Findus - oczarowanie od pierwszego wejrzenia;-)

23.05.06, 10:43
Zaczynam myśleć, że wszyscy Szwedzi są skażeni "lindgrenellą" - szaleje u
nich jak u nas salmonella w okresie letnim ;-) Dowód? Dwie książki o pewnym
staruszku i jego kocie - piękne, ciepłe, ale nie lukrowane, nie przesłodzone.
A w dodatku zilustrowane tak, że sama siedziałam nad nimi i szukałam ku
uciesze a to myszy, a to kur, a to słuchalam, jak moje dziecko opowiada nową
historię. Mam nadzieję, że pozostałe części również się w Polsce pojawią, bo
inaczej czeka mnie wyprawa do Skandynawii...
Iwona
    • i2h2 Linki 23.05.06, 11:39
      www.mediarodzina.com.pl/nowa/ksiazka.php?id=283
      www.mediarodzina.com.pl/nowa/ksiazka.php?id=284
      No cóż, skleroza nikogo nie omija ;-))
      • pszczolamaja Re: Linki 31.05.06, 01:24
        Cudne, ale powiedzcie proszę, czemu tylko przy "Torcie urodzinowym" jest cena i
        opcja "Do koszyka"? Drugiego nie można kupić? Jakoś mało rozgarnięta jestem.
        • i2h2 Re: Linki 31.05.06, 08:17
          pszczolamaja napisała:
          > Cudne, ale powiedzcie proszę, czemu tylko przy "Torcie urodzinowym" jest cena
          >i opcja "Do koszyka"? Drugiego nie można kupić?
          Można, tylko Media Rodzina ma błędy na stronie ;-) Zresztą linki dałam, żeby
          pokazać o czym piszę - kupić można już wszędzie: zarówno w necie, jak i w realu.
          Iwona
    • spacey1 Re: Findus - oczarowanie od pierwszego wejrzenia; 23.05.06, 18:03
      Widziałam w oryginale i czekałam kiedy pojawia się u nas. Niestety, niezbyt mi
      sie podobają graficznie. To znaczy moim zdaniem barwy mogłyby być bardziej
      stonowane, a może wystarczyłby matowy papier. I przeszkadza mi jakoś skład
      tekstu, jest moim zdaniem strasznie ściśnięty.
      No oczywiście te drobne wady nie mogą przyćmić radości z faktu, że w ogóle się
      te książeczki ukazały :)
      Byłam w Sztokholmie w Junibacken, może znacie, takie centrum książek Astrid
      Lindgren. Jest tam księgarnia dla dzieci i kurczę blade, co oni tam mają, to sie
      po prostu w gowie nie mieści. Wydawcy nasi naprawdę powinni tam pojechać i
      pooglądać. Cuda jedno w drugie. Tam też poznałam Findusa i zakupiłam dzieciom
      nawet Memo z obrazkami z tych książek.

      pozdrawiam
      agata

      • i2h2 Re: Findus - oczarowanie od pierwszego wejrzenia; 30.05.06, 23:14
        Muszę powiedzieć, że tego ściśnięcia tekstu w ogóle nie zauważyłam - bardzo
        podoba mi się konwencja ilustracji, pietyzm oddania szczegółów. Matowy papier -
        może... Chociaż mnie akurat w tej książce zupełnie to nie przeszkadzało. Ale
        sprawdzić ponownie nie mogę, bo dzieci się obydwiema książkami w ekspresowym
        tempie zaopiekowały...
        Tak w ogóle to ja się w Findusie zakochałam ;-)
      • bea-sjf Re: Findus - oczarowanie od pierwszego wejrzenia; 09.06.06, 08:38
        Frycek od 4 dni życzy sobie czytania o torcie Findusa przed snem - niestety mąż
        w połowie odmówił współpracy nad tekstem ,który wg niego jest jakiś zagmatwany
        ( sceny z bykiem ) .Ja musiałam przeczytać dwa razy ,żeby w miarę pogodzić się
        z tekstem ,który wymaga wg mnie sporych zmian ( podejrzewam tłumacza o
        niestranność ) .Historyjka w sumie zabawnie opowiedziana ,ilustracje
        cudowne ,bohaterowie przesympatyczni ( ciekawa jestem czy w innych częściach
        kotu dano okazje do szerszych wypowiedzi ).Błagam tylko niech się tłumacz
        wykaże lekkością !
    • anndelumester Re: Findus - oczarowanie od pierwszego wejrzenia; 04.06.06, 00:24
      No i tak, Findus mi sie podoba wizualnie bardzo, ale przyczepiłabym sie w kilku
      miejscach do treści, niektóre zdania bardzo kulawe. W efekcie musiałam czytając
      redagować a vista niektóre fragmenty. Ale i tak kupie kolejna częśc.
      W katalogu nt. szwedzkiej literatury dzieciecej doczytałam , że jest siedem
      cześci Findusa, ciekawa jestem, czy MR wyda wszystko? BTW moje dziecko bardzo
      lubi ogladac ten katalog i fakt ilustracje z prezentowanych tam książek są
      interesujące/ciekawe/zachwycające...
      • mamalilki Re: Findus - oczarowanie od pierwszego wejrzenia; 04.06.06, 23:18
        Dosłownie dziś na stoisku Media Rodzina na Polach Mokotowskich wpadł mi do ręki
        ten Findus i mialam Was zapytac o zdanie :-))) Bo sama na razie oceniłam
        ilustracje i bardzo mi sie spodobaly. Czyli nastepna pozycja w budzecie. W sumie
        mize i lepiej - wszystko wydaje na ksiazki i juz im glupot nie kupuje bo po
        prostu na to nie mam :-)
    • gordianus Re: Findus - oczarowanie od pierwszego wejrzenia; 09.06.06, 09:10
      Mnie Findus zachwycił wizualnie, ale tekst - czytaj: przekład - jest fatalny. Podejrzewam nawet, że tłumaczka opacznie zrozumiała tekst w kilku miejsach. A powtarzające się w "Torcie urodzinowym" "dalibóg" mnie dobija.
      Chyba wszystko trzeba czytać w oryginale, a dzieci uczyć obcych języków (co najmniej kilku) już w kołysce.
      • i2h2 Re: Findus - oczarowanie od pierwszego wejrzenia; 13.06.06, 09:31
        A mnie się to "dalibóg" naprawdę podoba:-) Ale oryginału nie znam i nie poznam,
        więc trudno mi się do niego odnieść. Nic się na mnie nie rzucało, chyba
        przeczytam teraz sama sobie - może czegoś nie zauważyłam.
        Natomiast zgadzam się, żeby uczyć języków. Znam kilka książek, które mocno
        straciły "dzięki" przekładowi (np. "Martynki")
        Pozdrawiam
        • gordianus Re: Findus - oczarowanie od pierwszego wejrzenia; 13.06.06, 10:33
          Chodziło mi szczególnie o zdanie: "Lecz nawet najszybszy kot na świecie bywa czasem trochę leniwy." Jakoś mi to zgrzyta w kontekście. Ale może tylko marudzę.
          Do "dalibóg" się przyzwyczaiłam i chyba stanie się ono kolejnym ulubionym powiedzonkiem w naszym domu: miłość od drugiego wejrzenia.
          • i2h2 Re: Findus - oczarowanie od pierwszego wejrzenia; 13.06.06, 10:43
            Fakt, zgrzyta. Ale Findusa i tak lubię;-) Zwłaszcza za starych ludzi na
            obrazkach (Pettson i Beda Andersson - jak dla mnie cudo).
    • mama_kasia Re: Findus - oczarowanie od pierwszego wejrzenia; 31.08.06, 13:31
      Potwierdzam :-) Cudo!
      a tutaj jeszcze o autorze
      www.mediarodzina.com.pl/autor/205/nordqvist_sven.html
      Autor powinien z wyglądu przypominać Pettsona, a jest dużo młodszy :-)
      W dodatku architekt.

      ps. Napawa mnie to optymizmem. Kolejny architekt - autor książek dla dzieci.
      Coś w tym musi być ;-))

      Kasia - też architekt z wykształcenia; i tylko z wykształcenia ;-)
    • katarzyna2222 Re: Findus - oczarowanie od pierwszego wejrzenia; 24.02.07, 23:31
      kolejne "findusy" :)

      www.merlin.com.pl/frontend/towar/501808
      www.merlin.com.pl/frontend/towar/501772
    • gopio1 FILM-y 07.03.07, 09:23
      Pogrzebałam trochę w googlach i okazuje się, że Findus doczekał się kilku filmów pełnometrażowych.
      Tu na przykład jakiś w klimatach świątecznych:
      www.cinema.nl/cinema/magazines/news/index.jsp?portals=3142294&magazines=5268514&news=31984373

      Aaaaa! Dlaczego u nas nie ma? Ja chcę!
      • biealka Re: FILM-y 07.03.07, 11:53
        Wydaje mi się, że ktoś tu pisał o tym, że filmy z Findusem pkazywała nasza tv w porannych programach dla dzieci. Ja nigdy nie widziałam:(
        Postuluję wydanie na DVD:)
        • biealka Re: FILM-y 07.03.07, 11:55
          O tutaj:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16375&w=54181321&wv.x=2&a=54181321
          • gopio1 Re: FILM-y 07.03.07, 12:17
            Tak, tak znam ten wątek. Ale myślałam że to tylko 10-minutowy serial dla dzieci. A tu się okazuje, że
            tego jest więcej, długaśnych (no bo skoro pełnometrażowy to min. godzina). Natknęłam się gdzieś
            nawet na jakiś program edukacyjny czy też grę kompterową.

            Apeluję - jeśli ktokolwiek gdzieś przyuważy coś po polsku do kupienia niech da znać!
    • elaw2 Re: Findus - oczarowanie od pierwszego wejrzenia; 07.03.07, 14:39
      Tak się złożyło, że moja Kaśka kilka ostatnich dni spędziła w szpitalu a ja
      razem z nią. Oczywiście miałyśmy ze sobą książki: ja Cień wiatru Zafona a ona
      swoich cały stos. I pośród tego stosu znalazł się Findus. I tu oczarowanie
      pełne! Ilustracje, historyjka piękne, piękne, piękne. Proste a ujmujące.
      Rysunki rozśmieszały do łez i stwarzały możliwości do zabawy. A dyskutować
      potem mogłyśmy i dyskutować. A mukle obłędne. Zobaczę jakie będą pozostałe
      części.
    • laemmchen79 Re: Findus - oczarowanie od pierwszego wejrzenia; 24.08.14, 23:12
      Wiem, że wątek bardzo stary i że po raz kolejny powtarzam powszechnie znaną opinię, ale około 1,5 tygodnia temu wpadł nam do ręki nasz pierwszy Findus i stało się - mój 3,5-latek każe się nieprzerwanie nazywać Findusem, tatę Anderssonem (lub Gustavssonem - w zależności od humoru, w którym mąż wraca do domu), a młodszego brata Muklą. Acha, a ja oczywiście mam do odegrania rolę Pettsonem i nie ma, pe boli: cytat:

      H: Pettsonie...
      Ja: H., jestem teraz zbyt zmęczona i zdenerwowana, żeby zamienić się w Pettsona,
      H: Ale przecież możesz być zmęczonym i zdenerwowanym Pettsonem
      grrrrr..
      Oczywiście na topie historie o polowaniu na lisa i rwetes w ogrodzie, zaś najmniej przypadła mu do gustu historia z biwakiem, chyba jest jednak za trudna i najmniej w niej zwariowanych pomysłów Findusa. Pamiętam, że jak już jakiś czas temu kupiłam i przejrzałam chyba nawet wszystkie tomy, to odkładając je na półkę nie mogłam się nadziwić, co Wy w tych książkach widzicie. I tak to dzieć po raz kolejny nauczył mnie obcowania z książką.
      A forum cieszenia się z kolejnych postępów.

      Pozdrawiamy serdecznie
      • abepe Re: Findus - oczarowanie od pierwszego wejrzenia; 25.08.14, 12:19
        My pierwsze książki o Findusie wypożyczaliśmy z biblioteki. Mój starszy syn (wtedy 3latek) zażyczył sobie kolejnego wypożyczenia i gdy okazało się, że wypożyczył je ktoś inny (jakoś nie wzięłam tego pod uwagę i obiecałam, że Findusy będą) - wpadł w szał, rzucił się na podłogę i zrobił w bibliotece straszną awanturę. Dość ciężko mi się interweniowało, bo byłam w zaawansowanej ciąży. Syn prawie rzucał innymi książkami o kotach, które próbowała zaproponować bibliotekarka. Ale w sumie bibliotekarka była zaskoczona na plus taką reakcją dziecka na książki;)
        • laemmchen79 Re: Findus - oczarowanie od pierwszego wejrzenia; 25.08.14, 12:47
          Sorry, abepe, ale tym wpisem całkowicie potwierdzasz moje wyobrażenia o Twojej rodzinie - jak już w ogóle Twoje dzieci miałyby dostać szału, to i tak kończy się to rzucaniem.... książkami:-) . Tego stopnia wtajemniczenia pewnie raczej nie osiągniemy, ale za to parę dni temu plac budowy w pokoju smoków został w 100% zbudowany z książek!
          pozdrawiamy bardzo serdecznie
          • abepe Re: Findus - oczarowanie od pierwszego wejrzenia; 25.08.14, 15:33
            laemmchen79 napisała:

            > Sorry, abepe, ale tym wpisem całkowicie potwierdzasz moje wyobrażenia o Twojej
            > rodzinie - jak już w ogóle Twoje dzieci miałyby dostać szału, to i tak kończy s
            > ię to rzucaniem.... książkami:-)

            Bardzo błędne wyobrażenie. Szał u nas na porządku dziennym. Rzucanie innymi obiektami także wchodzi w grę.

            Pozdrowionka:)
      • blankaz Re: Findus - oczarowanie od pierwszego wejrzenia; 25.08.14, 14:27
        Ja nieustająco polecam audiobooki nagrane przez pana Jerzego Stuhra - są genialne!
        Pierwszą część znam prawie na pamięć, bo słuchaliśmy ich, wracając z zajęć starszego z drugiego końca miasta - co tydzień przed 2 lata :)
        • laemmchen79 Re: Findus - oczarowanie od pierwszego wejrzenia; 25.08.14, 14:36
          O, fajnie, że jeszcze jedna pozytywna opinia o tych audiobookach - właśnie je na fali miłości do Findusa zamówiłam (ciekawe, że najczęściej mówi się o serii właśnie "Findus" a nie Pettson). Oby tylko udało mi się nimi przepędzić audiobook z Elmerem, którego już nie mam sił sluchać.
Pełna wersja