Dobra - czyli jaka?

01.12.06, 20:51
No właśnie, co takiego musi mieć w sobie książka, zeby zasłużyła na miano
dobrej?
Czy jest coś niezależnego od wieku dziecka, co musi mieć każda niejako z
definicji?
Czy są książki, które podobają się wszystkim?
    • nikkori Re: Dobra - czyli jaka? 01.12.06, 21:32
      Ni ma
      co czlowiek, to upodobania
      ja tam lubie horrory klasy b, ale i pozycje dla innych zbyt wysublimowane (mowie
      o ksiazkach, oczywiscie)
      piekno pojecie wzgledne jest
      aczkolwiek smiem twierdzic, ze prawdziwa szmira pozostanie nia bez wzgledu na
      okolicznosci. Co poniektorzy tez odnajda w niej cos niezwyklego (patrz milosnicy
      jeleni na rykowisku)
    • mama_kasia Re: Dobra - czyli jaka? 01.12.06, 23:26
      Jak dla mnie, musi być poprawna językowo i przekazywać treści
      moralnie, etycznie dobre. Nie chodzi tu może o zgodność z jakimś
      światopoglądem, ale żeby nie było ewidentnego odejścia od tego,
      co ludzie z reguły nazywają dobrem, żeby ewidentne zło nie było
      nazwane dobrem.
      • verdana Re: Dobra - czyli jaka? 02.12.06, 19:39
        Jesli chodzi o książki dla dzieci - zgadzam się.
        Ale w wypadku książek dla dorosłych, jednak nie stosowałabym
        kryterium "edtycznego dobra". W ten sposób literatura stałaby się sztuka
        wyłącznie uzytkową - majacą na celu umoralnienie czytelnika.
        No i dla każdego niemal co innego jest "ewidentnym zlem".
        • mama_kasia Re: Dobra - czyli jaka? 02.12.06, 22:02
          Tak, jak najbardziej myślałam o książkach dla dzieci.
          Książka dla dorosłych to inna sprawa.
Pełna wersja