babatera
12.02.07, 00:13
My zawsze po paciorku już w łóżeczku. Każde dziecko ma prawo wybrać swoją
książeczkę. 6-latka najczęściej jakąś dłuższą powieść, z której czytamy 2
rozdziały. Dla synka są to zwylke seanse usypiające.
Ja bardzo lubię takie chwile gdy siadamy w ciągu dnia i czytamy. Jest czas na
studiowanie ilustracji a potem pogadanie o tym co się przeczytało. I dzieci
wiedzą, że nie mają zaraz się położyć a ja nie marzę, żeby książka ich
uspokoiła i zmorzyła. Tak się zdarza co najwyżej w którys dzień weekendu.
Często sami wyciągają książki i "czytają" jedną za drugą albo starsza opowiada
bratu treść książki - zmyśloną lub prawdziwą.