Złodziejka książek

10.12.07, 13:12
To nie wątek detektywistyczny, tylko ciekawa (z opisu) zapowiedź NK
już na przyszły rok. Oto opis:

Rok 1939. Dziesięcioletnia Liesel mieszka u rodziny zastępczej w
Molching koło Monachium. Jej życie jest naznaczone piętnem ciężkich
czasów, w jakich dorasta. A jednak odkrywa jego piękno – dzięki
wyjątkowym ludziom, których spotyka, oraz dzięki książkom, które
kradnie.
Od momentu wydania powieść znajduje się na szczycie listy
bestsellerów "The New York Timesa". Zyskała również ogromne uznanie
krytyki literackiej.
...zasługuje na miejsce obok Dziennika Anny Frank oraz Nocy Elie
Wiesela. Ma szansę stać się pozycją klasyczną.
"USA Today"
Poruszająca i do głębi przejmująca.
"Washington Post"

Bardzo mnie zaciekawiło, na pewno przeczytam.
    • nchyb Re: Złodziejka książek 10.12.07, 19:45
      ja też dziś zauważyłam tę zapowiedź na NK. I szukałam w necie więcej
      informacji. Na razie nie ma. A przyznaję, że książka, a raczej jej
      zapowiedź także mnie zaciekawiła.
      • alistar1 Re: Złodziejka książek 24.01.08, 10:19
        Podrzucam wątek w górę, bo książka od dziś dostępna w sprzedaży. Czy
        ktoś z Was się do niej przymierza? Liczę na wrażenia, czy jest warta
        uwagi:-)
    • lunatica Może 24.01.08, 10:47
      kogoś zainteresuje
      www.randomhouse.com/features/markuszusak/
      www.randomhouse.com/features/markuszusak/author.html
      www.teenreads.com/authors/au-zusak-markus.asp
      www.teenreads.com/reviews/0375831002.asp
      www.nytimes.com/2006/03/27/books/27masl.html
    • nchyb Re: Złodziejka książek 24.01.08, 12:22
      w ostatnim Twoim Stylu jest krótka zapowiedź, ponoć ktoś uważa tę
      książkę za mieszankę zdaje się Dziennika Anny Frank i Harry Pottera!
      Wszystko przez tę(tego?) Śmierć jako narratora.

      U nie jeszcze książki niema, tylo broszurka z fragmentem. Ten
      fragment jakiś taki dla mnie nijaki. Niby jest fragment narracyjny
      ze śmiercią w roli narratora. Jest fragmencik opisujący Liesel i to,
      jak szuka wykrętów, by móc niezauważenie przestać grać w piłkę i
      ostrzec rodzinę przedwizytacją NSDAP w domu (mają sprawdzać piwnice
      czy nadają się na schrony, a u nich w piwicy ukrywa się Żyd). W
      sumie na pewno przeczytam, jak u mnie będzie, ale jakoś mi tak
      dziwnie po tym fragmencie... może źle wybrany? Nic konkretnego z
      niego nie wynika. Gdybym przeczytała tylko jego, a nie opisy, nie
      zachęciłby mnie chyba...
    • lunatica Z forum Książka 29.01.08, 12:05
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=151&w=74967306&v=2&s=0
      • verdana Re: Z forum Książka 29.01.08, 20:27
        Wszyscy sa poruszeni, a ja bym wolala wiedzieć cos wiecej.
        mam powazne opory przed książkami o Zagładzie dla dzieci.
        Nawet "Kotka Brygidy" wzbudziła we mnie mieszane uczucia - terza już
        zresztą wiem, co w niej mi nie pasowało i dlaczego.
        Zboczenie zawodowe historyka.
        • nchyb Re: Z forum Książka 30.01.08, 09:27
          Złodziejka książek niejest książką dladzieci! Mimo, że wydanaprzez
          Naszą Ksęgarnię. Księgarnie dostały informacje, że to książka
          bardziej dla starszej młodzieży, niż dzieci, tak mnie w Matrasie
          poinformowano.

          A książkę już mam w całości, nie tylko we fragmentach, czeka w
          kolejce, jak przeczytam, odezwę się.
          • verdana Re: Z forum Książka 30.01.08, 14:16
            "Mówimy partia, czytamy Lenin" - mowiąc dzieci mam na myśli także
            młodszą mlodzież. Dla starszej specjalnych książek nie potrzeba.
    • alistar1 Gdyby ktoś był zainteresowany 01.02.08, 09:45
      Książkę można kupić w promocyjnej cenie 35,90 na stronie NK (do 4
      lutego).
    • i2h2 Re: Złodziejka książek 05.02.08, 15:33
      Przeczytałam i pierwszy wniosek, jaki mi się nasuwa, to żeby nie
      czytać notek z tyłu, bo zupełnie nie odpowiadają rzeczywistości ;-)
      Najbardziej kojarzy mi się ta książka ze zbiorem wspomnień z
      dzieciństwa (zresztą autor w wywiadzie mówi, że z takich wspomnień
      członków rodziny czerpał): mamy pomieszane fakty historyczne i takie
      zupełnie prywatne, ważne ze względu na jakieś sytuacje, a
      nie "ogólnoświatowo". I to jest bardzo dobre, bo cały czas wiemy,
      jak bardzo subiektywne są te wspomnienia. Taki album pełen
      amatorskich zdjęć z życia miasteczka w czasie wojny.
      Ogólnie ksiażka mi się podobała i na pewno jest warta przeczytania.
      Natomiast jeśli o mnie chodzi zabieg uczynienia ze Śmierci Narratora
      nie dość, że chybiony, to strasznie mnie denerwuje. Bo ta, a
      właściwie ten Śmierć jest okropnie przemądrzały... No i wtręty,
      takie wyróżnione w tekście! Jak ja się z nimi namęczyłam. Nie wiem,
      czy to wina autora, kwestia tłumaczenia, czy może składu, ale mnie
      one strasznie rwały wątek. Irytowało mnie to jako takie nie do końca
      zrozumiałe udziwnienie.
      • alistar1 Re: Złodziejka książek 06.02.08, 14:39
        Dopiero co skończyłam. Przyznam, że czytałam z wypiekami na twarzy,
        ciekawa każdej kolejnej kartki.
        Pomijając małe mankamenty, o których pisała Iwona (mnie nie
        przeszkadzały jednak w czytaniu), książka jest warta uwagi:-) Piękna
        opowieść o dorastaniu "w przyśpieszonym tempie", o przyjaźni, o
        życiu dramatycznie przeplatanym radością i cierpieniem.
        • anndelumester Re: Złodziejka książek 20.02.08, 16:22
          zaczynam czytać i ja....przyszla paczka z NK

          Ale moze jeszcze ktos moze napisac o swoich wrazeniach ?
          • michzajac Re: Złodziejka książek 21.02.08, 15:00
            Ja, ja napisałem! zajeczanora.blogspot.com/2008/02/czytam-
            sobie-m-zusak-zodziejka-ksiek.html
            • nchyb Re: Złodziejka książek 21.02.08, 15:43
              MZając napisał, a ja przeczytałam. I to wcale ni dziś, tylko
              wcześniej. Już nawet te niedopałki przełknęłam i podczytuję Twojego
              bloga namiętnie. Ale na peta nie patrzę dalej ;-)
              • michzajac Re: Złodziejka książek 21.02.08, 17:33
                Fajnie! bardzo się ciesze - naprawdę. I nie palę juz tak trasznie
                dawno.
                • abepe Złodziejka książek 2014! 26.01.14, 17:06
                  Tak jak zapowiadałam w wątku o ekranizacjach wzięłam się (ponownie, bo już czytałam kilka lat temu) za "Złodziejkę książek". I stwierdzam, że sposób prowadzenia narracji drażni mnie strasznie. W związku z tym nie wiem czy dam ją czwartoklasiście do przeczytania.

                  Czy możecie się podzielić wrażeniami Waszych dzieci z lektury tej książki?

                  (Przy czym na film chyba jednak się skuszę.)
                  • anndelumester Re: Złodziejka książek 2014! 26.01.14, 21:59
                    Ja zaczęłam wtedy (vide mój post) i nie przebrnęłam nawet przez 1/3. Tak jak piszesz, drażni maniera pisania, poza tym mnie w ogóle nie wciągnęło.
                  • violik Re: Złodziejka książek 2014! 27.01.14, 09:20
                    Ja już chyba pisałam (tak mi się wydaje), że moja starsza córka w wieku ok. 12 lat przeczytała (pochłonęła raczej powinnam napisać) Złodziejkę w 2 dni, potem od razu pożyczyła "Posłańca" - ale na nim wymiękła. Generalnie dziecię było widocznie oczarowane.
                    Młodsza córka wcale nie była zainteresowana. Moje młodsze dziecko wyraźnie preferuje fantasy i S-F. Myślę więc, że nie każdy nastolatek doceni Złodziejkę i że to pozycja specyficzna.
                  • 7oz Re: Złodziejka książek 2014! 28.01.14, 00:56
                    To jedna z moich ulubionych książek i muszę powiedzieć, że kompletnie nie przeszkadzała mi forma narracji. Książkę przeczytałam w wersji oryginalnej, po angielsku więc nie wiem jak się ją odbiera po polsku. Może to po części wina języka a może tylko moje prywatne odzczucie ale według mnie narracja była bardzo dobra, nie dominowała książki, nie "żyła własnym życiem" i nie męczyła mnie tak jak np. w "Życiu Pi". Mój syn jest za mały na Złodziejkę Książek ale na pewno mu ją kiedyś polecę.
    • lulla77 od jakiego wieku? 21.02.08, 08:44
      jeżeli bohaterką książki jest 10cio latka to czy nadaje się do przeczytania
      przez dziewczynkę w tym wieku?
      • i2h2 Re: od jakiego wieku? 21.02.08, 08:49
        Nchyb napisała właśnie w tym wątku...
        • nchyb Re: od jakiego wieku? 21.02.08, 13:22
          nchyb swojemu prawie 14-latkowi specjalnie tej książki nie podsuwa.
          Nie wyrwie mu jej z rąk, jakby sam sięgnął, ale nie kładzie na
          wierzchu...
          Poza tematem, I2h2, moje młodsze dziecię bardzo Ci dziękuje za Miłka
          ( w sumie dopiero teraz jakoś przeczytaliśmy), zafascynowane na
          calego, masz od nego buziaki :-)
    • michzajac Dla pytających o wiek czytelnika.... 21.02.08, 15:07
      Polecam reklamówki tej ksiązki: holenderską i angielską , do
      obejrzenia w Youtube. Dają chyba odpowiedź na pytanie o wiek
      czytelnika ....

      pl.youtube.com/watch?v=a2-CFKc-JM8
      pl.youtube.com/watch?v=95s8GlKY40o
    • dwellajna Re: Złodziejka książek 28.01.14, 14:09
      Brnę przez tę książkę i nie wiem, czy przebrnę, albo jest bardzo źle napisana, albo fatalnie przetłumaczona. A stawianie jej obok dziennika Anny Frank, jest delikatnie mówiąc nadużyciem.
      • abepe Re: Złodziejka książek 30.01.14, 14:55
        dwellajna napisał(a):

        > Brnę przez tę książkę i nie wiem, czy przebrnę, albo jest bardzo źle napisana,
        > albo fatalnie przetłumaczona.

        Martin Zusak trochę o swoich pomysłach na tę książkę mówi w wywiadzie umieszczonym na brombie.
        Pomysł na to, że narratorem jest śmierć nie jest sam w sobie zły. Historia też niewątpliwie jest ciekawa. Nie podoba mi się jednak sposób prowadzenia dialogu z czytelnikiem. Drażniące jest to w jaki sposób śmierć komentuje wydarzenia - podsumowania, retoryczne pytania skierowane do czytelnika, chwilami żartobliwy ton niepotrzebnie gmatwają narrację. Rozumiem, że autor chciał zwrócić uwagę czytelnika na pewne kwestie, chciał, żebyśmy zrozumieli co autor miał na myśli, ale mógł nieco bardziej zaufać naszej inteligencji i emocjonalności. Chyba, że wszystko to ma prowadzić nieco mniej doświadczonego odbiorcę.
        Mój czwartoklasista odłożył jednak książkę po jakichś 20 minutach stwierdzając, że wygląda na nudną. Początek rzeczywiście jest bardzo rozmyty.
        Spróbuję syna namówić na danie książce jeszcze jednej szansy.
    • gopio1 Re: Złodziejka książek 30.01.14, 18:29
      Wpadł mi dziś do skrzynki newsletter NK z nową, filmową okładką książki...
      O nie, o nie - dlaczego oni to robią...
      Przy okazji wygooglałam okładkę niemiecką i angielską - też mają zdjęcia na okładce, a jednak dużo lepsze.

      Co do wieku - dziecku nie podsuwam mimo, że oczytany 5-klasista. Głównie dlatego, że nie miał jeszcze styczności ani z literaturą ani z filmami dotyczącymi II wojny światowej. Nawet nie wiem kiedy i od czego zacząć, ale chyba nie od Złodziejki.
      • abepe Re: Złodziejka książek 30.01.14, 20:17
        gopio1 napisała:

        > Wpadł mi dziś do skrzynki newsletter NK z nową, filmową okładką książki...
        > O nie, o nie - dlaczego oni to robią...

        Fatalnie, prawda? I tak lepsza ta okładka niż filmowe wydanie wydanie "Pana Poppera" z Dwóch Sióstr!

        > Co do wieku - dziecku nie podsuwam mimo, że oczytany 5-klasista. Głównie dlateg
        > o, że nie miał jeszcze styczności ani z literaturą ani z filmami dotyczącymi II
        > wojny światowej. Nawet nie wiem kiedy i od czego zacząć, ale chyba nie od Złod
        > ziejki.
        >

        My już wprawdzie II w. ś. w literaturze spotykaliśmy, głównie w serii wydawnictwa Literatura, ale i tak przygotowałam sobie listę pojęć i faktów, które trzeba z dzieckiem w tym wieku (chyba, że interesowało się tym okresem historii wcześniej i ma dużą wiedzę) omówić.
    • bruy-ere Re: Złodziejka książek 02.02.14, 10:58
      To ja będę w opozycji do większości, właśnie skończyłam czytać i narracja bardzo mi się podobała. Nie tylko mnie nie drażniła, ale uważam wręcz, że wiele wnosiła - inny, niecodzienny punkt widzenia. Bez tego byłaby to zwykła, napisana "cięgiem" książka. A że Śmierć się wymądrza? To w końcu Śmierć i trudno z nią dyskutować ;-)
      Teraz wybieram się na film, wiadomo, że będzie od książki gorszy, ale i tak chcę zobaczyć.
      • agata3a Re: Złodziejka książek 02.02.14, 11:06
        Ja też jestem zachwycona książką. Wczoraj byłam na filmie, tak jak się spodziewałam dużo gorszy od książki, ale nie żałuję, że pooglądałam.
        • michmaja Re: Złodziejka książek 06.02.14, 15:31
          Czy warto zabrać na film 14latka, który książki nie zna?
          • bruy-ere Re: Złodziejka książek 06.02.14, 15:36
            Czy 14-latek jest bardzo wrażliwy? Bo ja, znając książkę i wiedząc jaki będzie rozwój wydarzeń, ryczałam jak bóbr.
          • agata3a Re: Złodziejka książek 06.02.14, 16:53
            No właśnie sama zastanawiałam się, dla dzieci w jakim wieku jest ta książka czy film. Nie wiem, to zależy od wrażliwości, ale wydaje mi się, że 14 latek już da radę, więc chyba warto.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja