alanta1
24.04.07, 14:10
Nie rozumiem własnej córki ;-P
W kwestii czytania oczywiście, choć pare innych spraw tez by sie znalazło ;)
Cała moja rodzina i mąż to mole książkowe. Nie przypomniam sobie, zeby
rodzice mnie i brata zachęcali do czytania, raczej wyrywali nam nocą latarki
i ksiażki spod kołder :)
A mam dziecko, które nie przepada za czytaniem. Lektury czytała, ale musiałam
codziennie wyznaczac ile ma przeczytać, inaczej rzuciłaby ksiażke w kąt :-/
Ostatnio coś drgnęło, zaczeła czytac czasopismo "Viktor Junior", więc
zaprenumerowałam jej prędko, zeby się nie rozmyśliła ;)
I sama z siebie przeczytała "Ucho, dynia 125"...
Po tym co chce czytać widzę, że ma zupełnie inne gusta niż ja, mnie ta
książka wnerwiała, uważałam, ze jest strasznie głupia. I gdy Młoda przyszła
zapytać co ma sobie pożyczyc w bibliotece mam prawdziwy zgryz - co jej
podsunąć, żeby nie zrazić, skoro mamy inne gusta ?
I stąd moje pytanie: jakimi kryteriami się kierujecie podsuwając dzieciom
książki ? Czy są książki uniwersalne, które sie wszystkim podobają ?