"Pan Popper i jego pingwiny"

07.02.08, 22:36
Ta pozycja z politycznej;) kolekcji bardzo przypadła do gustu całej
rodzinie. Szkoda, że się już zbliżamy do zakończenia.
Historia jest wesoła, ciekawe rzeczy się dzieją a język jest bardzo
ładny (tylko to, że małżonkowie zwracają się do siebie per mamo,
tato trochę razi:)
Ale ilustracje wyglądają tak niedbale - czerń i szarości jakby
skserowane:(((
    • abepe Re: "Pan Popper i jego pingwiny" 08.02.08, 12:43
      Hej, heeeeeeeeeej, nikt nie oprócz nas nie sięgnął po pingwiny?
      Wracając do ilustracji - w artykule w Polityce zachwycają się
      klasycznymi ilustracjami Roberta Lawsona, a dali nam nie do końca
      udane Anity Głowińskiej:((
      www.polityka.pl/polityka/index.jsp?place=Lead30&news_cat_id=935&news_id=243689&layout=18&page=text


      Dla porównania:
      www.amazon.ca/gp/product/0316058424/ref=sib_rdr_dp
      Szkoda, ze fundacja ABCXXI dbając o przybliżenie dzieciom dobrych
      starych powieści nie dba o zapoznanie ich z klasyką ilustracji.

      Ale tekst -pierwsz klasa, ciekawe, czy jest gdzieś do zdobycia
      polska wersja z Lawsonem.
      • abepe Re: "Pan Popper i jego pingwiny" 08.02.08, 12:46
        Aaaaaa, przypomniało mi się, że prawa do wydania polskiego mają Dwie
        Siostry, hmmmmmm. Może warto poczekać?
        • ewap_mama_alexa Re: "Pan Popper i jego pingwiny" 08.02.08, 17:10
          No to chyba wiem, co bedziemy dzis czytac ;-) Wprawdzie dysponuje wersja oryginalna i z zasady wole, zeby po angielsku czytal tata, ale tata wyjechany, wiec zrobimy wyjatek. Za to ilustracje Roberta Lawsona, a jako dodatkowa atrakcja - dziura od jakiegos pocisku, na wylot! Ksiazka chyba posluzyla komus do strzelania do celu. Pan Popper na okladce jest trafiony centralnie :-( Mam nadzieje, ze nie wyrwalo zbyt duzo tekstu! I wole nie wiedziec kto strzelal, moj maz, czy jego brat.
        • i2h2 Re: "Pan Popper i jego pingwiny" 16.02.08, 14:41
          Podejrzewam, że u nas "Pan Popper..." wyjdzie z ilustracjami
          Zbigniewa Lengrena - było takie wydanie na początku lat
          sześćdziesiątych.
          • abepe Re: "Pan Popper i jego pingwiny" 18.02.08, 14:30
            i2h2 napisała:

            > Podejrzewam, że u nas "Pan Popper..." wyjdzie z ilustracjami
            > Zbigniewa Lengrena - było takie wydanie na początku lat
            > sześćdziesiątych.

            A jednak wyjdzie? Więc dobrze wypatrzyłam prawa Dwóch Siostr?
    • mama_leeloo Re: "Pan Popper i jego pingwiny" 08.02.08, 20:30
      Książkę mam- tak jak resztę serii- jednak nie czytam mojej Lilu prozy- bo
      kobietka skończyła dopiero rok. Przerabiamy więc wiersze, kartony, szmatki itp.
      ale jak tak zachęcasz to koniecznie przeczytam. Birarę, Bajbuna oraz Momo
      przeczytałam- teraz trochę przeglądam Ferdynanda, dziś do łóżka pójdę z Panem
      Popperem ;) Co do ilustracji- to rzeczywiście oryginalne są o niebo lepsze.
      Jednak dobrze, że w ogóle są.
      • kotpstrot Re: "Pan Popper i jego pingwiny" - ilustracje 09.02.08, 23:22
        No ja nie jestem taka pewna czy "to dobrze ze wogóle są" jak patrzę na
        ilustracje pani Głowińskiej w tej książce to sobie myślę że wolałabym żeby ich
        nie było wcale. Janek chętnie jej słucha pod warunkiem że nie patrzy. Jak
        zaczyna oglądać co czytam to się zniechęca i mówi "Mamo poczytaj mi lepiej
        "Julka i Julkę""... hmmmm... a były juz książki bez obrazków których słuchał z
        autentycznym zainteresowaniem np. nie szukając daleko z tej samej serii: 8+2 i
        ciężarówka
        Więc ja jestem ekstremistką w tej dziedzinie. Chcę mieć w książce ilustracje
        piękne albo nie chcę ich mieć wcale!!! I mój Janek też!!!
        • dlania Re: "Pan Popper i jego pingwiny" - ilustracje 10.02.08, 14:05
          U nas jak na razie najbardziej trafiona ksi8ążeczka z całej serii. Pomijając juz
          fakt, że więcej niz myślałam jest pozycji dla starszych dzieci (od 10 lat, a ja
          mam 2 i prawie 6-latkę), to świetna historia (są zwierzęta, rodzina, ślizganie
          sie po schodach;-)), prosty i ładny język, ilustracje zabawne (choc faktycznie,
          te klasyczne są dużo ciekawsze).
          Pierwsza ksiązeczka z serii, która jest czytana juz po raz drugi. Po Bajbunie,
          którego córka nie rozumiała (ach, ta składnia i słownictwo) i którym się
          zmeczyła w połowie - rewelacja.
        • mama_leeloo Re: "Pan Popper i jego pingwiny" - ilustracje 10.02.08, 19:51
          dziś zasiadłam z "panem Popperem i jego pingwinami" i moją Lilu. córa była
          zachwycona książeczką, obejrzała dokładnie każdy obrazek reagując na pingwiny
          piskami. jest dopiero roczniakiem, wiec nie można sie po niej spodziewać
          wyrafinowanego gustu jeśli chodzi o ilustracje, ale sam fakt, że zajęta była
          dobre 15 min. a do tej pory oglądała głównie kolorowe ilustracje mnie cieszy. ja
          przy tym też miałam sporo czasu na ocenienie ilustracji (nie chciałabym widzieć
          "nie-tekturowej" książki oglądanej przez Lilu bez mojej pomocy) i stwierdzam, że
          nie jest tak źle. jest parę dobrych pomysłów jak np. prawdziwe zdjęcia w galerii
          pana Poppera, prawdziwe morze i widzowie w kinie, strona w negatywie. co prawda
          oryginalne ilustracje są ładniejsze, ale z nimi książka pewnie nie mogłaby
          kosztować tylko tyle (a może to nie ma wpływu?).
    • steffa Re: "Pan Popper i jego pingwiny" 30.03.08, 01:03
      Mojemu synowi też 'pingwiny' się najbardziej podobały z całej serii - może
      dlatego, że wiekowo są najlepiej dopasowane. Okrzyki 'ork' i 'gork' weszły do
      naszego słownika. ;) Drażni mnie tylko, że Państwo Popper zwracają się do
      siebie per 'mamo' i 'tatusiu' i, że 'mamusia' się cieszy, że 'tatuś' jedzie
      sobie na biegun, bo wtedy nie bałagani i jest w domu fajnie. Ale rozumiem, że
      takie były drzewiej relacje na linii kobieta-mężczyzna (w związku
      sakramentalnym). Pomijałam przy czytaniu 'mamo/tato' w wykonaniu dorosłych, by
      dziecku nie mieszać w głowie.
      Wyłamię się w kwestii ilustracji - mnie się podobają.
      • abepe Re: "Pan Popper i jego pingwiny" 30.03.08, 01:06
        Ja "mamy" i "taty" nie omijałam, ale G jakoś nie raziło. Steffo, co
        jeszcze macie z kolekcji? Już dawno nie zaglądałam w tej sprawie do
        kiosków.
        • steffa Re: "Pan Popper i jego pingwiny" 31.03.08, 00:25
          W sumie niewiele. Sprawdzę w tygodniu. Ale właściwie wszystkie, które kupiłam
          są 'na wyrost'.
    • steffa Re: "Pan Popper i jego pingwiny" 13.04.08, 21:27
      Po pingwinach Pana Poppera przyszła u nas kolej na pingwina Pik-Poka. Syn się
      wkręcił w pingwini świat. Macie jeszcze coś fajnego pingwiniastego?
      • abepe Re: "Pan Popper i jego pingwiny" 16.04.08, 15:18
        Chcę kupić "Zaczarowaną zagrodę" Centkiewiczów (NK).
        Z filmów - koniecznie zobaczcie "Tupot małych stóp"
        happy.feet.tupot.malych.stop.filmweb.pl/
        • steffa Re: "Pan Popper i jego pingwiny" 20.04.08, 21:03
          Moje dziecko boi się większości produkcji amerykańskich i nakazuje opuszczanie
          sali po pierwszych pięciu minutach...
          • abepe Re: "Pan Popper i jego pingwiny" 20.04.08, 22:16
            steffa napisała:

            > Moje dziecko boi się większości produkcji amerykańskich i nakazuje
            opuszczanie
            > sali po pierwszych pięciu minutach...

            Myślałam o DVD. W kinie byliśmy tylko raz, Grześ nakazał odwrót
            zanim jeszcze usiedliśmy (ryczące reklamy), przetrzymaliśmy go przez
            jakies 5 minut obiecując atrakcje, ale i tak mąż musiał się z nim
            ewakuować. Obejrzałam sobie 20 minut filmu i tez wyszłam, bo
            zorientowałam się, że nie mam komórki i nie wiem, jak rodzinę
            znaleźć.
Pełna wersja