O lekturach - raz jeszcze

16.10.06, 20:03
Mój niespełna 12-latek czyta lekturę. "Tajemnicza wyprawa Tomka". Po raz
pierwszy w życiu muszę namawiać go do czytania, i to wbrew temu, co naprawdę
czuję. Syn musiał przerwać czytanie "Szóstej klepki" , ktora szalenie mu sie
podobała (i moim zdaniem jest lepsza książką), a "Tomka" zmęczyć jakoś nie
może. Czyta już chyba czwarty czy piąty dzien - a zwykle taka ksiązka zajmuje
mu góra dwa dni.
Zastanawiam się, jaki jest sens czytania niezbyt wartosciowej książki, w
dodatku nie pierwszej z cyklu (a wiec bez przerwy przychodzi z pytaniami "Kto
jest kto"). W perspektywie "Dziecko piatku" Musierowicz - kolejna ksiązka,
ktorej nie da się zrozumieć, nie znajac wcześniejszych.
Rozumiem, gdyby "męczył" klasyke, ktora kazdy człowiek znać powinien. Ale to?
Czy dzieci w podstawowce nie powinny miec jakiegoś wyboru pomiędzy lekturami?
Świetna szkoła zniechęcania do czytania.
    • mika_p Re: O lekturach - raz jeszcze 16.10.06, 20:41
      A dlaczego właśnie ten tom? Bo taki patriotyczny?
      To już bardziej patriotyczny jest pierwszy tom, jak po całej Australii
      wyszukują ślady Polaków :) I jak dzielna polska młodzież szkolna figlami walczy
      z carskim nauczycielem.

      BTW, ja chyba też zaczynałam znajomosc z Tomkiem od "Tajemniczej wyprawy...",
      taki tom wpadł mi w ręce w bibliotece. Gdyby nie to, ze wtedy czytałam metodą
      szaranczy, to bym nie zdzierzyła i zraziła się. A wtedy jakos mi sie obijało po
      mnie, że o Tomku powinno sie czytac. Z tym, ze nawet chyba nie wiedzialam, ze
      jest i Sawyer, i Wilmowski :)

      Mój ośmiolatek poległ własnie na "Tajemniczej wyprawie...", cztery pierwsze
      tomy wchłonął.
      • verdana Re: O lekturach - raz jeszcze 16.10.06, 20:46
        Mój parę lat temu poległ juz na pierwszym - ale przy pierwszym nie zglaszałabym
        zastrzezeń. Ostatecznie, wielu dzieciom się podoba.
        Ale jeden tom ze srodka? Jakiś absurd.
        • mika_p Re: O lekturach - raz jeszcze 16.10.06, 20:51
          No absurd.
          Tym bardziej, ze z Tomkiem z I tomu można jakos się utożsamiac, on tam ma 14
          lat - a dwudziestojednoletni facet to jednak insza inszość.
          Czy w ogóle dla dwunastolatków sa lektury z dorosłymi bohaterami?
    • i2h2 Re: O lekturach - raz jeszcze 16.10.06, 21:03
      Mój "Tomki..." przeczytał z upodobaniem, pewnie dlatego, ze nie musiał;-)
      Zobaczymy, co będzie, jeśli załapie się na omawianie. Mimo, że sama lubiłam, to
      szczerze współczuję.
      Ja natomiast ostatnio przeżyłam lekki szok, kiedy okazało się, że w jednej z
      okolicznych szkół jako lekturę omawia się "Pamiętnik ksieżniczki" M.Cabot. Nie
      miałam nigdy w ręku żadnej części, ale ciągle mi się obija o uszy, że to
      straszna chała, na poziomie "Bravo Girl" czy coś w tym rodzaju. Teraz tylko mam
      nadzieję, że te negatywne opinie przesadzone były...
      • nchyb Re: O lekturach - raz jeszcze 17.10.06, 07:06
        > Mój "Tomki..." przeczytał z upodobaniem, pewnie dlatego, ze nie musiał;-)
        Mój nie bardzo chciał. Podsuwałam wcześniej, zaczynał od Australii. Nie wyszło.
        Po latach (ja w dzieciństwie uwielbiałam) sięgnęłam, jakoś to już nie było
        jednak to...
        Teraz moje dzieck czyta Kłamczuchę. Zaczął wczoraj, skończył w nocy, gdy ja już
        spałam, więc jeszcze nie wiem, jak mu się spodoba...
        Dobrze, że u nas Tomki nie sa lekturą...
        • beataj02 Re: O lekturach - raz jeszcze 18.10.06, 23:06
          U nas Tomek jest właśnie czytany, syn (12 lat) zaczął 2 tom, choć nie powiem,
          żeby entuzjazm był szalony. Ubolewam nad tym strasznie, bo to była moja
          ukochana lektura (jedna z 700 tysięcy innych ;-))). Ale akurat "Tajemnicza
          wyprawa Tomka" też mnie nie zachwyciła, ani za pierwszym razem, ani za kilkoma
          kolejnymi (a jako maniak tej serii przeczytałam ją chyba z sześć razy). To
          chyba nie zbyt dobry wybór na lekturę, tym bardziej, że tak zupełnie od środka.
          No cóż, nauczyciel ma swoje wymagania ;-)) tylko dlaczego takie ?
          Z lektur u Młodego to właśnie skończyli "Ten obcy" (Młodemu się podobało, mnie
          kiedyś jakoś mniej) i zaczynają "Nawiedzony dom" :)))))
          • andaba Re: O lekturach - raz jeszcze 19.10.06, 14:06
            Współczuję synowi, ja sama "Tomków" nie mogłam strawić, bez względu na to, który to był tom. Z kolei mój mąż czyta do dziś. Czyli o gustach się nie dyskutuje.
            Ale czytanie książki ze środka serii uważam za głupotę, sama tego nie lubię. Może taka decyzja nauczyciela miała dzieci zachęcić do przeczytania wcześniejszych tomów? Z ciekawości "co było wcześniej"? Czasem działa.
            • verdana Re: O lekturach - raz jeszcze 19.10.06, 14:54
              Nie podziałało.
              Zresztą Musierowicz tez maja ze środka cyklu "Dziecko piątku".
    • hankam Re: O lekturach - raz jeszcze 20.10.06, 17:57
      Nie wszystkim podobaja sie te same lektury, ale jak omawiac w klasie piec
      roznych lektur naraz?
      • verdana Re: O lekturach - raz jeszcze 20.10.06, 20:30
        A ja tak myślę - czemu nie.
        Dzieci opowiadaly by ksiązki kolegom, zachęcały do przeczytania. Później to już
        niemożliwe, ale w szkole podstawowej, gdzie nie chodzi o przeczytanie
        konkretnej ksiązki z kanonu(zestaw lektur jest bardzo szeroki) , tylko raczej
        o "rozczytanie" dzieci, moglo by to mieć naprawdę świetny efekt wychowawczy.
        Potem dzieci mogłyby napisac klasówke czy wypracowanie na temat wybranych
        książek.
      • anndelumester Re: O lekturach - raz jeszcze 20.10.06, 20:43
        hankam napisała:

        > Nie wszystkim podobaja sie te same lektury, ale jak omawiac w klasie piec
        > roznych lektur naraz?
        Da się!!!
        są szkoły, w których tak się robi, dzieci juz wczesniej (klas 1-3) przedstawiają
        swoje ulubiomne ksiązki, na zasadzie dlaczego warto przeczytać własnie to..,
        podobało mi się to... takie samo jest podejście do lektur w klasach wyżej.
        Wszystko zalezy od nauczyciela.
      • hankam Re: O lekturach - raz jeszcze 28.10.06, 21:37
        Ale zaczelismy od "Tomka' czytanego przez 12-latka. A w 5 czy 6 klasie chyba
        sie juz zaczyna na powaznie lektury omawiac?
        W mlodszych klasach pomysl na omawianie ulubionych lektur jest jak najbardziej
        mozliwy.
        • verdana Re: O lekturach - raz jeszcze 29.10.06, 14:13
          Na powazne omawianie przyjdzie czas w gimnazjach. Moim zdaniem, pierwszym
          zadaniem szkoły podstawowej powinno byc zachęcenie dzieci do czytania, a
          nie "powazne" omawianie lektur.
          • hankam Re: O lekturach - raz jeszcze 29.10.06, 21:09
            Tak naprawde, to wlasnie w starszych klasach przedstawianie ulubionych lektur
            byloby ciekawe.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja