madda71
19.08.07, 23:46
poczytałam wątki i tak mnie naszło,że kiedyś miałam ulubioną książkę, którą
gdzieś wcięło. nie pamiętam tytułu, ani tym bardziej autora.
kwadratowa książeczka w sztywnej okładce.
to było o pluszowym misiu (zabawce), która zginęła dziecku. po różnych
perypetiach wraca szczęśliwym trafem do rąk włascicielki (chyba to była
dziewczynka?)
coś tam było o rzece,że wpadł do wody...
cholercia duzo nie napisałam ;(