Mała książka o kupie- Pernilla Stalfelt - Bez tabu

21.04.08, 08:53
Hmm, czy cos nas jeszcze moze zaskoczyc po Krecie i Panu Davisie?
A wy jak sadzicie czy takie ksiazki sa potrzebne?
Kret to smieszna historyjka ze swietnymi ilustracjami, wydanie Dwoch
Siostr to dla mnie doskonala ksiazka przyrodnicza w ktorej nie
dopatrzylam sie obrzydzenia. Tak swietnie zilustrowanego trwawnia u
przuzywaczy i miesozernych - ze swieca by szukac.
A tutaj?
Opis mnie nie przekonal a Was?
O przemocy - ok?, o smierci -ok? Ale czy ktos pisze ksiazki o
jedzeniu, myciu sie, sprzataniu????? Czy fizjologiczna, naturalna
czynnosc musi urastac do takiej rangi? Czy to na pewno ksiazka dla
dzieci? Powiem szczerze, ze u swojego dziecka obserwuje minimum
naturalnej wstydliwosci. Dopoki my nie narzucimy im schematow i
wzorcow zachowan sa jak slawetna biala kartka... I czy na pewno
musimy oswajac DZIECKO z kupa czy przypadkiem nie samych siebie
musimy z nia oswoic?

merlin.pl/Dla-dzieci-bez-tabu/browse/search/1.html?offer=O&series=Dla+dzieci+bez+tabu

    • alistar1 Re: Mała książka o kupie- Pernilla Stalfelt - Bez 21.04.08, 08:57
      Zobacz:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16375&w=78390899
    • zawsze_wolna_nilka Re: Mała książka o kupie- Pernilla Stalfelt - Bez 21.04.08, 12:17
      katrio_na napisał:
      Ale czy ktos pisze ksiazki o
      > jedzeniu, myciu sie, sprzataniu????

      "Świat w obrazkach" czy "Księgi" Skokowskiego- dlatego właśnie cieszą się
      powodzeniem, że życie dziecka jest opisane w nich szczegół po szczególe. To
      ważne dla dzieci, bo nam czasem nie przychodzi do głowy, by usystematyzować i
      opisywać te wszystkie tak bardzo zwyczajne nam rzeczy.


      Czy fizjologiczna, naturalna
      > czynnosc musi urastac do takiej rangi? Czy to na pewno ksiazka dla
      > dzieci?

      Mój prawie czterolatek jest akurat na etapie fascynacji kupą, a u nas w domu
      niewiele rzeczy jest tabu. Starszy synek też przechodził okres porównań i
      oglądania psich kup na osiedlowych trawnikach. Właściwie nie znam dziecka,
      które nie przechodziłoby przez ten etap, co najwyżej takie, których rodzice
      reagowali oburzeniem na tematy kupowo-sikowe;-)

      Czy książka dobra- nie wiem, nie widziałam jeszcze, ale przecież dobrze, że jest
      więcej książek, niż chcemy przeczytać, od braku wyboru.
      N.


      • katrio_na Re: Mała książka o kupie- Pernilla Stalfelt - Bez 21.04.08, 13:17
        zawsze_wolna_nilka napisała:

        > katrio_na napisał:
        > Ale czy ktos pisze ksiazki o
        > > jedzeniu, myciu sie, sprzataniu????
        >
        > "Świat w obrazkach" czy "Księgi" Skokowskiego- dlatego właśnie
        cieszą się
        > powodzeniem, że życie dziecka jest opisane w nich szczegół po
        szczególe. To
        > ważne dla dzieci, bo nam czasem nie przychodzi do głowy, by
        usystematyzować i
        > opisywać te wszystkie tak bardzo zwyczajne nam rzeczy.


        Tutaj bede polemizowac. Mowimy o 2 roznych rzeczach. Skokowski to
        jak sam cykl wskazuje "Swiat w obrazkach". W danej ksiazce masz misz-
        masz zycia dziecka a nie jedna wykladnicza ksiazke - Jak dziecko sie
        myje. W Kamyczku zreszta podobnie.
        Ja nie pytam o ksiazki pokazujacych zycie dziecka.


        > Mój prawie czterolatek jest akurat na etapie fascynacji kupą, a u
        nas w domu
        > niewiele rzeczy jest tabu. Starszy synek też przechodził okres
        porównań i
        > oglądania psich kup na osiedlowych trawnikach. Właściwie nie znam
        dziecka,
        > które nie przechodziłoby przez ten etap, co najwyżej takie,
        których rodzice
        > reagowali oburzeniem na tematy kupowo-sikowe;-)

        Ooooo, wlasnie uchwycilas sedno. No wlasnie - dla mojego dziecka to,
        ze przepraszam "wyda z siebie gazy w postaci gornej czy dolnej" -
        bylo rzecza naturalna dopoki nie dowiedzial sie OD NAS, ze jest to w
        towarzystwie niekulturalne. Od tej pory sie wstydzi - i to ja mu to
        narzucialam, i zakorzenilam miejmy nadzieje do konca zycia.
        I na tym gruncie zastawia mnie czy ksiazka ktora wg opisu traktuje o
        tym,
        "że nawet największe gwiazdy filmowe, modelki z pierwszych stron
        gazet, piłkarze i królowie, podobnie jak zwykli ludzie - też robią
        kupę."

        Czy to napewno dzieci o tym nie wiedza czy my dorosli probujemy o
        tym zapomniec????


        • abepe Re: Mała książka o kupie- Pernilla Stalfelt - Bez 21.04.08, 23:03
          Nie mam jeszcze zdania na temat tej książki, ale wiem na pewno, że w
          dzieciństwie wydawało mi się, że księżniczki z wc nie muszą
          korzystać. No bo jak - takie piękne suknie i kupa?!
          • mamalilki Re: Mała książka o kupie- Pernilla Stalfelt - Bez 21.04.08, 23:26
            A nie mowili Wam, zeby pojsc "tam gdzie krol piechotą chodzi"? :-)
            • abepe Re: Mała książka o kupie- Pernilla Stalfelt - Bez 21.04.08, 23:31
              Nie mówili:(
    • mama_kotula Re: Mała książka o kupie- Pernilla Stalfelt - Bez 21.04.08, 23:43
      katrio_na napisał:

      > I czy na pewno
      > musimy oswajac DZIECKO z kupa czy przypadkiem nie samych siebie
      > musimy z nia oswoic?

      Nie wiem, czy to my, czy dziecko ma się oswajać, wiem natomiast, że moje dzieci będą tą książką zachwycone, bo są właśnie na etapie fascynacji wydalaniem, najśmieszniejsze słowa to "kupa", "siusiu" i - niestety za przeproszeniem - sranie, a po każdym "puszczeniu bąka" jest salwa śmiechu (oczywiście po uprzednim "przepraszam"). Wg mnie to normalny etap u każdego dziecka, zwłaszcza u tych, które chodzą do przedszkola.

      Książkę nabędę, tzn. najpierw przejrzę i ocenię, czy warto. Niekoniecznie w celach edukacyjno-oswajających, tylko po prostu w celach rozrywkowych. Nie wszystko wszakże co czytam z dziećmi musi koniecznie je w jakiś sposób edukować.
Pełna wersja