Mała książka o... W serii Bez tabu

16.04.08, 10:51
pióra szwedzkiej pisarki Pernillii Stalfelt.
Cokolwiek się pod tymi tytułami nie kryje, może warto wywołać do
tablicy. Także w majowych zapowiedziach wydawnictwie Santorski.

www.jsantorski.pl/zap.php?mg=zap&id=nr402
www.jsantorski.pl/zap.php?mg=zap&id=nr401
www.jsantorski.pl/zap.php?mg=zap&id=nr400
    • anndelumester Re: Mała książka o... W serii Bez tabu 16.04.08, 23:40
      Ksiazeczki juz zostały zrecenzowane w jednym z moich "ulubionych"
      miejsc netowych przez rodzimą awangarde intelektualną.

      forum.fronda.pl/?akcja=pokaz&id=1595365
      Ciekawe, czy juz zbieraja petycje i bedą protestowac (dla
      niezorientowanych - srednio raz dziennie pojawia sie tam apel
      nawołujący do bojkotu, protestu, wyrazenia obuzenia wobec czegos
      kogos itd.)
      • i2h2 Re: Mała książka o... W serii Bez tabu 16.04.08, 23:51
        anndelumester napisała:
        > przez rodzimą awangarde intelektualną.

        A to nie ariergarda, aby?
        • anndelumester Re: Mała książka o... W serii Bez tabu 16.04.08, 23:56
          No oni sami o sobie to raczej ze awangarda, sol ziemi (tej ziemi) i
          w ogole kremdelakrem :D

          • i2h2 Re: Mała książka o... W serii Bez tabu 17.04.08, 00:11
            Próbowałam poczytać, co tam piszą i oko mi zbielało. Tak więc z
            bielmem na oczach chyba się na spoczynek udam, dokładnie wybierając
            lekturę poduszkową jako antidotum ;-P
      • alistar1 Re: Mała książka o... W serii Bez tabu 17.04.08, 08:39
        Podgląd do środka raczej mnie zniechęcił, niż zachęcił. A poza tym,
        zastanawiam się, czy da się być ekspertem od wszystkiego?
        • mamalilki Re: Mała książka o... W serii Bez tabu 18.04.08, 14:50
          Nie przekonuje mnie to. Ani tekst ani ilustarcje. Ta ksiazka o smierci nijak sie
          ma do pieknych ksiazeczek o umierajacej babci czy o aniele strozu, ktory
          opiekuje sie starym i chorym dziadkiem, ktore widzialam w Bolonii. To sa tanie
          emocje: hurra, przelamujemy tabu!!! Narysujemy ze dusza leci do nieba rakieta!
          Napiszemy ze aktorka tez robi kupe!!! Napiszemy ze czlowieka po smierci zjadaja
          robaki! Ale fajosko!
          Moje dziecko ma "Tronik" i tam nie pada slowo o siusianiu a efekt zostaje
          osiagniety. A jesli dziecko o cos pyta to odpowiadam. Co do smierci to jakos
          sobie poradzilismy juz dwukrotnie bez tego typu pomocy naukowych i chwala Bogu
          zyjemy.
    • gopio1 Re: Mała książka o... W serii Bez tabu 18.04.08, 18:16
      Nie wierzę, że o kupie ktoś napisze lepiej niż N.Davies w "Kupie".
      www.badet.pl/go/_info/?id=33488
    • gopio1 Re: Mała książka o... W serii Bez tabu 11.05.08, 22:10
      alistar1 napisała:
      > Cokolwiek się pod tymi tytułami nie kryje, może warto wywołać do tablicy.

      Moim zdaniem nie warto. Przeczytałam dziś w księgarni dwie - o kupie i o śmierci.
      O kupie - niesmaczna, poziomem dostosowana... sama nie wiem dla kogo. Niby
      wyjaśnia czym jest kupa i po co, ale te rysunki i komentarze... np. mama
      podająca dziecku na obiad ziemnaczki z kupą, albo dzieci skaczące na golasa po
      łóżku i robiące dla rodziców pierdzące przedstawienie... beznadzieja.

      O śmieci - nie tylko nie wyjaśnia czym jest śmierć i co się dzieje z człowiekiem
      po śmierci (jak pisarka słusznie zauważyła, to wiedzą tylko ci którzy umarli),
      ale w jakiś sposób ją profanuje. Myślę,że ktoś, komu zmarł ktoś bliski
      absolutnie nie powinien się nią posiłkować - teksty typu: na stypie rozmawia sie
      o zmarłym "bla bla bla on dobrym człowiekiem był bla bla bla" są dla mnie nie
      tylko niesmaczme, ale wręcz żenujące. I to zakończenie, że jak się chce o kimś
      powiedzieć, że zmarł, to można tez użyć określenia: waącha kwiatki od spodu albo
      nosi dębowy garnitu...

      Być może założenie było takie, żeby to był czarny humor, ale jakoś to nie bardzo
      wyszło...
      • kotpstrot Re: Mała książka o... W serii Bez tabu 11.05.08, 23:01
        Z całym szacunkiem ale dla mnie to jakaś prymitywna beznadzieja profanująca
        wyższe ludzkie uczucia. Nie rozumiem zupełnie takiego czegoś. Po co to
        właściwie? Żeby sobie albo komuś udowodnić że się jest nowoczesnym,
        bezproblemowym, wyzwolonym i wogóle cool? Poleczyc kompleksy? Ja tak to odbieram.
        • danka_jk Re: Mała książka o... W serii Bez tabu 20.05.08, 15:54
          Dopiero wczoraj wpadły mi te książki w ręce i... ręce, razem z
          książkami, mi opadły. Głupie to, żenujące, obrażające moje (a myślę,
          że i dziecięce) uczucia. W życiu nie widziałam tak idiotycznej i
          nieestetycznej książki o śmierci (a parę już widziałam). Myślę, że
          dla dzieci, zwłaszcza myślących te książki są też przerażające. Nie
          czytałam recenzji we Frondzie, ale jeśli mam pogląd podobny do
          autora z Frondy to trudno - nie pierwszy raz zostanę zakwalifikowana
          przez niektórych jako ciemnogrodzianka.
          • katrio_na Re: Mała książka o... W serii Bez tabu 21.05.08, 07:21
            Oglądałam na targach "O kupie" i "O śmierci" ( już samo zestawienie
            eh...).
            Liczyłam na tę pozycję "O śmierci" bo bardzo by mi sie przydała i
            się przeliczyła. Jest wulgarna, dosłowna, zero wyczucia i
            subtelności. Takie najstraszniejsze wyłożenie kawy na ławę ze
            wszystkimi szczegółami...
            "O kupie" przeszła moje najszczersze oczekiwania (nie pozytywne
            oczywiście) jest gorzej niż beznadziejna. Gdzie jej tam do "Kreta"
            czy "Kupy" Dwóch Siostr. Wydaje mi się, że są inne sposoby na
            pokazanie ogromu wydalanych odchodów niż wielce dosłowny rysunek
            wypróżniających się ludzi w wieżowcu (na podłogę dodam)...
            Żenujące... no brak słów po prostu....

            • i2h2 Re: Mała książka o... W serii Bez tabu 21.05.08, 08:14
              Zgadzam się z Wami w całej rozciągłości... Dzieci bywają wulgarne z
              racji szczerości i nie znania konwenansów, ale "podbijanie" tego i
              umizgiwanie się do nich takim ujęciem tematów wydaje mi się
              niesmaczne i prymitywne.
              • wojciech.widlak Re: Mała książka o... W serii Bez tabu 21.05.08, 12:32
                To temat do głębszych rozmyślań. A w ogóle sam pomysł serii "bez tabu" wydaje mi się - po prostu - głupi. Dla dzieci zwłaszcza. Tabu jest. Jest po coś i jest dlaczegoś.
                Głupio jest pisać takie książki, głupio wydawać, głupio czytać. Życie jest za krótkie, żeby poświęcać je na głupoty.
                Aż mi głupio to pisać.
    • frania_z Re: Mała książka o... W serii Bez tabu 21.05.08, 13:33
      Nie widziałam tych książek, nie czytałam, dlatego aż zdębiałam, kiedy przeczytałam Wasze komentarze, a zwłaszcza cytaty z książek. To aż nieprawdopodobne, że coś takiego mogło powstać, że ktoś to wydał! Kupa nie bardzo mnie rusza, generalnie nie przepadam za tym tematem, ale to subiektywna opinia. Jak ktoś lubi o tym czytać, jego prawo. Natomiast to, co napisano o śmierci, jest oburzające! Czego taka książka ma niby uczyć?! Znieczulicy? Tego chyba wokół jest wystarczająco dużo! No aż mi ciśnienie podskoczyło ze złości!
      Dziękuję za ostrzeżenie, książki "Bez tabu" będę omijać z daleka, jak to dobrze, że jest to forum.
      • i2h2 Re: Mała książka o... W serii Bez tabu 21.05.08, 13:41
        Miałam podobnie po pierwszych komentarzach tych, co widzieli. A że
        zawsze muszę sama sprawdzić, to przejrzałam... :-/
        • zona_mi Re: Mała książka o... W serii Bez tabu 19.10.08, 11:39
          Właśnie nabyłam wczoraj "Małą książkę o śmierci".
          Podchodziłam do niej kilka razy, ale w końcu zdecydowałam się kupić.
          I szczerze mówiąc mnie nie oburza - nie czuję się urażona ani jako
          osoba, która kogoś w życiu straciła, ani w żaden inny sposób.
          Być może wynika to z tego, że dla mnie śmierć, pogrzeby, wąchanie
          kwiatków od spodu i wszystko co z tym się łączy, nigdy nie były
          tabu, wręcz przeciwnie - obracałam się w środowisku silnie z tą
          tematyką związanym.

          Według mnie ta pozycja może przybliżyć temat śmierci w normalny,
          zrozumiały dla przecietnego człowieka, sposób - nie jest to wzniosła
          opowieść, ciepła, wzruszająca. Ale i śmierć jest czymś normalnym -
          dlaczego o tym normalnie nie pisać? Tak naprawdę to przecież od
          rodziców zależy jak przedstawiają ten temat dzieciom.

          Na pewno nie jest to książka, którą należy dać dziecku do
          samodzielnego czytania, albo "przelecieć" ją ciurkiem. Ale - w
          przeciwieństwie do tej o kupie - moim zdaniem warto do niej zajrzeć.
          A jeśli ktoś nie ma oporów, to i kupić, i przeglądać w razie
          potrzeby.
          • zawsze_wolna_nilka Re: Mała książka o... W serii Bez tabu 19.10.08, 12:06
            Przejrzałam ją z dużym zaciekawieniem w księgarni i początkowo poczułam zniechęcenie- tak poważny temat podany tak nie na serio...
            Odłożyłam i zapomniałam o niej, ale kamyczek już się potoczył i spowodował lawinę skojarzeń.
            Moje dzieciaki są bombardowane informacjami o śmierci, serwowanymi prosto z kreskówek, filmów, komiksów, plakatów, reklam, zabaw rówiesników. Moje Wielkie Dorosłe Oburzenie nie zmieni dziecięcej rzeczywistości, gdzie śmierć jest na niby i można mieć wiele "żyć".
            Wymachiwanie gwiezdnymi mieczami i urywanie główek ludzikom lego przez klockowego potwora ma się nijak do moich doświadczeń ze śmiercią i utratą.
            Dzieciaki przedstawiają sobie wszystkie poważne tematy bardzo podobnie, jak robi ta książka. Tyle że w niej jest więcej informacji, niż poda Kacper z przedszkola, a jednocześnie nie odczuwa się naszego, "dorosłego" napięcia.
            Dlatego też, tak jak u zona_mi, trafia na moją listę zakupów:-)

            • gopio1 Nilka! 20.10.08, 23:06
              Wysłałam Ci maila na gazetową :)

              --
              Skurcze czyli Zabawa w słowa
              • zawsze_wolna_nilka OK:-) 21.10.08, 09:20
                z największą przyjemnością:-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja