Zabrać 6-latkę na "Opowieści z Narni" czy nie?

04.01.06, 11:20
Waham się, bo uznałam, że na książkę jest za młoda, więc i na film pewnie tym
bardziej, ale ja chcę iść obejrzeć koniecznie - i jakże to tak? Iść do kina
samolubnie bez córki, która skakałaby z radości, gdyby mogła nam towarzyszyć?
A z drugiej strony widziałam ten 9-minutowy trailer i atmosfera jest poważna,
a Julka wrażliwa, będzie się bała, może w połowie odmówi dalszego oglądania? Z
"Harrego Pottera" pozwoliłam jej obejrzeć tylko pierwszą część. Jak uważacie,
od jakiego wieku zabieracie swoje dzieci?
    • bea-sjf Re: Zabrać 6-latkę na "Opowieści z Narni" czy nie 04.01.06, 11:30
      Przeczytaliśmy z Jędrkiem 1 częsć ,bał się sceny ofiary Aslana ,trailer ogląda
      z zapartym tchem ,ale na film pójdzie najpierw Sara z tatą ( wydadzą
      opinie),Jędrek chyba obejrzy w domu na dvd ( czyli na kompie).
    • kolorko Re: Zabrać 6-latkę na "Opowieści z Narni" czy nie 04.01.06, 13:24
      Wybieram się z Jasiem w piątek do kina- jesli nie zaistniją żadne przeszkody:)
      W sobotę na Julkowym spotkaniu podzielę się wrażeniami:)
      • nchyb Re: Zabrać 6-latkę na "Opowieści z Narni" czy nie 04.01.06, 13:33
        no to idźcie jak najszybciej i piszcie, bo nie wiem, czy mojego 5-latka zabrać,
        czy nie. On tak bardzo chce ze starszym bratem pójść...
    • agnieszka_azj Re: Zabrać 6-latkę na "Opowieści z Narni" czy nie 04.01.06, 16:59
      U nas plan jest taki - najpierw idę ze starszymi, a jeśli uznam, ze film nadaje
      się dla Julki, to wtedzy czytamy książkę i idziemy.
      Jula ten plan zna i akceptuje ;-)
    • i2h2 Re: Zabrać 6-latkę na "Opowieści z Narni" czy nie 04.01.06, 21:58
      Oglądałam ten trailer na dużym ekranie, z muzyką- całość robi przejmujące
      wrażenie, choć jak pisałam wcześniej nie ma scen pełnych okrucieństwa, krwi
      itp. Moim zdaniem powinnaś pójść sama- gdyby znała książkę, miała już o tym
      jakieś wyobrażenie własne, a co najważniejsze wiedziała, że wszystko zmierza do
      szczęśliwego zakończenia, mogłabyś się zastanawiać. W tej sytuacji myślę, że
      będzie lepiej, żebyście poczekały, aż film będzie dostępny na DVD. Wiadomo, że
      w domu ogląda się inaczej.
      Pozdrawiam
      Iwona
    • mama_kasia Re: Zabrać 6-latkę na "Opowieści z Narni" czy nie 05.01.06, 09:19
      Moja jeszcze 6-latka (w kwietniu będzie 7) idzie.
      Nie mogę jej teraz zostawić, gdy zaczęłam czytać jej książkę.
      Szczerze byłam zdziwiona, gdy książka ją wciągnęła. Myślałam, że
      nie będzie chciałą słuchać, a jednak myliłam się.
      • tres_ka Re: Zabrać 6-latkę na "Opowieści z Narni" czy nie 05.01.06, 10:16
        My też się z moim 6-latkiem wybieramy. Jesteśmy świeżo po lekturze książki i syn
        już nie może się doczekać filmu. Jest wrażliwym dzieckiem, ale zna treść filmu,
        więc myślę, że wstrząsu nie będzie.
    • adota Re: Zabrać 6-latkę na "Opowieści z Narni" czy nie 05.01.06, 12:46
      Ja bym nie zabrała. Nie z powodu wieku (moja córka ma dopiero 4 lata i nie wiem
      jeszcze co jest odpowiednie dla sześciolatek), tylko dlatego, że nie czytała
      jeszcze książki. Jeśli obejrzy najpierw film, to później, czytając, będzie
      odtwarzała sobie sceny z filmu, gotowe postaci itd. To jej odbierze, moim
      zdaniem, mnóstwo przyjemności z lektury i uniemożliwi stworzenie własnej wizji
      Narni.

      Pozdrawiam,
      Dorota
      • abepe Re: Zabrać 6-latkę na "Opowieści z Narni" czy nie 05.01.06, 13:25
        A my na pewno pójdziemy sami. Raz na pół roku rodzicom się wyjście należy. Ale
        chciałabym sobie "Opowieści" najpierw odświeżyć czytając a w naszej domowej
        biblioteczce na razie ich brak. Które wydanie ładniejsze (bo tekst chyba taki
        sam,prawda?) - dwutomowe czy siedmiotomowe?
        • adota Re: Zabrać 6-latkę na "Opowieści z Narni" czy nie 05.01.06, 13:41
          Witaj,

          Ja mam takie wydanie:
          ssl.allegro.pl/show_item.php?item=79767200
          Bardzo je lubię i polecam innym.

          Pozdrawiam,
          Dorota

          PS. W żaden sposób nie jestem związana z aukcją, do której link podałam.
          • alex05012000 Re: Zabrać 6-latkę na "Opowieści z Narni" czy nie 05.01.06, 14:26
            witam,
            moja córka dziś właśnie skończyła 6 lat! co do Narnii to przeczytałyśmy
            najpierw część 6 o siostrzeńcu czarodzieja, dostaną w klubie OKO na spotkaniu,
            a teraz właśnie skończyłyśmy część 1 czyli szafę, lwa i czarownicę... Ola
            słuchała z wielkim zainteresowaniem.... zwiastun filmu nieco ją przeraził
            zeszłej jesieni ale teraz po przeczytaniu książki mamy zamiar iść na film do
            kina...w któryś weekend, dodam, iż czytając z książki wycięłam czyli
            wycenzurowałam kilka słów i określeń/zdań najbardziej drastycznych, w opisie
            śmierci Aslana, kilka określeń zamieniałam też na inne, prostsze ... przy
            lekturze córka się nie bała, w kinie była wiele razy, m.in na Pingwinach...
          • abepe Re: Zabrać 6-latkę na "Opowieści z Narni" czy nie 05.01.06, 14:33
            adota napisała:

            > Witaj,
            >
            > Ja mam takie wydanie:
            > ssl.allegro.pl/show_item.php?item=79767200
            > Bardzo je lubię i polecam innym.
            >
            A z tych wydanych ostatnio przez "Media Rodzina" które lepsze?
            Przepraszam,że się wepchnęłam na wątek o filmie...
            • adota Re: Zabrać 6-latkę na "Opowieści z Narni" czy nie 05.01.06, 14:46
              > A z tych wydanych ostatnio przez "Media Rodzina" które lepsze?

              Nie wiem. Brałabym pod uwagę tłumacza (tu uważam, że przekład Andrzeja
              Polkowskiego jest świetny - o ile on przekładał dla wyd. Media Rodzina) i
              ilustracje (trzeba by pooglądać w księgarniach).

              Pozdrawiam,
              Dorota
              • agnieszka_azj Re: Zabrać 6-latkę na "Opowieści z Narni" czy nie 05.01.06, 16:18
                Nie ma innego przekładu - wszystko co wyszło po polsku jest Polkowskiego.

                Które lepsze ??? Dwutomowe ładniej i staranniej wydane, ale siedmiotomowe
                chyba wygodniej się czyta.
    • silije.amj Re: Zabrać 6-latkę na "Opowieści z Narni" czy nie 05.01.06, 15:53
      Alex Twoja córka jest młodsza od mojej o dwa dni :-).
      Zrobię Julce test, dam jej "Lwa, czarownicę i starą szafę" do przeczytania, jak
      przebrnie gładko i z przyjemnością, to znaczy że dorosła i idzie na film, jak
      porzuci po paru rozdziałach na rzecz lżejszej książki, to idę do kina tylko z mężem.
      • bea-sjf Re: Zabrać 6-latkę na "Opowieści z Narni" czy nie 05.01.06, 20:13
        Ja sie tylko obawiam potworów na filmie , w książce są raptem wymienione różne
        stwory -sprzymierzeńcy Czarownicy , ale fragmenty z trailera pokazujace te
        poczwary są przerażające ( mój syn nie chce nawet czytania Marijanovica ,a tam
        przecież te potworki sa całkiem ładne ;)).
      • alex05012000 Re: do silije.amj 06.01.06, 09:14
        witam,
        jak dostałyśmy w klubie OKO "siostrzeńca czarodzieja" to też się zastanawiałam,
        bo to pierwsza Oli książka taka nie bajka, nie opowiastka, tylko taka
        doroślejsza... ale ona chciała aby czytać wiec przeczytałyśmy no a potem "Lwa,
        czarownicę i szafę" pożyczyłyśmy od koleżanki i słuchała z zapartym tchem rzec
        można, a czytałam przed snem, na dobranoc... żadnych nocnych strachów nie było,
        pozdrawiam styczniową panienkę, wszystkiego najlepszego z okazji urodzin!
        maria i ola
        • anisr Re: do silije.amj 06.01.06, 21:06
          My idziemy z sześcioletnia Olgą w niedziele-mała odlicza dni do tego.ksiazke
          zna od dawna i kocha do tego stopnia ze w przedszkolu sama!
          zoorganizowała "teatr" hi hi...pół grupy sie tym "zaraziło":)
          • verdana Re: do silije.amj 07.01.06, 22:29
            Nie byłam, ale mój syn (22 lata) był i twierdzi, ze absolutnie by 6-latka nie
            zabrał. Jest tam scena odgryzania twarzy czarownicy przez lwa. Na moim 11-latku
            zrobiła wstrzasające wrażenie.
            Oprócz tego film wymaga później wyjasniającej rozmowy z dzieckiem, nawet sporo
            starszym. Jest scena (wprawdzie znajduje się tez w książce, ale mniej się rzuca
            w oczy), gdy Faun (chyba) zachęca dziewczynkę, by poszła do niego do domu, a
            dostanie sardynki - i dziewczynka idzie i spędza u niego noc. Po takiej scenie
            przyda się dziecku 15-minutowy wykład o tym, czego absolutnie robić nie wolno -
            właśnie tego, co robi główna pozytywna bohaterka filmu.
            Starsze dziecko zrozumie. Młodszemu może wbić się w pamięć, że nie ma nic złego
            w przyjmowaniu zaproszeń od obcych.
            • i2h2 Re: do silije.amj 08.01.06, 14:48
              Pozwolisz, że nie do końca się z Tobą zgodzę. Na filmie byliśmy wczoraj: moim
              zdaniem to jedna z najwierniejszych jak dotąd ekranizacji dzieła literackiego
              (o ile nie najwierniejsza). Bardzo dobra zresztą i oddająca atmosferę książki.
              Sześcioletniego dziecka też bym nie zabrała, chyba, że byłby to sześciolatek
              znający książkę, a ja z kolei znałabym jego reakcje na film typu "Władca
              pierścieni". Niektóre sceny są bardzo przejmujące, scena ofiary mocno
              rozbudowana i podkreślona sugestywną muzyką. Nawet nie dla każdego siedmiolatka.
              Piszesz natomiast:
              Jest tam scena odgryzania twarzy czarownicy przez lwa. Na moim 11-latku
              >
              > zrobiła wstrzasające wrażenie.
              W ten sposób nieświadomie oddałaś hołd twórcom filmu;-)Wspomniana scena wyglada
              następująco: widzimy (trochę jakby z góry) plecy Czarownicy i stojacego przed
              nią Lwa, skok i... kamera pokazuje (nadal jakby z góry)zad lwa- reszta sceny
              rozgrywa się poniżej ekranu. Każdy widz może sobie wyobrazić, co się dzieje-
              zrobiło to na mnie bardzo pozytywne wrażenie.
              A jeśli chodzi o scenę z Faunem: zgoda, jest nasycona erotyzmem, muzyka i gesty
              obu postaci budują jednak równiez atmosferę zagrożenia. Doskonała podstawa do
              rozmów o niebezpieczeństwach tego typu, obecnych w naszym świecie. Bo wymowa
              sceny jest właśnie taka: mogło się zdarzyć coś złego, gdyby nie...Inna sprawa,
              że w starożytności faun zawsze był symbolem seksu i w naszej kulturze też tak
              funkcjonuje.
              Osobiście nie jestem zwolenniczką rozwiązań łopatologicznych, więc podobało mi
              się, że pozostawiono mi inicjatywę jako rodzicowi.
              Pozdrawiam
              Iwona
              • znowuniedziela Re: do silije.amj 08.01.06, 15:02
                Nasz synek w listopadzie skończył 5 lat.W środe wybieramy sie własnie do
                kina.Dodam,iż bardzo długo sie zastanawialismy nad pójściem,ale w ostateczności
                zwyciężylo 7,a obecnie 8 krotne przeczytanie całego dwutomowego wydania,długie
                rozmowy i sama jego chęc obejrzenia.Sam uwielbia te opowiesci,kocha
                Aslana,doskonale zna treść,wie o wszystkich mozliwych sprawach,zobaczymy...w
                kazdym razie do książek wraca wielokrotnie,na nich nauczył sie przeciez
                czytać...
              • lesna.a Re: opowiesci.. 09.01.06, 11:49
                bylam wczoraj na "Opowiesciach.." ze znajomymi, bo zalezalo mi na obejrzeniu
                wersji bez dubbingu i.. chyba Julki nie puszcze :(
                Znamy "Lwa, czarownicę i starą szafę" tylko w wersji skróconej (wyd. bodajze
                przez media rodzina) i w filmie jest zdecydowanie za duzo okrucieństwa jak na 6
                latkę, co prawda wszytsko dobrze sie kończy, i jest wyraźne rozgraniczenie
                między dobrem a złem, ale troche sie boje o mojego wrażliwca, który nie ogląda
                nawet głupiego Scooby Doo, bo nie może potem spać.
                Z drugiej strony, pewnie wszystkie dzieciaki w szkole beda o tym filmie mówić..
                moze więc tez poczekamy na wersje na DVD, zeby obejrzeć całość w dużo mniej
                emocjonującej atmosferze?
                pozdrawiam,
                lesna
                • lesna.a Re: opowiesci.. 09.01.06, 11:52
                  ale poza wszystkim film bardzo mi sie podobal :) jest co prawda naszpikowany
                  wszechobecnymi juz w filmach efektami komputerowymi (te wszytskie obslinione
                  potwory itd), ale calosc zrobila na mnie znacznie lepsze wrazenie niz najnowszy
                  harry potter :)
                  l.
                • agnieszka_azj Re: opowiesci.. 09.01.06, 12:08
                  Byłyśmy z Zosią w sobotę razem z Iwoną i wyszłyśmy zachwycone (Ania byla w
                  piątek i też jest pod wrażeniem). Zosia ma 9 i pół roku i jest bardzo wrażliwa.
                  Książkę niby znała, ale czytałyśmy ją chyba 2 lata temu - teraz czytałyśmy 4
                  tom i do pierwszego nie wróciłyśmy.
                  Scena śmierci Aslana i bitwa zrobiły na niej ogromne wrażenie - przytulała sie
                  do mnie, chowała twarz, momentami zasłaniała uszy.

                  Mojej Julki (wczoraj skończyła 6 lat) napewno nie zabiorę do kina. Książkę
                  właśnie zaczynamy czytać, a z filmem poczekamy, aż bedzie można obejrzeć w
                  domu. W kinie dodatkowo wrażenie jest zwiększone przez ogromny ekran i głośną
                  muzykę.

                  Rozmawiałam z Zosią o scenie z Łucją i Tumnusem, która wzbudziła zastrzeżenia
                  syna Verdany i tu odbiór Zosi był jednoznaczny - ona cały czas czuła, że Łucja
                  żle robi, przyjmując jego zaproszenie. Było to zresztą b. wyraznie podkreślone
                  muzyką.
                  Brakowało mi natomiast wątku "uzależniającego ptasiego mleczka", ktore w filmie
                  nazywa sie rachatłukum (dla polskich dzieci nazwa mniej czytelna). W książce
                  jest wyraźnie powiedziane, że "im więcej zjadał, tym bardziej miał ochotę", co
                  (jak to juz ktoś na Forum zauważył) może być dobrym wstępem do rozmowy o
                  narkotykach. W filmie rzecz sprowadza sie do łakomstwa Edmunda - w warunkach
                  wojennych zupelnie zrozumiałego.
                  • znowuniedziela Re: opowiesci.. 11.01.06, 17:09
                    no i już po projekcji,dziecko zachwycone jest bardzo;)
    • zuzka1232 Re: Zabrać 6-latkę na "Opowieści z Narni" czy nie 13.01.06, 04:52
      Moja 6-latka (choc wcale nie jest taka bojowa z natury)
      uwielbia "Opowiesci...". A nie spodziewalam sie! Najpierw byl film - choc miala
      orientacje o czym bedzie - dopiero potem kupilismy ksiazki. Wczoraj skonczyla
      czytac 6-ta czesc i zabiera sie za 7-ma. Czyta do upadlego, nie chce isc spac:)
    • mama_kasia Re: Zabrać 6-latkę na "Opowieści z Narni" czy nie 16.01.06, 09:39
      To ja przekopiuję, co napisałam o filmie na wychowaniu w wierze.

      Byłam w sobotę. Dzień wcześniej skończyłam czytać córce książkę.
      Syn znał już wczesniej, ale też się przysłuchiwał. Gdy czytałam
      scenę śmierci Aslana, a w zasadzie jego męki, wyszydzenia, widziałam
      jak moja Ania robi się coraz bardziej czerwona, uszy już powoli zatykała,
      oczy wielkie. Mówię: Aniu, musimy przerwać...
      Tylko że pomyślałam, jak ona zostanie z takim wrażeniem, to nie będzie
      dobrze. Muszę jakoś doczytać do sceny zmartwychwstania, bo zostanie
      bez nadziei. Czytałam więc dalej, trochę skracając całe wyszydzenie,
      które rzeczywiście było przejmujące - dla mnie także, bardzo...
      Miałam obawy, żeby zabrać ją na film, ale bardzo chciała, była
      przygotowana. Poszliśmy zaraz następnego dnia, gdy miała świeżo
      w pamięci wszystkie szczegóły.
      Myślę, że filmu nie przeżyła tak bardzo jak książki.
      Jest to z pewnością film gorszy jako film od Władcy pierścieni,
      ciut kiczowate sceny, ale sama treść jak najbardziej warta pokazania :-)
      Byłam zawiedziona krajobrazami. Spodziewałam się czegoś więcej.
      Może gdybym miała mniej w pamięci książkę, zrobiłby na mnie większe
      wrażenie, ale i tak cieszę się, że poszłam i innych też zachęcam.
      Świetna rola Białej Czarownicy. Po prostu niesamowita.
      A polskie głosy, moim zdaniem, dobrane świetnie :-)

      Cały wątek tutaj, jak chcecie poczytać
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16182&w=34970959&a=34970959
      • alex05012000 Re: Zabrać 6-latkę na "Opowieści z Narni" czy nie 16.01.06, 11:08
        ja zabrałam i też przekopiuję....
        no to i ja się przyłączę, bo też byłyśmy, ja, Ola (6 lat skończyła kilka dni
        temu), oraz jej koleżanka z przedszkola 5,5 roku, z mamą i ciocią... obie
        dziewczynki po lekturze, z tym że Ola przeczytała (tzn ja czytałam) całą część
        z zapartym tchem, a koleżanka sie bała...
        film sie obu dziewczynkom podobał, raczej się nie bały, no, moze w kilku
        momentach troszeczkę, w niektórych chwilach moja Ola uspokajała koleżankę,
        pamiętała wszystkie szczegóły z książki, w żadne biblijne rozważania sie z moją
        córką nie wdawałam, myślę, że jest na to za mała, a poza tym ja wcale sie nie
        czuję na siłach na takie tłumaczenia...
        spokojnie można zabrać na film 5-6 letnie dziecko, ale po przeczytaniu książki!
        mnie się film też podobał, oczywieście jak to film nieco skrótowo traktuje
        niektóre pasaże, ale to chyba nieuniknione, tym co mają niedosyt pozostaje
        ponowna lektura, a film jest chyba adresowany przede wszystkim do dzieci i
        młodzieży...
        (na marginesie śmieszą mnie krytyki filmów dla dzieci, a to nie takie, a to nie
        śmakie, a rodzice sie bedą nudzić, smęcić, ziewać, przecież film dla dzieci
        jest dla dzieci z definicji, a rodzice niech się choćby i ponudzą!)

        pozdrawiam serdecznie - maria
Inne wątki na temat:
Pełna wersja