drugie / trzecie pokolenie

11.10.07, 14:47
Nie wiem, czy był już taki wątek, nawet nie wiem, jak go szukać.
Napiszcie, jakie książki z Waszego dzieciństwa podobają się również
Waszym dzieciom? My właśnie skończyliśmy "Proszę słonia" i synek
przyjął bardoz pozytywnie.
Ale już Kownacka (choć to chyba własnie już trzecie pokolenie)
niestety średnio się przyjmuje
    • i2h2 Re: drugie / trzecie pokolenie 11.10.07, 19:01
      Starszy z zainteresowaniem przeczytał wszystkie tomy Szklarskiego o
      Tomku Wilmowskim, takoż Pana Samochodzika całego połknął ;-) Za to
      jak na razie odkłada Niziurskiego - może jeszcze mu się zmieni.
      • violik Re: drugie / trzecie pokolenie 12.10.07, 23:18
        Ja się wypowiadam raczej krytycznie - wiele z książek z mojego
        dzieciństwa (i starszych) jest niezrozumiała w treści dla moich
        dzieci.
        U nas przeszły (z tłumaczeniem rodzicielskim) "Ucho, dynia, 125"
        "Królestwo Bajki", "O dwóch takich, co ukradli księżyc".
        Świetnie broni się "Akademia Pana Kleksa", ale już "Podróże..." tak
        sobie, natomiast "Triumfy Pana Kleksa" są niestety niezbyt
        zrozumiałe.
        Bardzo dobrze wypada twórczość Leśmiana. Czytamy w tej
        chwili "Przygody Sindbada Żeglarza" i dzieciaki są bardzo
        zainteresowane. Kontynuacją będzie spektakl na który wybieramy się w
        środę. Wcześniej przeczytaliśmy tegoż autora "Klechdy sezamowe" i aż
        nie mogę uwierzyć, że data ich powstania to 1913 r.
        • mamalgosia Re: drugie / trzecie pokolenie 13.10.07, 11:54
          Są niezrozumiałe. Zgadzam się. Ja musiałam nawet tłumaczyć, co to
          znaczy "zakręcić kurek", bo już takich nie ma
          • abepe Re: drugie / trzecie pokolenie 15.10.07, 01:03
            mamalgosia napisała:

            > Są niezrozumiałe. Zgadzam się. Ja musiałam nawet tłumaczyć, co to
            > znaczy "zakręcić kurek", bo już takich nie ma

            Jak to nie ma????????
            • i2h2 Re: drugie / trzecie pokolenie 15.10.07, 08:37
              Są!!! U mnie są (i szlag mnie trafia, bo uszczeli lecą co chwila) -
              mogę zaprosić i zademonstrować ;-)))
              • violik Re: drugie / trzecie pokolenie 15.10.07, 21:03
                i2h2 napisała:

                > Są!!! U mnie są (i szlag mnie trafia, bo uszczeli lecą co chwila) -

                > mogę zaprosić i zademonstrować ;-)))


                Wolę termostat, a wszystkie krany mają uchylne regulatory - nie
                znajdziesz u nas w domu ani jednego kurka.
                • i2h2 Re: drugie / trzecie pokolenie 15.10.07, 21:29
                  violik napisała:
                  > Wolę termostat, a wszystkie krany mają uchylne regulatory - nie
                  > znajdziesz u nas w domu ani jednego kurka.

                  Ja też wolę - moje marzenie to Oras Ventura w kuchni :-) Ale w
                  łazience mam zabytek zarówno na ścianie, jak i w ścianie - nie do
                  ruszenia na razie ;-)))
    • kolorko Re: drugie / trzecie pokolenie 13.10.07, 16:13
      Przyjęły się bardzo lubiane przeze mnie w dzieciństwie "Dzieci z Bullerbyn" ,
      "Dziadek do orzechów" oraz "Akademia Pana Kleksa", "Plastusiowy pamiętnik"
      okazał sie nieco archaiczny a przepadła z kretesem "Pyza na polskich drózkach".
      • mamalgosia Re: drugie / trzecie pokolenie 13.10.07, 20:47
        Ale Pyza to już chyba i dla nas byłą archaiczna.
        I "Dziadka do orzechów" też nie dałam rady polubić, a to książka
        dzieciństwa mojej mamy
    • alistar1 Re: drugie / trzecie pokolenie 13.10.07, 20:37
      Większość książek z mojego dzieciństwa (a ta większość, niestety,
      nie zachowała się) pożyczam dzieciom z biblioteki.
      Dobrze córka przyjęła książeczki z serii Poczytaj mi mamo, "Kozuchę
      kłamczuchę", "Kukuryku na ręczniku", że wymienię tylko te kilka
      tytułów, które teraz mam w pamięci.
      Było jednak kilka rzeczy, które się zestarzały i nie dałyśmy rady
      przebrnąć ("Na jagody", chociażby. Ja to kochałam, samą książeczkę i
      jej ilustracje otaczałam niemalże kultem, a moja córka już nie), ale
      to marginalne przypadki.
      • mamalgosia "Na jagody" 13.10.07, 20:48
        Oj, jak ja to kochałam...
        • uccello Re: "Na jagody" 13.10.07, 21:15
          Też z lubością się wpatrywałam w tych śliczniusich borówkowo-
          jagódkowych ludzieńków.

          Natomiast do listy lektur lączących pokolenia wpisuję śmiało
          MIKOŁAJKA.
          Z siostrzeńcem potrafimy długo bredzić w stylu:
          -a najlepsze to byłoooo, jak AAAAlcest powiedział...
          -A pamiętasz jak Rosół...
          • kolorko Re: "Na jagody" 13.10.07, 21:41
            Zapomniałam o Mikołajku, ja bardzo lubiłam, najpierw podsuwałam siostrzeńcowi,
            teraz synowi, obaj zachwyceni:)
    • maczkama Re: drugie / trzecie pokolenie 16.10.07, 23:38
      U nas w rodzinie jest wierszyk opowiadany już w 3. pokoleniu. Moja
      mama się na nim wychowała, ja i moje dzieci też. Lucyny
      Krzemienieckiej "Była sobie baba jednas trasznie chciwa i niebiedna.
      Miała trepki dwa pąsowe i pod czepcem siwą głowę..."
      Pierwsze wydanie 1952 r. czyli jak moja mama miała 2 latka :) Sporo
      archaizmów ale moje dzieci uwielbiają. Często tuż przed zaśnięciem,
      po przeczytaniu swojej porcji, po wysłuchaniu z cd kolejnej,
      Małgosia prosi mnie jeszcze: opowiedz o babie... i wtedy zasypia.
      Oczywiście następne pokolenie przejęło 100 bajek Brzechwy (z moimi
      rysunkami kiedy to jeszcze dobrze kredki trzymać nie potrafiłam) i
      Baśnie Bajki Bajeczki - Tołstoja, ale to już ja cenzuruję trochę.
      Ale bajka z refrenem : czyj to domeczek, czyj to domeczek kto w nim
      mieszka? jest w naszej rodzinie na wieki wieków chyba :)
      Co jeszcze? Baśnie Andersena, Dar rzeki Fly. Na razie tyle. Byłoby
      więcej gdyby mój starszy 13 latek był czytający...Niestety.
      Cała nadzieja w młodszej 3,5 latce, która rokuje;)
      A przy okazji może pamiętacie autora wierszyka:
      W cielętniku stoi cielę i ogonem w kółko miele...
      no i gdzie mogę znaleźć ten wierszyk. Pamiętam z dzieciństwa urywki,
      bardzo bym chciała całość:)
      Pomożecie?
      Pozdrawiam
      Kasia
      • agatta7 Re: drugie / trzecie pokolenie 18.10.07, 10:13
        Cielę to Chotomska :))
        • agatta7 Re: drugie / trzecie pokolenie 18.10.07, 10:14
          Nie dosłownie, oczywiście :))
          • alistar1 Re: drugie / trzecie pokolenie 18.10.07, 10:40
            Hehhe, w pierwszej chwili zgłupiałam, jak przeczytałam Twoja
            odpowiedź wyrwaną z kontekstu:-)
        • maczkama Re: drugie / trzecie pokolenie 18.10.07, 12:08
          Dzięki Agatta !!!
          • biealka Re: drugie / trzecie pokolenie 18.10.07, 14:27
            Violik, co do Mary Poppins, to mozna spotkać na allegro wydanie Świata Książki, tu jest jedna z nich:
            www.allegro.pl/item229498090_p_l_travers_mary_poppins_w_b_dobrym_stanie_.html
            Jest też seria w miękkich okładkach, ale nie rozsypująca się:
            www.allegro.pl/item256134320_2_ksiazki_o_mary_poppins_travers_tanio.html
            komplet takich poszedł wcale niedrogo:
            www.allegro.pl/item239186048_p_l_travers_6_czesci_mary_poppins.html
            Zdarzają się też te pasiaste ale w twardych oprawach jak ta:
            www.allegro.pl/item240339549_p_l_travers_mary_poppins_1967r_twarda_opr_.html
            Ja mam pasiaste delikatne, ale kupiłam też na allegro stareńkie wydania z Agnieszką w tytule, są śliczne:)

            U nas z książek mojego dzieciństwa sprawdzają się aktualnie bajki ze zbiorów: "Dar rzeki Fly" i "Bajarka opowiada".
            Poległ "Plastusiowy pamietnik", chociaż dobrze się zapowiadał.
          • i2h2 "Dlaczego cielę..." jest w "Remanencie" :-) 18.10.07, 14:49
            A ja zaraz wrzucam na stronę konkurs, w którym "Remanent" można
            będzie wygrać:-)
    • violik Re: drugie / trzecie pokolenie 17.10.07, 22:05
      Chciałam się pochwalić, że moje dziecię z własnej, nieprzymuszonej woli zaczęło
      czytać! Huuuurrraaaa!
      A co? A Mary Poppins - książkę z mojego dzieciństwa. Chwała wielka i ogromne
      dzięki tłumaczce - Pani Irenie Tuwim za tę Mary! Prosty, barwny język, bez
      udziwnień i bez anglicyzmów - perła tłumaczenia.

      Niestety, nie widzę wznowień. Na allegro rozsypujące się klejone książki, jakie
      i ja mam. W księgarniach internetowych - wyczerpane nakłady.
      Jeśli ktoś coś wie o wznowieniach cudnej Mary Poppins - proszę o informację.
      Oszalała z radości,
    • tres_ka Re: drugie / trzecie pokolenie 17.10.07, 22:44
      A u nas:
      Ferdynand Wspaniały
      Plastusiowy pamiętnik (choć język archaiczny!)
      Karolcia
      Dzieci z Bullerbyn
      Miś Uszatek
      Otwórz okienko Bechlerowej
      Kubuś Puchatek
      Pięcioro dzieci i "coś"
      Kajtkowe przygody

      ciągle cos wygrzebuję w bibliotece i sprawdzam czy się będzie podobało :)
    • zuzannao Re: drugie / trzecie pokolenie 18.10.07, 09:29
      Moje dziecko uwielbiało w swoim czasie zaczytanego przeze mnie
      "Byczka Fernando" i "Przygody Koziołka Matołka", jedną z jego
      pierwszych ukochanych książek był "Dong, co ma świecący nos" z
      ilustracjami Butenki i... niestety, dużą ilością moich(jako
      trzylatka byłam prawie tak dobra jak Butenko, szkoda, że to mija:)))
      A jak już się tutaj upominamy o wznowienia, to ja postuluję
      wznowienie "Latarni na skale homarów" Jamesa Krussa - nie wiem, czy
      to było kiedykolwiek wydane po roku 1969, a Szymkowi bardzo się
      spodobało, niestety mój egzemplarz ledwo dyszy.
    • zf71 Re: drugie pokolenie 18.10.07, 10:35
      "Przygody Koziołka Matołka" i "Małpka Fiki Miki"
    • mma_ramotswe Re: drugie / trzecie pokolenie 18.10.07, 11:28
      Drugie pokolenie - bardzo dużo, aż nie chce mi sie wymieniać.
      Trzecie: gorzej, włąściwie tylko "Plastusiowy pamietnik" i jakieś
      zachowane ćwiczenia do matematyki i "mały katechizm":))
      • klaryma Re: drugie / trzecie pokolenie 18.10.07, 15:23
        dopóki córka była mała i czytałam jej ja, to ksiazki "z mojej
        młodości" czytałyśmy bardzo czesto, zazwyczaj były przyjmowane b.
        pozytywnie (z niewielkimi wyjątkami), im córka była starsza, to było
        gorzej,. W zeszłym roku (córka miała 10 lat) doszlo juz wręcz do
        podziału - książki "stare" czytałam jej ja, ale sama nie siegała po
        nie ani w domu ani w bibliotece. W tym roku juz stanowczo
        podziekowała mi za czytanie (chlip, chlip) i póki co w ogóle nie
        sięga do ksiązek, które nie wyglądają "nowo" - obserwuję to w
        bibliotece, pierwszym kryterium wyjęcia czegos z regału jest, czy
        okładka jest świeża i w takim specyficznym stylu graficznym, który
        wskazuje, ze została wydana w ostatnich latach. I jakoś z reguły nie
        trafia na wznowienia, tylko ksiązki całkiem wspólczesne. Mam
        nadzieję, ze jednak jej to minie, bo strasznie szkoda mi tych
        wszystkich "Samochodzików", Niziurskiego,ba, nawwet Verne'a całego
        itp, stojacych na półkach w naszym domu.
    • zo_79 Re: drugie / trzecie pokolenie 20.10.07, 19:23
      Starych książek zachowała nam się naprawdę spora biblioteczka. Moja
      pięciolatka właściwie nie wybrzydza:
      numer jeden są Muminki (czytaliśmy już po parę razy każdą część),
      Kto pocieszy Maciupka, Karolcia, Pippi, Pan Kleks, Awantura o Basię,
      Mały Książę, Ferdynad Wspaniały, Brzydkie kaczątko, Alicja w krainie
      czarów, Bajki samograjki. W kolejce czeka Doktor Dolittle i Mary
      Poppins.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja