pszczolamaja
15.02.06, 00:41
Ostatnio, po lekturze książki "Cudowne życie Edgara Minta" (B.Udall)
stwierdziłam, że właśnie beletrystyczne książki o dzieciach, adresowane do
dorosłych są dla mnie fascynujące, są źródłem istotnej wiedzy o dzieciach,
ale też niosą ważne dla mnie - jako pedagoga - przesłanie, że zawsze jest
jeszcze coś do zrobienia. Ta książka jest po prostu wielkim hymnem na cześć
życia - mimo wszystko. Podobnie jak "Dziecko" Torey Hayden, "Inny chłopiec"
Willy'ego Russella...I na drugim biegunie - "Władca much" Goldinga, choć też
mnie w sumie pociesza, bo pokazuje, że bez dorosłych to jednak trudno...
I jeszcze nurt macierzyńsko-wspomnieniowy - "Parada fiołków" Siesickiej,
książki Shirley Jackson. Znacie coś jeszcze z tych klimatów?