verdana
21.02.07, 13:15
Moje nieszczęsne dziecko ma przeczytać lekturę "Ten obcy". I okazuje się, ze
jest to dzieło, przynajmniej dla mego syna - kompletnie niestrawne. Między
innymi z powodu... braku przypisów. Jest to powieść realistyczna, sprawiająca
wrażenie, ze dzieje się tu i teraz, podczas gdy realia tak się przez te
kilkadziesiąt lat zmieniły, że są po prostu niezrozumiałe. Nie mówiąc już o
języku młodziezowym . Wyrazenia "do luftu" używała moja babcia.
Proszę o podjęcie gremialnego wniosku forumowiczów - aby tego typu książki
albo wyrzucać z lektury, albo - gdy są cenne, opatrzyć wstępem i przypisami.
A nie udawać, ze jest to nadal powieść współczesna.
No i pytanie - mam zmuszać syna do przeczytania, czy odpuscić. Co każę mu
czytać "Tego obcego" to zastaję go z inną, nie ukrywam - znacznie ciekawszą
książką. Zawsze zmuszałam do lektury, ale tu nawet córka, zapalona
polonistka, stanęła w jego obronie.