szukam bajki z dziecinstwa:)

22.02.07, 22:33
byla taka bajka o kotku ktory szukal swojej mamy,ktos go zaprowadzil do
szczotki (bo ma miekkie futerko), albo do radia(bo ma zielone oczy), a on za
kazdym razem mowil ze to nie jest jego mama...tylko nie pamietam czy ktos mi
to czytal, czy slyszalam w takiej audycji radiowej dla dzieci , ktore rodzice
mi czesto zapodawali;)mialam jakies 4-5 lat.Jezeli ktos zna tytul, lub tresc
w calosci, to bylabym wdzieczna za przypomnienie:):)
    • i2h2 Re: szukam bajki z dziecinstwa:) 22.02.07, 22:42
      Dawno temu ktoś tu na forum pisał o tej książce - mam wrażenie, że Kolorko.
      Próbowałam znaleźć przez wyszukiwarkę, ale nic nie wypluwa sensownego.
      A Kolorko na razie nie ma dostępu do netu...
    • andziulindzia Re: szukam bajki z dziecinstwa:) 22.02.07, 22:44
      Pamiętam tę książkę :) Ale nie pamiętam ani tytułu ani autora, niestety
    • attunia Re: szukam bajki z dziecinstwa:) 22.02.07, 22:44
      "Agnieszka opowiada bajkę" Joanny Papuzińskiej wydawane kiedyś w
      serii "Poczytaj mi mamo", jest też w zbiorze "Skakanka". Bywa na Allegro
      www.allegro.pl/item167865359_skakanka_wybor_wierszykow_i_bajek_unikat.html
      www.allegro.pl/item168710445_skakanka_wiersze_i_opowiadania_dla_dzieci.html
      www.allegro.pl/search.php?string=agnieszka+opowiada&category=99&description=1&country=1
      www.allegro.pl/item167561505_9x_poczytaj_mi_mamo_i_6x_seria_z_wiewiorka.html
      • eclaircie stokrotne dzieki!!! 22.02.07, 23:13
        ten trop mnie naprowadzil, rzeczywiscie temat tej bajeczki byl na forum,
        znalazlam nawet przytoczony fragment, ktory przywolal bardzo wiele wspomnien, a
        najwazniejsze chyba to ze moja MAMA byla wtedy przy mnie:):)

        BARDZO WAM WSZYSTKIM DZIEKUJE ZA ZAINTERESOWANIE!

        a tu prezencik(ten wlasnie fragment):

        "-No więc kotek znów płakał i powiedział, że to wcale nie jego mamusia, bo jego
        mamusia jest całkiem inna. Mruczy mu kołysanki i patrzy na niego zielonymi
        oczyma, które świecą w nocy jak latarki.
        -Śpiewa kołysanki? Piosenki? - ucieszyła się piesek. - Błyska zielonym okiem?
        Idziemy!
        I zaprowadził małego kotka tam, gdzie stało radio i wygrywało różne piosenki, i
        mrugało zielonym okiem.
        -To już chyba na pewno będzie Twoja mamusia - powiedział. - Tylko jedno oko
        sobie zamknęła, a drugim mruga."
Pełna wersja