jargolka 06.02.07, 18:37 Ja mam taką. z dzieciństwa. okrutne baśnie ukraińskie, które przeczytałam jako mały brzdąc. pamietam do dziś jedną ilustrację - czaszka, w jednym oku anioł, w drugim diabeł. brrrr Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
verdana Re: A czy jest jakaś książka której nie lubicie? 06.02.07, 18:44 Całe mnóstwo. Nie znosze - od dzieciństwa "Małego księcia". Nie lubilam i nie lubię "Pippi Pończoszanki". Z nowszych mam alergię na "Oskar i pani Róża". Odpowiedz Link
jargolka Re: A czy jest jakaś książka której nie lubicie? 06.02.07, 18:47 ja jeszze nie lubię, ale trudno mi tak mówić, skoro nie przyczałam "alicji w krainie czarów." Tyle razy chciałam ją przeczytać, i jakoś zawsze utykałam na początku i traciłam dobry humor. Odpowiedz Link
abepe Re: A czy jest jakaś książka której nie lubicie? 06.02.07, 19:21 Z dzieciństwa? Mój mąż szczerze nie cierpiał Paddingtona oraz Pinokia. A ja muszę dłużej pomyśleć. Odpowiedz Link
mama_kasia Re: A czy jest jakaś książka której nie lubicie? 07.02.07, 11:31 Pinokia też nie lubię. Niechęć przenosi się na kolejne pokolenie - syn też nie lubi. Odpowiedz Link
i2h2 Re: A czy jest jakaś książka której nie lubicie? 07.02.07, 12:00 Jakaś jednomyślność w narodzie zapanowała - ja też za Pinokiem nie przepadałam ;-) Poza tym szczerze nienawidziłam przygód Sindbada, bo dostałam je w momencie, jak wszelkie obyczajowe połykałam, a baśnie itp. były w odstawce (co sugeruje, IMO, że należy szanować gust dzieci). Potem, jak wiadomo, mi przeszło. A obecnie - "nie lubię" to zbyt mocne słowo- ale nie przekonuje mnie "Mio, mój Mio". Dla mnie ta książka jest ciut niespójna. Co nie przeszkadza, że Piotrek bardzo ją polubił :-) Odpowiedz Link
nchyb prawie wszystko co rymowane... 07.02.07, 07:03 nie lubiłam książeczek wierszowanych. Koziołka Matołka i Myszki Fiki Miki. Bułeczki i Słoneczka. Małego Księcia. Czegoś tam jeszcze nie lubiłam, ale już nie pamiętam, czyli te lepsze przysłoniły mi te gorsze i bardzo dobrze, po co się zadręczać tym, czego się nie lubi. Lepiej myśleć o ulubionych... Odpowiedz Link
klaryma tytuły- 07.02.07, 12:10 w dzieciństwie często odstraszały mnie od książki same tytuły - pamiętam była taka "Historia zycia zółtego kota", jakieś fatum nade mną ciążyło, bo miałam w domu aż dwa egzemplarze i w bibliotece ciągle mi wpadała w oko, a tak mnie ten tytuł drażnił, ze za nic nie mogłam się przemóc do jej przeczytania. Podobnie odstraszał mnie w dzieciństwie tytuł "I ty zostaniesz indianinem", dopiero niedawno przeczytałam te ksiażkę z córką i przecież jest całkiem fajna! Odpowiedz Link
steffa Re: A czy jest jakaś książka której nie lubicie? 08.02.07, 01:01 Nie lubię "Ulyssesa" ;-) Odpowiedz Link
nchyb Re: A czy jest jakaś książka której nie lubicie? 08.02.07, 09:42 ej, nie oszukuj. Doroslych to ja też mogę mnóstwo powymieniać, ale tu jest watek dziecinnych... :-) Odpowiedz Link
steffa Re: A czy jest jakaś książka której nie lubicie? 14.02.07, 18:56 No dobra, Tomków nie trawię. ;) Odpowiedz Link
babatera Re: A czy jest jakaś książka której nie lubicie? 13.02.07, 23:33 Ja się męczę czytając "Pocztę Doktora Dollittle" - a to takie grube! Pierwsza część przygód była ok i hurtem kupiłam na allegro ze 3 części. Czytam wytrwale bo mała chce a poza tym mam jakieś takie nie potwierdzone naukowo przekonanie, że jak już się zaczęło coś czytać to trzeba do końca. Odpowiedz Link
zona_mi Re: A czy jest jakaś książka której nie lubicie? 13.02.07, 23:41 "Karlsson z dachu" - co prawda przeczytałam ją dopiero niedawno, ale na głos - żuchwy o mało sobie nie wywichnęłam tak ziewałam - nudziła mnie straszliwie, denerwował Karlsson, a Martynie podobała się bardzo i śmieszyła, więc przeczytałam jej całą :( Ale zmęczyłam się okrutnie. Odpowiedz Link
joa8 Re: A czy jest jakaś książka której nie lubicie? 14.02.07, 10:42 a ja, dziecięciem będąc, nie znosiłam Muminków!!! Co dziś uważam za skandal ;-) Pamiętam, że strasznie się denerwowałam, że Włoczykij co i rusz opuszcza Muminka. I wszyscy jacyś tacy niewydarzeni mi się wydawali ;-) A i jeszcze nie wchodził mi Kubuś Pucatek, hehe. Odpowiedz Link
skarolina Re: A czy jest jakaś książka której nie lubicie? 15.02.07, 08:41 joa8 napisała: > a ja, dziecięciem będąc, nie znosiłam Muminków!!! Co dziś uważam za skandal ;-) Mówisz, żeby teraz się złamać? Muminki to jedna z niewielu książek, które w dzieciństwie odłożyłam po paru stronach - zwykle każdą połykałam. A to było taaakie nudne. Hmmmm, w sumie w dzieciństwie Puchatek też był nudny, a teraz pękam ze śmiechu. Odpowiedz Link
joa8 Re: A czy jest jakaś książka której nie lubicie? 15.02.07, 10:02 teraz uwielbiam Muminki :-) Mama Muminka rulez!!! Odpowiedz Link
silije.amj Re: A czy jest jakaś książka której nie lubicie? 15.02.07, 14:56 Dopisuję się do tych, co nie lubili Muminków w dzieciństwie. Ale większość książek, które wymieniłyście, mi się podobała. Np. "Mio mój Mio" przeczytałam dopiero jako dorosła i byłam poruszona. Teraz nudzą mnie "Kajtkowe przygody", a już w ogóle nie wyobrażam sobie, jak dam radę przeczytać Emilce "Kubusia Puchatka", bo tam są okruuutnie dłuuugie rozdziały. Odpowiedz Link