"Mały Książę" dla każdego?

13.10.07, 11:56
Myślę, że ma tyle warstw, że chyba rzeczywiście dla każdego. My
czytamy teraz z moim 5,5 latkiem, któremu podoba się bardzo. Głównie
ze względu na planety (interesuje się kosmosem). A przysłuchuje się
2latek - też zadowolony (szczególnie "narysuj mi baranka").
Jakie macie doświadczenia?
    • i2h2 Re: "Mały Książę" dla każdego? 13.10.07, 12:25
      Mam do tej książki stosunek bardzo osobisty i w związku z tym moja
      opinia, jak i sposób przekazania , czytania tej książki u mnie w
      domu, są stronnicze ;-)
      Tak, ja też myślę, że jest to jedna z tych książek dla wszystkich, w
      dodatku nie ima się jej czas - realia są wystarczająco nierealne,
      żeby się nie starzała... Nawet omawianie jako lektury nie zabiło jej
      dla mnie.
      • mamalgosia Re: "Mały Książę" dla każdego? 13.10.07, 13:12
        To Ty chyba młoda jesteś - za moich czasów nie było to lekturą.

        A ciekawe - czytając z Synem znowu wyczytuję nowe rzeczy:)
        • i2h2 Re: "Mały Książę" dla każdego? 13.10.07, 13:16
          Młodość to pojęcie względne - miałam dobrych polonistów, co lubili
          wychodzić poza ścisły kanon lektur ;-)
      • wlodekbar Re: "Mały Książę" dla każdego? 15.10.07, 00:29
        Heheh:)
        Dla wszystkich!

        A wielu dorosłym należy ją polecić jako, no, hmmm, lekturę
        (nad)obowiązkową. Bo zapomnieli, co w życiu powinno być ważne;).
        • i2h2 Re: "Mały Książę" dla każdego? 15.10.07, 08:38
          Ty jesteś, Włodku, niepoprawnym optymistą: tym, co
          tacy "zapominalscy", należałoby czytać, związawszy ich uprzednio ;-)
    • alistar1 Re: "Mały Książę" dla każdego? 13.10.07, 20:26
      Jeszcze nie czytałam z dzieckiem; ale chyba spróbuję, ciekawa
      jestem, czy jej się spodoba.
      Myślę, że to książka na tyle uniwersalna, tak powiedzmy od 3 do...
      100 lat:-)
      I dziecko, i dorosły, powinni znaleźć w niej coś ciekawego dla
      siebie.
      • dlania Re: "Mały Książę" dla każdego? 15.10.07, 22:39
        Ja próbowałam czytać córce, gdy miała prawie 5 lat. Bardzo jej się podobały
        ilustracje, bohaterowie, ale ze zrozumieniem samego tekstu miała jeszcze
        problemy (i nie myślę tutaj tylko o warstwie rozważań
        filozoficzo-egzystencjalnych;-)). Nie doczytałyśmy do końca.
        Ale niedługo pewnie znów spróbujemy;-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja