Nieprzygodowe, nie o miłostkach, nie o czarach

10.11.07, 13:07
Polećcie coś, proszę, dla myślącej kilkunastolatki. Nie o
uszminkowanych wiecznie zakochanych koleżankach z klasy,
nieprzygodowe, nieHarryPotterowe. Coś np. w stylu Gaardera (wiem, że
w jego książkach jest magia, ale taka magia rzeczywistości, nie
taka, że czarownice latają na miotłach)
    • zawsze_wolna_nilka tzw. obyczajowe? 10.11.07, 14:41
      podaj, proszę, wiek dziewczyny:-)
      M.
      • mamalgosia Re: tzw. obyczajowe? 11.11.07, 12:19
        Nie wiem, czy "obyczajowe" jest dobrym słowem, czy "Świat Zofii"
        jest obyczajowy?
        Dziewczyna ma chyba 15 lat, coś koło tego, gimnazjalistka
    • bea-sjf Re: Nieprzygodowe, nie o miłostkach, nie o czarac 10.11.07, 19:45
      Moja obyta z różnymi gatunkami literatury ;) dwunastolatka ostatnio
      zachwalała Jany Frey "W ciemności .Prawdziwa historia Leonii"
      merlin.pl/frontend/browse/product/1,368919.html
      Polecam też ksiązki Spinelli "Kraksa " , "Gwiazda"
      merlin.pl/frontend/browse/search/1.html?person=Jerry+Spinelli&offer=O
      Świetna jest też seria o Bubie ,Barbary Kosmowskiej
      merlin.pl/frontend/browse/product/1,522815.html
      • mamalgosia Re: Nieprzygodowe, nie o miłostkach, nie o czarac 11.11.07, 12:19
        Dziękuję, wezmę pod uwagę
    • mika_p Re: Nieprzygodowe, nie o miłostkach, nie o czarac 11.11.07, 12:01
      "Duch" Chmielewskiej.
      Realistyczny do bólu, żadncyh czarów ani magii, na miłość nie ma czasu, tylko
      czasami tam Robin miga w tle. Pierwsza i trzecia część, czyli "Rzeczka skarbów"
      i ta właściwa część o duchu jest trochę rpzygodowa, ale środkowa, ta o
      przeprowadzce, to sama proza życia. Emocjonująca, ale proza.

      Niestety, "Duch" jest III tomem cyklu i wcześniej należałoby przeczytać
      "Zwyczajne życie" i "Wiekszy kawałek świata". W pierwszym jest latanie za
      chłopakiem i afera kryminalna, a w drugim przygody.

      Ale!
      Tereska i Okrętka się nie malują. Zazwyczaj... spuśmy zasłonę milczenia nad
      zabiegami pielegnacyjnymi Tereski w I tomie...
    • moony7 Może 220 linii? 11.11.07, 12:23
      Bohaterem jest co prawda chłopak, ale skoro nastolatka myśląca, nie
      powinno jej to przeszkadzać.
      • mamalgosia Re: Może 220 linii? 11.11.07, 14:31
        Takie coś?:
        merlin.pl/frontend/browse/product/1,455586.html;jsessionid=E200058CED84D48DE0BA29756DB6FC62.LB1?gclid=COvd1sbz1I8CFQUiXgodGR8z-w
        Widzę, że jest jeszcze "110 ulic". Opisy wyglądają zachęcająco!
    • moony7 220 jeszcze raz 11.11.07, 17:32
      ksiazki.wp.pl/katalog/ksiazki/ksiazka.html?kw=4413
      tu trochę komentarzy dzieciaków.
      • verdana Re: 220 jeszcze raz 11.11.07, 18:56
        Nie polecam 220 linii, a już na pewno nie dla pietnastolatki. Zieje
        banałem.
        Czy szukasz czegos pod choinke, czy czegos, co po prostu moglaby
        poczytac? Bo w tym drugim wypadku chyba juz tylko sama delikwentka
        może sie wypowiedzieć.
        No i , przepraszam bardzo - wymienilas tyle "nie", że trudno będzie
        w ogole cos znaleź. "Nie o milostkach" praktycznie eliminuje niemal
        wszytkie książki dla dorastających dziewczyn - cokolwiek wpadało mi
        do glowy, od razu bylo eliminowane - chyba w tych 220 liniach tez
        jest watek romansowy.
        Pod choinke kupiłabym Jane Austen. Moj 12,5-latek własnie
        skonczył "Dume i uprzedzenie" i nie mogł uwierzyć, ze to ksiązka z
        poczatku XIX w. Ale ona też o miłostkach.
        • uccello a może 11.11.07, 19:05
          Salinger?
          Buszujący w zbożu
          Franny i Zooey
          Wyżej podnieście strop cieśle
          Opowiadania
          ?
          • i2h2 Re: a może 12.11.07, 13:34
            uccello napisała:

            > Salinger?
            > Buszujący w zbożu
            > Franny i Zooey
            > Wyżej podnieście strop cieśle
            > Opowiadania

            Wymieniłaś niemal wszystko, co czytałam w podobnym wieku ;-)
        • agatta7 Zieje banałem? 12.11.07, 10:28
          Ależ młodzież ocenia tę książke rewelacyjnie!
    • anulapomylka Re: Nieprzygodowe, nie o miłostkach, nie o czarac 11.11.07, 20:16
      Ja bym zachęciła do :
      1. Dorota Terakowska ( przede wszystkim : "Tam gdzie spadają
      anioły", "Poczwarka", "W krainie kota", "córka czarownic")
      2. Tomek Ttryzna "Panna nikt"
      3.Ewa Pzybylska "trzeci świat Mateusza", "dzień kolibra"
      4. Ewa Nowacka "dzień noc, pora niczyja"
      4. Anna Onichimowska "Dziesięć stron świata" (świetne
      opowiadania,których bohaterami są piętnastolatki z różnych stron
      świata)
      5. Domolewski "Zosia pleciona"
      6. Magda Papuzińska "wszystko jest możliwe"
      7. Konwicki "zwierzoczłekoupiór"
      8. Siesicka " Zapytał czas"
      9. Ja się w wieku nastu lat zaczytywałam w kryminałach Agaty
      Christie, ale nie każdy musi lubić:)
      10. Chmielewska "Lesio"
      To na pierwszy rzut mi przychodzi do głowy jeśli trzeba jeszcze to
      bardzo proszę:)
      Pozdrawiam
      a.
      • verdana Re: Nieprzygodowe, nie o miłostkach, nie o czarac 12.11.07, 09:29
        "Poczwarka" zdecydowanie nie jest dla 15-latki!
        • anulapomylka Re: Nieprzygodowe, nie o miłostkach, nie o czarac 12.11.07, 13:20
          A to chyba zależy od 15-latki. Znam nastolatkę, która się
          zachwyciła, omawiała w klasie jako lekturę dodatkową i była pod
          ogromnym wrażeniem, do tego stopnia, że w szkole zorganizowała akcję
          na rzecz ośrodka dla dzieci z zespołem downa. To trudna książka,
          ale chyba nie można jej skreślać!!!!!!
          • verdana Re: Nieprzygodowe, nie o miłostkach, nie o czarac 12.11.07, 18:53
            Ta książka może zachwycić 15-latkę - to rozumiem. Ale opis
            dziewczynki z zespołem Downa jest kompletnie nieprawdziwy, happy end
            w postaci śmierci dziecka i narodzin zdrowego- oburzający.
            Rodzice dzieci z zespolem Downa (np. autorka "Celi", Anna
            Sobolewska), piszą o tej książce z obrzydzeniem. Dlatego uwazam, ze
            to nie jest dobre wprowadzenie nastolatki w problematyke dzieci
            upośledzonych. Powinien to czytac ktoś, kto ma w sobie już pewną
            wiedzę i sporą dawkę krytycyzmu.
            • mamalgosia Re: Nieprzygodowe, nie o miłostkach, nie o czarac 12.11.07, 21:50
              Przyznam, że i mnie się bardzo ta książka nie podobała, więc na
              pewno bym jej nie podarowała komuś
            • anulapomylka Re: Nieprzygodowe, nie o miłostkach, nie o czarac 12.11.07, 23:01
              Widzisz, a ja znam takich rodziców, którzy podkreślali prawdziwość
              świata przedstawionego w Poczwarce. Sama czytałam tę książkę miesiąc
              przed wyjazdem na obóz z dzieciakami niepełnosprawnymi i też mnie
              dotknęło to jak Myszka była podobna do Kasi, Ewy, Magdy... Tak to
              już jest z tą literaturą, jednych oburza i brzydzi to co innych
              zachwyca i wzrusza, nic w tym złego ani dziwnego. Cały urok w tym,
              że tak różnie to samo odbieramy.
    • izagalicja Re: Nieprzygodowe, nie o miłostkach, nie o czarac 12.11.07, 10:12
      Mi się podobała Rodzina Penderwicków, Jeanne Birdsall wydany przez
      NK, ale nie wiem czy nie za mało dorosła :-))
      "Wątek romansowy" tam jest, ale dyskretny, a poza tym ciepła bez
      magii.
      Takie dzieci z Bullerbyn z USA dla starszych.
      Iza
      • andaba Re: Nieprzygodowe, nie o miłostkach, nie o czarac 12.11.07, 21:26
        Może książki Ewy Ostrowskiej?
        Ostatnio wydali "Długą lekcję" w uwspółcześnionej wersji - która nawet bardzo nie razi.
        Przejaskrawione są moim zdaniem, ale czytają się dobrze i dają do myślenia.
    • mamalgosia Re: Nieprzygodowe, nie o miłostkach, nie o czarac 12.11.07, 21:51
      Zdecydowałam się na te "220 linii", bo mi się tytuł spodobał:) (no i
      opisy też). Zobaczymy
    • kaladyn Uwaga, reklama, nie czytać :-) 13.11.07, 13:01
      A może moja? :) z pozoru to opowieść dla nieco młodszych dzieci, ale to jak z
      Muminkami czy Brombą (a przynajmniej tak się starałem rzecz napisać, bo czy się
      udało, ocenią czytelnicy).

      W sygnaturce masz link, tam są spore fragmenty.

      PS. Gdyby administracja uznała tego posta za przesadną reklamę, proszę śmiało ciąć.
      • i2h2 Re: Uwaga, reklama, nie czytać :-) 13.11.07, 13:17
        Niby obyczajowa, ale tam wiewióry i inne takie gadają, więc ani
        chybi magia, bo na Wigilię za wcześnie ;-P
        Nie, twierdzę, ze nie do końca mieścisz się w kategorii
        obyczajowych ;-)
        • kaladyn Re: Uwaga, reklama, nie czytać :-) 13.11.07, 16:32
          Aj tam, o śmierci, samotności i innych takich, to jak nie obyczajowa? ;p
      • abepe Re: Uwaga, reklama, nie czytać :-) 14.11.07, 13:30
        kaladyn napisał:

        > PS. Gdyby administracja uznała tego posta za przesadną reklamę,
        proszę śmiało c
        > iąć.

        Administracja chyba tnie głównie wtedy, gdy ktoś się raklamuje a
        udaje inną osobę (albo nawet kilka osób:)
        Mamy tu jednego specjalistę:))))))))))
    • i2h2 Re: Nieprzygodowe, nie o miłostkach, nie o czarac 13.11.07, 13:22
      Chyba nikt jeszcze nie wymienił najnowszych, laureatek konkursu im.
      A.Lindgren - "Jabłka Apolejki" B.Wróblewskiej, "Dostaliśmy po
      dziecku" E.Grętkiewicz i "Pozłacanej rybki" B.Kosmowskiej. Każda
      inna, każda odwołująca sie do innych problemów społecznych, ale mnie
      się wszystkie trzy podobają. O "Jabłku..." zresztą już pisałam w
      innym wątku, bo ta książka mnie zachwyciła bez reszty.
      Zajrzyj na bromba.pl - tam znajdziesz dokładniejsze informacje
      o "Jabłku..." i "Dostaliśmy...", włącznie z fragmentami, w
      prezentacjach patronackich.
      • hankam A starocie mogą być? 14.11.07, 11:31
        Palac lodowy - Vesaasa
        Przez Ciebie, Drabie - Chądzyńskiej.
        Obie o przyjaźni głównie.
        • verdana Re: A starocie mogą być? 14.11.07, 15:08
          No, ja nie chciałabym być ta wredna, co jej sie nic nie podoba -
          ale "Przez ciebie Drabie" to nie dla ambitnej 15-latki. Ja bym
          szacowała na 12-13 lat...
          Choć sama jeszcze czasem lubie sobie poczytać.
          • hankam Re: A starocie mogą być? 15.11.07, 00:43
            Dla ambitnej może nie, ale miało być ambitnie?
            Ambitnie, to w tym wieku można już właściwie czytać wszystko.
            Ja mojego "Draba" stracilam, ale wcześniej zdążyłam go zaczytać
            prawie na śmierć.
            Więc pewnie czytałam go także w liceum.
            • hankam Re: A starocie mogą być? 15.11.07, 09:24
              Rzeczywiście, miało być dla myślącej.
              Niestety, chyba przyszedł czas na okulary, coraz bardziej domyślam
              się, a nie czytam.
              Pamiętam, ze na początku liceum, więc mniej więcej w tym wieku,
              rzuciliśmy się na Cortazara i Borghesa, Salingera, opowiadania Joyce
              Carol Oates.
              Ale czytałam też Siesicką i to z równą przyjemnością.
              • verdana Re: A starocie mogą być? 15.11.07, 19:00
                No własnie - mam wrazenie ze ambitne 15-latki czytaja juz niemal
                wszystko.
Pełna wersja