tangela
23.05.07, 20:15
"Kaczka kaszkę warzyła dla kochanych kaczuszek, pitrasiła im codzień dosyć
duży garnuszek...., a tu brakło zapałek" i ta Kaczka biega po sąsiadach
szukając zapłek, wreszcie daje kaczuszkom zimny obiadek.
To kawałeczek bajeczki, który zapamietałam z dzieciństwa, nie pamiętam
autora. Czy ktoś z Was pamięta może tę książkę???