Ocieplacze nie tylko dla dzieci

01.10.07, 21:59
Czyli książki, do których się sięga z nadzieją na ciepełko, zapach
szarlotki, ogień na kominku i takie tam ;-)
Tak sobie pomyślałam, kiedy dostałam zapowiedź ostatniego
tomu "Julka i Julki", że to jedna z tych książek, po które się
sięga "z odgórnym założeniem" - taka kraina łagodności, że podkradnę
sformułowanie.
Inna seria to "Pan Kuleczka", dalej w kolejce ustawia się "Findus".
Oczywiście "Dzieci z Bullerbyn", ale i "Cześć Tato" Ratajczaka
(swoją drogą ciagnie mnie do jego wierszy - zna ktoś?).
Chyba zima będzie sroga, skoro zaczynam katalogować sobie te
wszystkie "ciepłe" książki...;-)
Dla dorosłych...niespodzianie tak mi się kojarzą książki A.Christie
z panną Marple - mimo, ze trzymają w napięciu (no, może po tym sto
pięćdziesiątym piątym razie to już mniej), to wrażenie spokoju
pozostaje.
    • abepe Re: Ocieplacze nie tylko dla dzieci 01.10.07, 23:29
      Grześ dzis zażyczył sobie płyt z kolędami. To dopiero ocieplacze:))
      W zeszłym roku słuchalismy ich i śpiewaliśmy od 2.11 (kiedy na 2 dni
      spadł śnieg). Teraz mamy 1.10!!!! Za 2-3 lata czeka mnie lato z
      kolędami??????

      A ocieplająco czytaliśmy "Magię domowych potworów". Ja zajrzałam
      do "Puk, puk":))

      Wiersze Ratajczaka musiałam kiedyś mieć. Muszę poszukać w bibliotece
      i odświeżyć pamięć.
      Do przeczytania z wakacji został mi "Rok w podróży" Mayes.

      A z "zimowych" tytułów czytałam ostatnio "Zadymę" Dunin:)
    • alistar1 Re: Ocieplacze nie tylko dla dzieci 02.10.07, 08:04
      Dla nas, poza wymienionymi tytułami, a zwłaszcza cieplutkim Panem
      Kuleczką, takim "ocieplaczem" na choroby (niech się wreszcie
      skończą!) i inne smutki są dwie książeczki o misiu Samie. Balsam dla
      duszy; zawsze nam po nich cieplej i raźniej;-)
    • anials Re: Ocieplacze nie tylko dla dzieci 02.10.07, 13:56
      Och, jeszcze ciepła jesień, ale wieczory już chłodne, a ja zmarzluch
      jestem, więc o ciepłych książkach miło pomyśleć.
      Z dziecięcych dla mnie nowych - oczywiście Pan Kuleczka i Findus!
      Z tych starych - Dzieci z Bullerbyn, My z wyspy Saltkrakan, Od baśni
      do baśni (Brzechwy), Pafnucy.
      Do tych starych sięgam sama, dla Stasia jeszcze za duże. Dodatkowo
      dla mnie Opowieści pogodne (Meissnera), Smażone zielone pomidory i
      cały Gerald Durrel.
      O, już mi cieplej :-)
    • malinela Re: Ocieplacze nie tylko dla dzieci 03.10.07, 09:55
      Takie co by melancholię i trzepoty jesienne odgoniły...
      My bardzo pracowicie przygotowujemy się do długich jesiennych
      wieczorów. Zakupiliśmy mnóstwo książek, puzzli, gier.

      I kiedy nadchodzi wieczór zaczynamy czytać (ja ze starszą córką) ,
      młodsza córka (w tym czasie) na podłodze rozkłada trzy rodzaje
      puzzli i układa - wszystkie na raz. My czytamy , delektując się
      każdą stroną a Nela układa kolejne puzzle.. nie musimy się śpieszyć,
      mamy czas , mamy mnóstwo czasu, mamy całą jesień.
    • maczkama Re: Ocieplacze nie tylko dla dzieci 03.10.07, 14:52
      Mnie najlepiej ociepla Musierowiczowa, zwłaszcza pierwszymi tomami
      Jeżycjady. Nawet do porodu sobie zabrałam, żeby się wzmacniać.
      Wracam też do Chmielewskiej (Tereska i Okrętka) i moich Książek z
      dorastania (Świadectwo dojrzałości, Stopniowanie nieregularne), do
      Siesickiej. No i oczywiście ociepla mnie Ania, Emilka ze Złotego
      Brzegu, Dzieci Z Bullerbyn i Emil ze Smalandii. Czasami zapragnę
      Muminków. No i przyznam się Wam do grzechu: ja nie lubię Pana
      Kuleczki. Jakoś żałość we mnie wzbudza starszy pan, który nie ma
      rodziny a prziaźni się z kaczką i muchą. Pozdrawiam.
      • uccello Re: Ocieplacze nie tylko dla dzieci 22.10.07, 15:39
        maczkama napisała:

        > Mnie najlepiej ociepla Musierowiczowa, zwłaszcza pierwszymi tomami
        > Jeżycjady.
        A bywasz na forum fanów MM?

        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25788

        co prawda ludzkość głównie skupia się na wieszaniu psów na ostatnich
        powieściach, ale i tak jst bardzo sympatycznie.

        • maczkama Re: Ocieplacze nie tylko dla dzieci 23.10.07, 16:45
          Ucello, nie bywałam, ale może zacznę :) Dzięki.
    • alistar1 Re: Ocieplacze nie tylko dla dzieci 22.10.07, 09:26
      Wstaliśmy wczoraj rano, a tu... biało:-) Dziecko zażyczyło sobie
      więc "zimowych" książeczek. Miałam problem, bo większość łączy się
      nieuchronnie ze świętami, a na nie jeszcze czas... Mikołaj w
      październiku to jednak gruba przesada... Ja poproszę jeszcze trochę
      jesieni. A "ocieplacze" jakieś się znajdą:-))
      • abepe Re: Ocieplacze nie tylko dla dzieci 22.10.07, 12:07
        Alistar, my już czytaliśmy świąteczne książeczki. "Puk, puk. Kto
        tam?" czytamy już trzeci rok:))
        • alistar1 Re: Ocieplacze nie tylko dla dzieci 22.10.07, 12:16
          Fakt. My też do "Puk, puk" często zaglądamy, nawet latem;-)
          Ciekawe czy młodsze dzieciątko też się wciągnie:-) Póki co mam dla
          niego naszykowane okienkowe ksiązeczki, o których była mowa w wątku
          klubowym. Pamiętasz, ze zwierzątkiem pod klapką do pogłaskania;-))
          • uccello Re: Ocieplacze nie tylko dla dzieci 22.10.07, 15:28
            Odkąd pamiętam kocham Puchatka. Oczywiście tę klasyczną wersję z
            ilustracjami Sheparda , w genialnym tłumaczeniu Ireny Tuwim.

            A wśród lektur ocieplającym dla dorosłych, wymieniłabym:
            "Zabić drozda" Harper Lee
            "Smażone zielone pomidory" Fannie Flag
            "Gwiazdka" i "Harfa Traw" Trumana Capote
            "Śmierć pięknych saren" Oty Pavla
            "Postrzyżyny" Hrabala
            Musierowicz zażywam niczym lek przeciw jesieni i przygnebieniu.

            Przyznam się Wam też ,że ponurą porą, kedy deszcz siecze o szyby i
            wogóle jest tak jakoś ciemno, lubię zanurzona pod koc z dużym
            kubkiem herbaty poczytac sobie Dickensa.
            Jak te biedne, drżące, bose sieroty brną po wiatr...

            Jedyne co mnie usprawiedliwia, to to ,że brną one ku niezmiennie
            dobremu zakończeniu.
            • mama_kasia Re: Ocieplacze nie tylko dla dzieci 22.10.07, 15:41
              > Przyznam się Wam też ,że ponurą porą, kedy deszcz siecze o szyby i
              > wogóle jest tak jakoś ciemno, lubię zanurzona pod koc z dużym
              > kubkiem herbaty poczytac sobie Dickensa.

              Właśnie (dopiero co) przeczytałam "David'a Copperfield'a" :-)
          • abepe Re: Ocieplacze nie tylko dla dzieci 24.10.07, 14:41
            alistar1 napisała:

            Póki co mam dla
            > niego naszykowane okienkowe ksiązeczki, o których była mowa w
            wątku
            > klubowym. Pamiętasz, ze zwierzątkiem pod klapką do pogłaskania;-))

            Chodzi o książki z Ladybird? Skrobnij o nich więcej w Klubie NCz,
            proszę.
            Dla najmłodszych też ksiązkowe prezenty powinny sie znaleźć pod
            choinką. Może własnie te?:)
            • alistar1 Re: Ocieplacze nie tylko dla dzieci 24.10.07, 14:51
              Abepe, miałam na myśli te:
              Kto się kryje w dżungli
              www.merlin.com.pl/frontend/browse/product/1,509539.html
              Kto się kryje w ogrodzie
              www.merlin.com.pl/frontend/browse/product/1,509538.html
              Ladybird nie miałam jeszcze chyba dotychczas przyjemności:-)
              • abepe Re: Ocieplacze nie tylko dla dzieci 24.10.07, 15:05
                alistar1 napisała:

                > Abepe, miałam na myśli te:
                > Kto się kryje w dżungli
                > <a
                href="www.merlin.com.pl/frontend/browse/product/1,509539.html"

                target="_blank">www.merlin.com.pl/frontend/browse/product/1,509539.ht
                ml</a>
                > Kto się kryje w ogrodzie
                > <a
                href="www.merlin.com.pl/frontend/browse/product/1,509538.html"

                target="_blank">www.merlin.com.pl/frontend/browse/product/1,509538.ht
                ml</a>

                Aaaaaaa, tych środek widziałam. Niczego sobie. Uwaga na małe łapki:))

                Myslałam o tych:
                www.merlin.com.pl/frontend/browse/search/1.html?person=Fiona+Munro&offer=O

                Cena sporo wyższa, więc zastanawiam się, jak łatwo ulegaja
                destrukcji:))Czy warto ryzykować!:)


                > Ladybird nie miałam jeszcze chyba dotychczas przyjemności:-)
                >
    • uccello Re: Ocieplacze nie tylko dla dzieci 22.10.07, 15:33
      i2h2 napisała:

      > Dla dorosłych...niespodzianie tak mi się kojarzą książki
      A.Christie
      > z panną Marple - mimo, ze trzymają w napięciu (no, może po tym sto
      > pięćdziesiątym piątym razie to już mniej), to wrażenie spokoju
      > pozostaje.
      Tak ten sielski spokój angielskiego miasteczka, w którym nic
      ( pozornie:) się nie dzieje. Te Agathki z Panną Marple lubię
      najbardziej i kiedy myślę o starości i ewentualnej sklerozie ,to
      niczym Pollyanna myślę sobie- to może nie będzie takie złe- tyle
      książek będzie można przeczytać z rumieńcem niepokoju- co dalej.
    • uccello Re: Ocieplacze nie tylko dla dzieci 22.10.07, 15:48
      i2h2 napisała:


      > Dla dorosłych...niespodzianie tak mi się kojarzą książki
      A.Christie z panną Marple<

      A znacie obywtelko cykl książek o mmie Ramotswe?
      "Kobiecą Agencję Detektywistyczną nr. 1"?
      Śmiało wpisuję ją do ocieplającego wątku.
      A tu recenzja z Wirtualnej Polski:
      ksiazki.wp.pl/katalog/ksiazki/ksiazka/75895.html,kobieca_agencja_detektywistyczna_nr_1

      • uccello Re: Ocieplacze nie tylko dla dzieci 23.10.07, 13:24
        A! i jeszcze takie światy w które się człowiek lubi zanurzyć, kiedy
        mu rzeczywistość dokuczy
        potrafiła stworzyć

        Jane Austen.
      • zo_79 Re: Ocieplacze nie tylko dla dzieci 23.10.07, 13:41
        Tak, Mma Ramotswe jest bombowa,faktycznie bardzo ciepła i
        optymistyczna. Polecam wszystkie cztery części.
      • i2h2 Re: Ocieplacze nie tylko dla dzieci 24.10.07, 12:33
        Mma Ramotswe jest wspaniała!!! Uwielbiam całą serię :-)
        Inne książki tego autora już mi się tak nie podobają ""Niedzielny
        klub..." czy jakoś podobnie - nie zmogłam).
    • z_agatka Re: Ocieplacze nie tylko dla dzieci 26.10.07, 06:06
      Dla mnie niezawodnym ocieplaczem jest proza Frances Mayes i Petera Mayle'a, a i
      kryminały z panną Marple również. I jeszcze może jakieś dziewczyńskie ulubione
      czytadła w stylu "Tajemniczego opiekuna". Dla dzieci wyznacznikiem jesieni stało
      się to, że w ogóle czytamy popołudniami - latem całe dnie spędzaliśmy na
      powietrzu. Jaś jest zresztą ostatnio alter ego misia Sama z "Czy źle się czujesz
      Sam?" - lubi się wcześniej kąpać, by potem włożyć szlafrok i kapcie. Poza tym
      przyrządza ze mną herbatę z miodem i cytryną w "cymblyku" i, o zgrozo, każe
      udziergać na tenże "cymblyk" czapeczkę!
    • zuza_k Re: Ocieplacze nie tylko dla dzieci 11.11.07, 00:32
      A mnie przytuliły dzisiaj "Portrety Astrid Lindgren" (nie pierwszy
      raz zresztą) i zrobiło mi sie cieplej i radośniej. A zdjecia oglądać
      mogę w nieskończoność, zupełnie jak zdjęcia mojej babci :)
      Zuza
Inne wątki na temat:
Pełna wersja