kajuga
22.04.08, 11:15
Jestem wlasnie po lekturze Mani czy Ani - przeczytalam ja corce.
Ogromnie sie cieszylam na wspolne czytanie - mam bardzo mile
wspomnienia z dziecinstwa, gdy sama ja czytalam. Pamietam, ze bylam
zachwycona. A teraz przezylam ogromne rozczarowanie. Dawno nic mi
sie tak zle nie czytalo. Moze to kwestia tlumaczenia? Nie wiecie,
czy bylo inne?
Zostal mi teraz taki smutek w srodku...
Dla odtrutki zabierzemy sie dzis za Marry Poppins. Wreszcie mam
wlasny egzemplarz :)