i2h2
20.04.06, 22:00
To tak trochę a propos wątku "Do kiedy czytać dzieciom?". U nas w pokoju
dziecięcym prawie cały czas coś gra, ale gdzieś od pół roku są to ksiązki na
płytach - Młoda nie życzy sobie piosenek, tylko "słuchanki". A ja przyłapałam
się na tym, że czasem siadam albo kładę się na podłodze i słucham razem z
nią :-)
A już magia słuchowisk radiowych - nie do pobicia (do tej pory wspominam
I.Kwiatkowską czytającą "Lesia" w Lecie z radiem: tam, gdzie wtedy
pracowałam, ruch zamierał)...
I tak sobie myślę, że czasem też bym chętnie posłuchała, jak ktoś czyta
specjalnie dla mnie ;-)
Iwona