Książki dziecięce, które MY lubimy czytać :)

12.12.07, 22:49
Ponieważ pod Waszym wpływem zaczęłam kupować książki dziecięce nie
tylko dla dziecka, ale dla siebie (vide: Cukiernia pod Pierożkiem z
Wiśniami), pomyślałam, że zapytam Was o Wasze ulubione lektury. Mam
na myśli książki dziecięce, których czytanie sprawia Wam
przyjemność. Ja, trochę przez sentyment lubię "Karolcię",
"Złotowłosą i Trzy Niedzwiadki" i odkrycie wieku dorosłego: Astrid
Lindgren i Tove Jansson.
Jetem ciekawa, co byście wybrały dla Siebie :)
    • i2h2 Re: Książki dziecięce, które MY lubimy czytać :) 12.12.07, 23:46
      "Sceny z życia smoków" - zawsze i wszędzie, ile się da :-)
      "Mama Mu" i "Findusy" - ogólnie to lektura całej naszej rodziny ;-)
      "Miki Mol..." - powrót do dzieciństwa? ;-)
      "Kroniki Pradawnego Mroku" - ale to już jest lektura młodzieżowa, a
      nie dziecięca.
      • nikkori Re: Książki dziecięce, które MY lubimy czytać :) 12.12.07, 23:48
        No wlasnie - a kiedy w Polsce beda dostepne kolejne Toraki?
        • i2h2 Re: Książki dziecięce, które MY lubimy czytać :) 12.12.07, 23:50
          A już napisane? Wychodzi chyba jeden na rok, czyli we wrześniu?
          • nikkori Re: Książki dziecięce, które MY lubimy czytać :) 13.12.07, 00:12
            :(
    • alistar1 Re: Książki dziecięce, które MY lubimy czytać :) 13.12.07, 07:39
      Lindgren, oczywiście, bo dopiero dzięki dzieciom odkryłam ją w całym
      jej majestacie;-) Poza tym chyba wszystko, co się obecnie ukazuje i
      co przegapiłam;-)))
      • alistar1 Re: Książki dziecięce, które MY lubimy czytać :) 21.12.07, 09:46
        Dopisuję świetną serię Mistrzowie Ilustracji. To m o j a seria,
        choć "Żyrafę" mi już córka czyta;-)
    • agisek Re: Książki dziecięce, które MY lubimy czytać :) 13.12.07, 07:41
      Od razu przychodzą mi do głowy takie tytuły jak: "Pan Kleks", "Opowieści z
      Narnii", "Momo". Od "Dzieci z Bullerbyn" jestem uzależniona odkąd pamiętam.
      • klaryma Re: Książki dziecięce, które MY lubimy czytać :) 13.12.07, 10:48
        ja mam starsze dziecko, więc książki może niezbyt aktualne, ale
        zawsze bardzo lubiłam czytać Wiedźmę Winnifredę (chyba dzięki
        obrazkom nigdy się nie nudziło). Jako mama przeczytałam po raz
        pierwszy w zyciu wszystkie "Karlssony" oraz "Opowieści z Narnii" i
        też mogłam to czytać w kółko bez znudzenia.
    • mama_kasia Re: Książki dziecięce, które MY lubimy czytać :) 13.12.07, 11:21
      Od razu pomyślałam o "Dlaczego się kąpiesz w spodniach wujku?"
      Astrid Lindgren :-) To moje odkrycie dorosłe ;-)
      I literaturę młodzieżową: Felix, Net i Nika (ten ostatni tom
      wciągający okropnie ;-)), Toraki - tak, też :-)
      "Pan Kuleczka" - bo to takie dobro życiowe :-)
      I wiele, wiele innych... Trudno wymieniać. Jest tego, niestety,
      coraz więcej :-)
      • malinela Re: Książki dziecięce, które MY lubimy czytać :) 13.12.07, 16:04
        mama_kasia napisała:

        > Od razu pomyślałam o "Dlaczego się kąpiesz w spodniach wujku?"
        > Astrid Lindgren :-) To moje odkrycie dorosłe ;-)

        No to ci zazdroszczę(jakież wyniszczające uczucie)tej książki. Tak
        dalece nie podobają mi się nowe wydania Lindgren, że marzy mi się
        inne, dawne wydanie. Niestety póki co nie udało mi się jej kupić -
        na allegro zostałam przelicytowana (mam nadzieję chociaż, że to nie
        TY).
        Jeśli ktoś z Was trafi na tę książkę, a nie będzie zainteresowany
        to .. to wiecie gdzie mnie szukać.
        • abepe Re: Książki dziecięce, które MY lubimy czytać :) 13.12.07, 17:37
          malinela napisała:

          > mama_kasia napisała:
          >
          > > Od razu pomyślałam o "Dlaczego się kąpiesz w spodniach wujku?"
          > > Astrid Lindgren :-) To moje odkrycie dorosłe ;-)
          >
          > No to ci zazdroszczę(jakież wyniszczające uczucie)tej książki. Tak
          > dalece nie podobają mi się nowe wydania Lindgren, że marzy mi się
          > inne, dawne wydanie. Niestety póki co nie udało mi się jej kupić -
          > na allegro zostałam przelicytowana (mam nadzieję chociaż, że to
          nie
          > TY).
          > Jeśli ktoś z Was trafi na tę książkę, a nie będzie zainteresowany
          > to .. to wiecie gdzie mnie szukać.
          >

          Kupiłam tę książkę na allegro z 2 lata temu za jakies śmieszne 5 zł.
          Warto polować. Powodzenia Aniu!!
        • mama_kasia Re: Książki dziecięce, które MY lubimy czytać :) 14.12.07, 11:34
          Niestety póki co nie udało mi się jej kupić -
          > na allegro zostałam przelicytowana (mam nadzieję chociaż, że to nie
          > TY).

          Nie, nie, ja nie.
          Swoją kupiłam w bibliotece za 1 zł :-))) - "jeden" - jeszcze słownie
          napiszę :-)
          • malinela Re: Książki dziecięce, które MY lubimy czytać :) 21.12.07, 09:20
            Mam "Dlaczego kąpiesz..".Magia Świąt!!.

            ps.
            Mamo_kasiu piękną macie szopkę. Była dla nas inspiracją
            --
            "Tu są(..)wszyscy nienormalni. Ja jedna jestem normalna, tylko
            zidiociała ze starości."
            Jadwiga Iwaszkiewiczówna
        • 71gosik Re: Książki dziecięce, które MY lubimy czytać :) 15.12.07, 21:19
          www.allegro.pl/item284275547_dzieci_z_bullerbyn_wydanie_kolekcjonerskie.html

    • kolorko Re: Książki dziecięce, które MY lubimy czytać :) 13.12.07, 11:28
      Frajdę sprawia mi czytanie Janoscha, lubię też czytać "Pana
      Kuleczkę", Narnię, Mikołajka, Muminki i Lindgren i sporo innych. Juz
      widzę, że bedę lubiła Mamę Mu:)( Jula dostanie pod choinkę).
    • zf71 Re: Książki dziecięce, które MY lubimy czytać :) 13.12.07, 11:39
      Baśnie Andersena i wszelkie zestawy baśniowe (Bajarka, Grimm, 1001
      nocy).
      Bardzo lubię czytać wszystko co kupuję dla mojej 3,5-latki,
      niektórych jeszcze jej nie czytałam a czekam na odpowiedni czas
      kiedy jej poczytam a sama odkrywam np. ostatnio wydaną w serii
      polityki "Lottę ..." (nie znałam z dzieciństwa)- bardzo mi się
      podobała, chciałam w nocy budzić męża i mu opowiadać jakie to
      świetne ale pewnie by się popukał w głowę :) (albo mi kazał się
      popukać).
      Ostatni Janosz świąteczny też jakby bardziej dla mnie niż dla Joasi -
      jest świetny moim zdaniem, kocur Mikosz jest bardzo koci po prostu
      i już (ale to jakby do innego wątku).
      I wiele, wiele innych, nawet księgi Skokowskiego czytam z wielką
      przyjemnością sama.
      Zosia
      • abepe Re: Książki dziecięce, które MY lubimy czytać :) 13.12.07, 11:57
        Hehe, na firum chustowym co jakis czas pojawia się taki głos - wy
        kobiety to dzieci rodzicie, żeby móc w chuście nosić, ładnie
        wyglądać. Te chusty to nie dla dzieci a dla was, dzieci sa tylko
        pretekstem!!!

        Widzę tu ten sam problem:))
        • lis_ka Re: Książki dziecięce, które MY lubimy czytać :) 13.12.07, 12:57
          :-)
          U mnie się zaczęło jeszcze w ciąży, ale na początku
          bardzo niewinnie - ot, po prostu stwierdziłam, że będę powoli
          kupować ciekawe lektury, bo żyłam w przeświadczeniu, że dobrą
          książkę dziecięcą trudno jest dostać. Z perspektywy czasu widzę, że
          miałam trochę racji, bo jak byłam w ciąży 4 lata temu, rynek
          literatury dziecięcej nie był taki, jak dzisiaj.
          Potem zaczęłam buszować po tym forum, zobaczyłam prawdziwe
          pasjonatki, które kochają czytać i mam wrażenie, że to dzięki takim
          osobom jak Wy, zaczyna się wydawać wspaniałe książki dla dzieci. No
          i przy okazji odkryłam u siebie nałóg kupowania takich lektur. Na
          początku nie mogłam się doczekać, kiedy moja córka do nich dorośnie,
          a potem stwierdziłam, że dlaczego nie poczytać ich sobie. Tym
          sposobem kupiłam sobie np. całą kolekcję Kleksa Szarloty Pawel.
          Pamiętam, że jako dwunastolatka nie mogłam się oderwać od tych
          książek, a przygody z nich sniły mi się po nocach ;-) cudnie móc do
          tego wrócić, mając dodatkową wymówkę w postaci dziecka :)
        • truscaveczka Re: Książki dziecięce, które MY lubimy czytać :) 18.12.07, 07:00
          abepe napisała:

          > Hehe, na firum chustowym co jakis czas pojawia się taki głos - wy
          > kobiety to dzieci rodzicie, żeby móc w chuście nosić, ładnie
          > wyglądać. Te chusty to nie dla dzieci a dla was, dzieci sa tylko
          > pretekstem!!!
          >
          > Widzę tu ten sam problem:))

          Dementuję - odkąd na studiach miałam zajęcia o literaturze dziecięcej i
          młodzieżowej, nie kryję się z uwielbieniem dla takich książek właśnie. Nie dalej
          jak dwa dni temu została określona przez męża jako "cieniak", bo mu się
          przyznałam, ze nie czuję potrzeby czytania poważnych książek ostatnio,
          całkowicie zaspokajają mnie bowiem książki dla dzieci. I co wieczór słucham w
          upojeniu, jak on czyta naszej dwulatce - obecnie "Dzieci z ulicy Awanturników".
          Prawdę powiedziawszy jako mama zupełnie inaczej, niż kiedyś, patrzę na
          konstrukcję psychiczną bohaterów ;) A dokładnie mojej ukochanej Lotty.
          A z zajęć pamiętam, że wypisaliśmy 36 powodów, dla których "O krasnoludkach i
          sierotce Marysi" nie powinno być lekturą obowiązkową w czwartej klasie.
          • truscaveczka PS 18.12.07, 07:01
            W chustach się ładnie wygląda? Zawsze mi się zdawało, że to wygląda jak
            przedłużenie ciąży ;) Mnie tam w chuście wygodnie nie było, choć w końcu pewnie
            będę musiała się przekonać - przy drugim dziecku.
            • abepe Re: PS 18.12.07, 10:45
              truscaveczka napisała:

              > W chustach się ładnie wygląda? Zawsze mi się zdawało, że to
              wygląda jak
              > przedłużenie ciąży ;)

              Ależ, oczywiście, że nie!!!Piekna chusta wygląda jak element stroju.
              Niektóre chustomamy szaleją z kolorami i wzorami. Ja się zatrzymałam
              na trzech - pomarańczowo-brązowo-czarnej, granatowej
              i "czerwonofalowej", bo jednak wolę wydawac na książki:))


              Mnie tam w chuście wygodnie nie było,
              choć w końcu pewnie
              > będę musiała się przekonać - przy drugim dziecku.

              Widocznie złą chustę miałaś (ale to już temat na inne forum:)
              Ja wczoraj zmywałam z Kacperkiem śpiącym w chuście na plecach,
              bardzo praktyczne i wygodne, jak dziecko ząbkuje i marudzi:))

              Żeby nie było całkiem - offtopicowo:
              Gdy Grześ był w domu, bo chory i chciał, żeby mu dużo czytać a
              Kacper ząbkował - to Kacper lądował w chuście i słuchał albo
              zasypiał. A gdyby nie chusta i Kacper w niej - Bałtyckie Spotkania
              Ilustratorów byłyby dla mnie niedostępne:))

              Pozdrawiam wszystkie chustowe książkoholiczki:))
          • uccello Re: Książki dziecięce, które MY lubimy czytać :) 18.12.07, 12:14
            truscaveczka napisała:
            > A z zajęć pamiętam, że wypisaliśmy 36 powodów, dla których
            "O krasnoludkach i sierotce Marysi" nie powinno być lekturą
            obowiązkową w czwartej klasie.

            Zaintrygowało mnie- napisz te arumenty, które pamiętasz, coooo?
            • truscaveczka Re: Książki dziecięce, które MY lubimy czytać :) 18.12.07, 13:23
              Kurczę, notatki mi zginęły...
              Na pewno było o nieczytelnych aluzjach kulturowych, języku dla wyrobionych
              czytelników (dzieci niewyrobione i/lub niedopilnowane - a takich jest większość
              - po prostu nie czytają lub zniechęcają się do czytania w ogóle), ych ych studia
              kończyłam 10 lat temu, do czego Ty mnie zmuszasz ;)
              Pomyslę i może coś dodam...
    • kaladyn Re: Książki dziecięce, które MY lubimy czytać :) 13.12.07, 13:20
      Muminki przede wszystkim. No i Wojtyszkowa "Bromba i inni" - ale tylko ta stara,
      nowe mniej mi się podobają.

      No i lekturuję się wciąż jedną książką, która czasem bywa określana jako "dla
      dzieci i młodzieży", choć - czy ja wiem? Chodzi o "Wodnikowe Wzgórze" Richarda
      Adamsa.
    • papetka1 Re: Książki dziecięce, które MY lubimy czytać :) 13.12.07, 15:23
      Jeśli chodzi o książki z kilku ostatnich lat to dopiero zaczynam je
      poznawać (starsze dziecko ma 2,5 roku). Natomiast książki, które
      pamiętam z dzieciństwa i do których wracam z sentymentem
      to: "Plastusiowy pamiętnik", cała seria "Ani..." Lucy Maund
      Montgomery, baśnie braci Grimm i wiele wiele innych;-)
      • verdana Re: Książki dziecięce, które MY lubimy czytać :) 13.12.07, 17:55
        Przede wszystkim "Pięcioro dzieci i coś" oraz dalsze tomy - mogę na okrągło.
        "Wiatr z księżyca". "Niedźwiadka Nalle" (gdzieś mi zaginął i nie mogę odżałować
        (a motto z tej książki zawsze powtarzam przygotowując młodzież do testowej
        matury "żadnych rozumuzowań"!) . Wczesna Musierowcz.
    • silije.amj Re: Książki dziecięce, które MY lubimy czytać :) 14.12.07, 11:09
      Ja generalnie lubię czytać wszystkie książki mojego dzieciństwa. Ale jeśli
      skupimy się na książkach do głośnego czytania dzieciom, to uwielbiam Dr. Seussa,
      czytam go do utraty tchu, a z wszystkich jego utworów największą przyjemność
      sprawia mi "Słoń który wysiedział jajko"
      • uccello Re: Książki dziecięce, które MY lubimy czytać :) 14.12.07, 13:01
        Kubuś Puchatek.
        Mikołajek.

        #Wierszyki Pana Leara
        #Cyryl gdzie jesteś,
        koniecznie w opracowaniu Butenki.
        • anials Re: Książki dziecięce, które MY lubimy czytać :) 17.12.07, 15:25
          "35 maja", "Emil i detektywi" Ericha Kastnera
          cała Astrid Lindgren -i ta dawniej znana i ta dopiero co poznana
          Mikołajek
          rozliczne baśnie z różnych stron świata

          ostatnio dodaję Findusa i Pana Kuleczkę
    • hipopotamama Re: Książki dziecięce, które MY lubimy czytać :) 17.12.07, 19:54
      Bezkonkurencyjnie Mikołajki.
      A ostatnio katuję córkę nielubianym w dzieciństwie Tuwimem :)
      • dec-ora Re: Książki dziecięce, które MY lubimy czytać :) 17.12.07, 22:40
        Zdecydowanie polecam "Pana Kuleczkę". Moja córeczka (3,5 roku) uwielbia tą
        książeczkę i mamy wszystkie jej części. Myślę, że jest dobrą opozycją dla
        sztampowych modyfikacji z udziałem Kubusia Puchatka (Nie chodzi mi o oryginał!)W
        niezwykle ciepły sposób uczy akceptacji odmiennych charakterów (porównanie
        rodziny do zupy, w której "okrągłe ziemniaki, spiczaste pietruszki, pomarańczowe
        marchewki i biała sól mogą (...) zrobić razem coś zupełnie nowego") i wzajemnej
        troski i zrozumienia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja