbudowany motyw literacki, co to nawet przedszkolak bez podpowiadania zorientuje sie, z czego jest zaczerpniety, ale MM musi nam jak chlop krowie na rowie, z cytatami itd. Zaba moglaby byc glebsza postacia, cos przezywac, jakos sie zmieniac, w koncu od Brada Pitta do odpowiedzialnej dojrzalej dziewczyny jest kawalek drogi, kazda z nas moze to stwierdzic z wlasnego doswiadczenia. Rodzina Schoppe tez przeszla od "Imienin" przedziwna metamorfoze, dla mnie malo wiarygodne. Bardzo fajnie za to pokazany motyw relacji brat-siostra miedzy Zaba a Wolfim. Niektore postaci okropnie meczace "w pozyciu" (czyt. w czytaniu), niektorzy starzy bohaterowie jakos traca swoje charaktery. Zakonczenie irytujaco nierealistyczne. Poza tym miejscami kawalki milej, niezgorzknialej tym razem do reszty Musierowicz. Szczegoly jak padanie oficjalne zezwolenie na komentowanie tresci :-) Odpowiedz Link
i2h2 Tu wchodzisz na własną odpowiedzialność ;-) 05.12.05, 15:35 mamalilki napisała: > Szczegoly jak padanie oficjalne zezwolenie na komentowanie tresci :-) No dobra, dajcie ze dwa- trzy dni tym, co dopiero się zaopatrzyli/ zaopatrują, a ja przestaję tu wchodzić: mozecie szaleć na całego ;-))) Zresztą Agnieszka chyba też już przeczytała. Pozdrawiam Iwona Odpowiedz Link
danka_jk Re: Przeczytałam "Żabę"! 05.12.05, 23:00 No to może więcej szczegółów: niektóre opisy wręcz grafomńskie - np. opis słońca na samym początku - jak to się ma do błyskotliwych fragmentów z "Szóstej klepki" czy "Opium w rosole"? Żaba teoretycznie przechodzi przemianę (pożar ma jej w tym pomóc, jak zrozumiałam) ale praktycznie to od początku do końca jest idealna, nijaka (żaden kolczyk w nosie tego nie zmieni), takie popłuczyny może po Bebe, albo po Belli Rojek? Prawie niczego, poza tym, ze się wstydzi za brata się o niej nie dowiadujemy. Wiele sytuacji niwiarygodnych - te niedochodzące maile, albo deklaracja objawiającego się nagle po 5 miesiącach Frycka, że wyłączył telefon, bo go siostra nad ranem obudziła - to co? Na kilka tygodni go wyłączył? Bardzo dziwna jest też nagła przemiana rodziny Fryderyka. Z normalnych ludzi których poznajemy w Imieninach stali się nagle histerycznymi, zapatrzonymi w siebie dziwadłami? Może weszli w trudny wiek? Tymczasem po tym, jak już w Trolli dowiadujemy się, że Fryderyk jest w najlepszym razie niedorosły i nieodpowiedzialny, że dziecko, które ma się pojawić uważa za skutek "biologicznej pułapki", w jaką złapała go Róża - nagle w finale "Żaby" okazuje się świetnym facetem, harującym kilka miesięcy na wyprawkę dla córeczki - facetem używającym nieleganckich sformułowań i argumentów jedynie z racji niewłaściwego wzoru wyniesionego z rodzinnego domu ("biologiczna pułapka" to określenie jego ojca), za co nie można mu wszak przypisywać winy. Tak czy owak jest "Żaba" zdecydowanie lepszą książką niż nieszczęsny, zgorzkniały "Język Trolli", ale o to nie było trudno. Mama Julki i Karolka Odpowiedz Link
mamalilki Re: Przeczytałam "Żabę"! 06.12.05, 13:13 I ta metamorfoza Laury! Laura juz nie jest be, juz wyrosla na wspaniala Borejkowne, rozumiem ze juz nie bedzie sie domagac kontaktu z ojcem, bo juz jest dorosla i zrozumiala, ze cala rodzina miala racje izolujac ja od tematu (nawiasem mowiac Gabrysia nawet z doroslymi corkami nie rozmawia na ten temat. Z wlasnego doswiadczenia wiem, ze przychodzi taki moment, kiedy matka nawet o trudnych sprawach zaczyna z corkami rozmawiac po partnersku). Roza, kwitnaca do ostatniego dnia ciazy troche irytuje. Tak sie sklada ze zostal mi tydzien do porodu i naprawde daleko mi do jej pogody ducha, no ale ja mam caly dom na glowie, obiadki, sprzatanie, starsza coreczke a Roza chodzi na spacery, moze dlatego taka radosna. Najbardziej mi zal, ze Zeromscy sie okazuja tacy niesympatyczni przy blizszym poznaniu. Klamczucha z "Klamczuchy" to byla przesympatyczna postac, a teraz to zwiazek jedzy z bufonem i tylko jakims cudem Piotrus jest sympatyczny. I jeszcze pani Sznytek. Po pierwsze, zeby uczyc w gimnazjum trzeba miec wyzsze wyksztalcenie. Te prymitywne pomylki slowne (ekskrementowac zamiast eksperymentowac) zamiast smieszyc mnie draznia. Moze dlatego ze jestem nauczycielka w gim. Rozmowa pani Sznytek z Aurelia na temat paprotki jest o tyle glupia, ze pani Sznytek, mimo ze prymitywna baba ma racje. Niby dlaczego Piotrus mialby sobie pozwalac na niszczenie roslin w szkole, bo taki ma humorek? I slusznie mowi Aurelii, ze nie chodzi o to, zeby ona przepraszala, tylko zeby ich pilnowala (zwlaszcza jesli wtedy miala dyzur). U mnie w szkole sa rozni nauczyciele, raczej nie ma pan Sznytek, ale kiedy uczniowie bawili sie w rzucanie w pania wozna butelkami "bo nie bylo kosza na smieci" a jeden wrecz nie wiedzial dlaczego go oskarzamy bo "przeciez nie trafil" to obaj gowniarze malo nie wylecieli ze szkoly, chociaz nasz dyrektor zazwyczaj jest wyrozumialy. A Piotrus zacznie od paprotki i Bog jeden raczy wiedziec na czym skonczy. Aurelia moglaby kochac mlodziez w jakis madrzejszy sposob, zwlaszcza ze jest bardzo inteligentna. Tlumaczy ja tylko ciaza :-)) Odpowiedz Link
lesna.a Re: Przeczytałam "Żabę"! 06.12.05, 23:45 danka, podpisuje sie. kupuje mm dla siebie, zabe przyjelam z pewna obawa, przeczytalam w nocy zaraz po kupieniu na wroclawskich promocjach (25zl). no jest troche lepsza od trolli, wierze, ze nic sie juz gorszego od trolli nie pojawi :) ale nadal dobra to ta "zaba" nie jest.. szkoda. patrzylam sobie we wroclawiu na ten dziki tlum dziewczyn stojacych w kolejce do mm i tak mi przyszlo do glowy, ze moze ksiazki wcale nie sa gorsze, tylko my starsze i mniej wyrozumiale? jak myslicie? lesna Odpowiedz Link
mamalilki Re: Przeczytałam "Żabę"! 07.12.05, 21:58 Nie mysle, zebysmy byly za stare. Pamietam jak moja mama jako zupelnie dorosla osoba zakochala sie w "Opium w rosole" i do dzis dnia jest to jedna z jej ulubionych ksiazek. Nowe czesci ja draznia do tego stopnia ze chyba juz nawet ich nie czyta. Juz nie jestem nastolatka, to prawda, ale dlaczego stare czesci moge czytac przy kazdej grypie, smiac sie i wzruszac a przy nowej ksiazce nie zasmialam sie glosno ani razu? Jako nastolatka czytalam "Brulin Bebe B." i bardzo mi sie nie podobal, mysle ze bylam bardziej krytyczna niz teraz, natomiast "Noelka" i "Pulpecja" uwazam ze byly bardzo dobre. Odpowiedz Link