awak1
11.04.06, 15:19
Kochani, od kilku miesięcy bezskutecznie szukam wierszyka, którego fragment
zapamietałam z dzieciństwa. Mój 2,5 letni synek zakochał się w nim bez
reszty, a ja nie potrafię mu opowiedzieć bajki do końca. Pamiętam, że
książeczka nosiła tytuł "Orzeszek" i wydana była w tzw. Serii z wiewiórką,
aha, miała czerwoną okładkę.
Poniżej fragment, który pamiętam:
"Jacek Konopka w gąszczu dąbrowy znalazł na drodze orzech laskowy, brawo,
zawołał, nie lada gratka, to będzie prezent dla mego dziadka! Dziadek aż
klasnął w dłonie z uciechy, o jakże lubię świeże orzechy. Zgryźć takie
ziarnko to rozkosz sama, zacisnął szczęki i... ząb ułamał. A to ci orzech
niech dunder świśnie, lecz ja się łatwo poddać nie myślę, zaraz znajdziemy na
niego radę, tu nam pomoże żelazny dziadek."
Może ktoś z forumowiczów pamięta cały wierszyk, autora, albo może natknął się
w jakiejś księgarni na tę bajkę.
Będę niezmiernie wdzięczna za pomoc.
Anka