Ksiązki, których sie baliśmy;-)

20.10.07, 10:34
Lub których z tego względu nie lubia nasze dzieci.
Juz wiem, z innego wątku, że Ferdynand Wspaniały budzi u niektórych takie
emocje. Skądinąd wiem, że niektórzy mieli stracha po kontakcie z królem
Maciusiem Pierwszym.
Ja bałam się, czytając kajtusia Czarodzieja, ale to chyba było przez autora
planowane (te puste strony...). Mimo starchu, doczytałam do końca, i to nie raz.
    • uccello Re: Ksiązki, których sie baliśmy;-) 20.10.07, 12:01
      Kiedy nie potrafiłam jeszcze sama czytać, bałam sie raczej
      ilustracji niż tekstu

      Straszyła mnie np.okładka zrobiona przez ukochanego Szancera do
      baśni ukochanego Brzechwy

      www.allegro.pl/item258237867_brzechwa_bajki_i_basnie_il_szancer_1955_tward.html

      Bałam się też panicznie "Pięciu Braci Li" z drapieżnymi malunkami w
      mrocznych tonacjach. Ilustracje były bardzo dobre, tym bardziej
      przekonywujące. Śniły mi się te pazury na tle krwawo -czerwonych
      zachodów słońca.Brrr.
      Natomiast kwestie takie, jak palenie czarownicy w piecu, zjadanie
      kogoś, wrzucanie jakiejś paskudy do studni, względnie obcinanie tego
      czy owego czarnemu charakterowi, przyjmowałam z anielskim spokojem i
      nawet irytowałam się nieco ,kiedy rodzice próbowali coś zmieniać,
      czy łagodzić.
      Poza tym, lubiłam się bać, kiedy Tata był blisko:)

      • alistar1 Re: Ksiązki, których sie baliśmy;-) 20.10.07, 15:00
        Bałam się dwutomowych Grimmów. Tak poz względem ilustracyjnym, jak
        merytorycznym.
    • i2h2 Re: Ksiązki, których sie baliśmy;-) 20.10.07, 15:58
      Ilustracji w "Kajtusiu Czarodzieju" :-) Oraz takiej okładki z
      diabłem czerwono-zielonej (nie pamiętam, co to za baśnie były).
      Nie ruszały mnie za to kościotrupy wyłażące z grobów, potwory,
      duchy, upiory etc. Aż się sama sobie dziwię, bo jako dorosła
      przestałam oglądać różne horrory - no, chyba, że jednym okiem zza
      akurat czytanej książki ;-)
    • zuzannao Re: Ksiązki, których sie baliśmy;-) 20.10.07, 16:10
      Potwornie bałam się trzytomowego wydania baśni Andersena(PIW 1977),
      w czarnych okładkach. Każdy tom był ilustrowany przez innego
      ilustratora, a byli to: Stanny, Strumiłło i Jaworowski.
      Najstraszniejsze były ilustracje Strumiłły, świetnie współgrały z
      nastrojem grozy panującym u Andersena, ale nawet całkiem miłe baśnie
      zilustrowane w ten sposób stawały się koszmarami... Kochałam tę
      książkę, ale naprawdę mnie przerażała.
      • klaryma Re: Ksiązki, których sie baliśmy;-) 20.10.07, 17:56
        najbardziej balam sie jednej z basni w "Klechdach sezamowych", w
        ktorej ksiezniczce sie snilo, ze gra w pilke obcieta glowa
        czarownika i ta glowa do niej spiewala. Kiedy bylam starsza okropnie
        balam sie tej szalonej zony z "Dziwnych losow Jane Eyre". A moja
        corka jeszcze sie nie bala zadnej ksiazki, dziwna jakas...
    • agni71 Re: Ksiązki, których sie baliśmy;-) 20.10.07, 20:12
      Bałam się czytając "Pinokia", nie mogłam zrozumieć, jak ktos może
      więzić dzieci i zmuszać je do pracy... Przeciez dzieci nie pracują!
      Inne sceny tez były przerażające.

      aga
      • zosinamama1 Re: Ksiązki, których sie baliśmy;-) 20.10.07, 20:36
        ja się baław wszystkich bajek, w których umierali rodzice, i
        pamiętam ze długo bałam sie ze moi rodzice umrą. Teraz jak czytam
        np. Kopciuszka, to zawsze omijam gragment o śmierci matki Kopciuszka
    • alistar1 Re: Ksiązki, których sie baliśmy;-) 23.10.07, 10:18
      Bałam się Filipa Golarza i jego menażerii;-) Samą "Akademię"
      uwielbiałam, natomiast ten wątek przyprawiał mnie zdecydowanie o
      ciarki...
      • abepe Re: Ksiązki, których sie baliśmy;-) 23.10.07, 11:39
        W IV kasie bałam się niektórych opowiadan Conan Doyle'a o Holmes'ie.
    • anials Re: Ksiązki, których sie baliśmy;-) 24.10.07, 13:30
      Jakkoś nie mogę sobie przypomnieć... Owszem, nie lubiłam Króla
      Maciusia i Ferdynanda, książka nieco traciła na uroku jeśli
      ilustracje były zbyt "dorosłe", ale chyba nie aż tak żebym się bała.
      Przeglądam w myslach okrutne basnie północy, eskimoskie i nadziane
      duchami opowieści licznych plemion Afryki i Ameryki południowej i
      jakoś nie kojarzę ich ze strachem.
      Za to okropnie bałam się filmów, śniły mi się okropnie..brr
Inne wątki na temat:
Pełna wersja