lubię wąchać nowe książki:-)

07.12.06, 22:18
Kocham ksiązki, dziecięce w szczególności.
Ostatnio z dużą przyjemnościa czytam serię "Koszmarnego Karolka" wydawnictwa
Znak. Pękamy ze śmiechu z moją pięciolatka. A jak już uśnie to ja dalej sobie
czytam to cudo wprawiajace w znakomity nastroj. Ostrzę sobie zęby na zakup
kolejnych częsci na warszawskich targch weekendowych gdzie będę bite 3 dni
jako wystawca. Zachecam wszystkich by przyjsc z malymi czytelnikami.
PS.
A Wy też tak macie ( patrz tytuł wątku)

    • i2h2 Re: lubię wąchać nowe książki:-) 08.12.06, 11:21
      Ja mam w pewnym sensie wręcz przeciwnie - od zapachu nowych książek dostaję
      zapalenia spojówek :-( Po wszystkich targach chodzę taka zapłakana i z
      króliczymi oczkami.
      NB mam wrażenie, że Znaku nie będzie na targach warszawskich (a przynajmniej
      nie było go w pierwszym oficjalnym spisie).
      A który numer stoiska szanowna Wystawczyni obstawia? To przyjdę się pokłonić:-)
      Pozdrawiam :-)
      • beatapl Re: lubię wąchać nowe książki:-) 09.12.06, 19:22
        oj na targach dziś tłumow nie bylo:(. Może jutro po kościele:-).Choć na brak
        pracy nie bede narzekać ponieważ rozdajemy pisma dla uczniów bezplatnie co
        powoduje nieustanne obleganie stoiska.
        Pozdrawiam serdecznie,
        Beata
        • abepe Re: lubię wąchać nowe książki:-) 09.12.06, 20:08
          Ojej, a ja lubię wąchać wykładziny.
          • ewamamaolka3 Re: lubię wąchać nowe książki:-) 09.12.06, 20:53
            abepe dodaj do tego paste do butow i kwalifikujemy sie na odwyk:)
            • abepe Re: lubię wąchać nowe książki:-) 10.12.06, 18:35
              ewamamaolka3 napisała:

              > abepe dodaj do tego paste do butow i kwalifikujemy sie na odwyk:)

              To dodaję:)) Niezbyt często pastuję ale jak już to wącham (no, może w obecnym
              stanie sie wstrzymuję:))
              Muszę dodać jeszcze, że nie używam perfum, bo nie lubię słodkich i ciężkich
              zapachów. A każdy jest dla mnie za słodki i za ciężki:))
              • ewamamaolka3 Re: lubię wąchać nowe książki:-) 10.12.06, 19:28
                Muszę dodać jeszcze, że nie używam perfum, bo nie lubię słodkich i ciężkich
                > zapachów. A każdy jest dla mnie za słodki i za ciężki:))
                Anetka to zaczyna mnie przerazac. Ja tez.




    • kasiamaga Re: lubię wąchać nowe książki:-) 08.12.06, 13:51
      Uwielbiam zapach nowych książek... Moje dzieci również :-) Kiedy wchodzimy do
      naszej ulubionej księgarni, Antek ciągnie noskiem i wzdycha "Mamusiu, jak tu
      pięknie pachnie" Ale zapach biblioteki też lubimy :-)
    • mama_kasia Re: lubię wąchać nowe książki:-) 08.12.06, 19:34
      Syn przeczytał mi wątek przez ramię i się wypowiedział:
      - "Atramentowa krew" mocno pachniał.
      - Ale przyjemnie?
      - Tak! - i tu uśmiech na twarzy :-)
      • i2h2 Re: lubię wąchać nowe książki:-) 11.12.06, 23:18
        mama_kasia napisała:

        > Syn przeczytał mi wątek przez ramię i się wypowiedział:
        > - "Atramentowa krew" mocno pachniał.

        Pewnie krwiście ;-)))
        • mama_kasia Re: lubię wąchać nowe książki:-) 12.12.06, 10:51
          A właśnie, że zdecydowanie mniej krwiście niżby się mogło
          wydawać po pierwszej części ;-))))
    • hankam Re: lubię wąchać nowe książki:-) 09.12.06, 22:35
      Uwielbiam zapach ksiazek. Do dzis nie moge odzalowac zapachu, ktorego juz nie
      ma - zapachu miesiecznika Ameryka sprzed trzydziestu lat. Bylo piekne,
      kolorowe, na kredowym papierze, cudownie pachnialo. Chyba polece powachac stare
      roczniki na strych.
      Lubie tez zapach rozpuszczalnikow i benzyny.
      • beatapl zapachy 10.12.06, 09:53
        a faktycznie, zrobila sobie mala psychoanalize i wnioski mnie powalily
        - PB bezołowiowa to jeden z przyjemniejszych zapachow dziecinstwa
        - przy remoncie mieszkania ciezko bylo mnie z domu wyrzucic - dawniejsze farby
        to mialy zapach:)
        - zpapach budzacego sie dnia u cioci na wsi i lasu o poranku podczas
        grzybobrania
        Mysle, ze ma to jakis zwiazek z obenym uwielbieniem dla zapachu ksiazek

        ale dosc rozmarzania sie w tym deszczowym poranku
        na Targi do Patyka marsz....
        pozdrawiam Was serdecznie,
        Beata
    • limonka_3 Mmmmm... o, tak! 12.12.06, 14:48
      Uwielbiam nowe książki ale też podobają mi się stare "jak nowe", ktoś kiedyś
      kupił i NIGDY nie czytał. Taka zdobycz to wtedy jest :))) Ale już nie pachnie :(

      Nie cierpię zapachu gazet, szczególnie "szmatławców" ;)
      • limonka_3 Re: Mmmmm... o, tak! 12.12.06, 14:49
        Acha, jeszcze dodam że najpiękniej pachniały podręczniki w podstawówce, jeszcze
        w czasie wakacji :)
Pełna wersja