Nagrody książkowe na zakończenie roku?

28.05.08, 10:49
witajcie

muszę zakupić książki dla całej klasy jako nagrody (dzieci kończą trzecią
klasę). Czy mogłybyście mi w tym pomóc, moja córka dużo czyta ale część klasy
nie bardzo lubić książki i dlatego nie wiem co można kupić :(
W zeszłym roku kupiłyśmy serię dla dzieci "Nazywam się Mozart" i część
rodziców była bardzo nie zadowolona. Twierdziła że to za poważne...a przecież
to typowa książka dla dzieci
W tym roku zupełnie nie wiem co wybrać, myślałam o
"Matylda" Roald Dahl
"Ani z Zielonego Wzgórza"
"Bracia Lwie Serce" Astrid Lindgren
"Najwyższa góra świata" Anna Ochichimowska
"Jerzy i tajny klucz do wszechświata"
"Dzień czekolady"
"Plaża tajemnic" Rafał Witek
Niestety Mikołajek i wszystkie jego części dzieci już posiadają.


A może znacie inne fajne książki. Będę wdzięczna za pomoc

Lanza


    • kasia_piet Re: Nagrody książkowe na zakończenie roku? 28.05.08, 12:55
      Sugerowałabym coś z nowości, bo znane pozycje pewnie są w domach
    • i2h2 Re: Nagrody książkowe na zakończenie roku? 28.05.08, 13:17
      Większość z Twojej listy to lektury i mnie się z nagrodami nie
      kojarzą ;-)
      Nadawałby się "Jerzy i tajny klucz do wszechświata" (ale też dla
      słabszych w czytaniu to może być za trudna lektura), "Plaża
      tajemnic" R.Witka, "Matylda" R.Dahla, ja bym dorzuciła "Miki Mola i
      zaczarowany kuferek czasu" R.Antoniusa(to pierwsza część
      trylogii), "Dostaliśmy po dziecku"E.Grętkiewicz, "Fundację dobrego
      diabła" A.Wiszniewskiej, książki o przyrodzie Multico, "Kinga i jak
      ją rozgryźć" M.Kapelusz, "U nas w Ammerlo" A.Michaelis. A może...
      komiksy o Snoopym? Dla odmiany pewnie zarzucono by Ci infantylizm,
      ale dzieciaki czytające gorzej (a takie przecież też są wśród
      dziewięciolatków) na pewno by na tym skorzystały.
      Zawsze kupując dla grupy lepiej wiek nieco obniżyć, "uśrednić".
      Zresztą znasz pewnie trochę te dzieci i ich poziom.
    • eltea Re: Nagrody książkowe na zakończenie roku? 29.05.08, 09:10
      Dla każdego dziecka powinno się kupić inną książkę, zgodną z jego
      zainteresowaniami, bo jak się kupuje wszystkim to samo, to przynajmniej połowa
      będzie niezadowolona. Ale to wymagałoby więcej czasu i wysiłku ;)
      • i2h2 Re: Nagrody książkowe na zakończenie roku? 29.05.08, 11:43
        A potem reszta rodziców by ją rozstrzelała, o ile choć jedna książka
        byłaby o złotówkę tańsza lub droższa od pozostałych ;-)
        • abepe Re: Nagrody książkowe na zakończenie roku? 29.05.08, 12:23
          A mnie się podoba pomysł z serią - jak wszystkie dostaną taką samą
          książkę to nudno, a jak różne z tej samej serii, to mogą się
          wymieniać. Może na przykład "Calvina i Hobbesa"?

          A pamiętacie jak było za naszych czasów - usiłuję sobie przypomnieć,
          czy książki na koniec roku dostawały wszystkie dzieci/mlodzież czy
          tylko zasłużeni? Mam sporą kolekcję, muszę sprawdzić, co kiedy
          dostałam (około3/4 klasy chyba któregoś Baltazara Gąbkę).
          • i2h2 Re: Nagrody książkowe na zakończenie roku? 29.05.08, 12:27
            Mnie się też ten pomysł podoba, ale juz poznałam ten mechanizm ;-P
            • abepe Re: Nagrody książkowe na zakończenie roku? 29.05.08, 12:32
              i2h2 napisała:

              > Mnie się też ten pomysł podoba, ale juz poznałam ten mechanizm ;-P

              I jaki to mechanizm, bo nie rozumiem?
              • i2h2 Re: Nagrody książkowe na zakończenie roku? 29.05.08, 12:43
                Mechanizm, że ma być "bogato i po równo". Próbowałam kiedyś
                przeforsować pomysł z serią, ale książki były za cienkie, nie miały
                twardych okładek, a jednym z kluczowych argumentów było to, że są
                różnej grubości, a przecież żadne dziecko nie powinno czuć się
                pokrzywdzone... Teraz mogę sobie już z tego żartować, ale wtedy
                miałam ochotę walić głową o ścianę.
                • abepe Re: Nagrody książkowe na zakończenie roku? 29.05.08, 12:53
                  To paranoja jakaś. Przypomniało mi się, jak było raz u syna w
                  przedszkolu - mają taki zwyczaj, że na urodziny dziecko przynosi
                  jakies słodycze a przedszkole funduje torcik i drobny prezent. Nasz
                  G. ma urodziny na początku września, więc o urodzinach
                  poinforowaliśmy dość późno i przedszkolanka przepraszała nas, że nie
                  zdążyła kupić prezentu. Jakoś chyba mi nie dowierzała, że to napradę
                  drobiazg. I G. dostał prezent po kilku dniach, nieco zaskoczony. Ale
                  może faktycznie rodzice tego pilnują?
                  Tak samo ja chciałam sprawdzać, co było w jadłospisie, żeby dietę
                  dziecku urozmaicić, tzn. nie powtarzać posiłków z przedszkola. Ale
                  jakoś mi głupio było, żeby nie wyszło, że chcę sprawdzać, na co idą
                  pieniądze. Ale widzę, że są rodzice, którzy to skrupulatnie
                  sprawdzają, raczej właśnie z tego drugiego powodu.
                  • mama_kotula Re: Nagrody książkowe na zakończenie roku? 29.05.08, 13:58
                    abepe napisała:
                    > Tak samo ja chciałam sprawdzać, co było w jadłospisie, żeby dietę
                    > dziecku urozmaicić, tzn. nie powtarzać posiłków z przedszkola. Ale
                    > jakoś mi głupio było, żeby nie wyszło, że chcę sprawdzać, na co idą
                    > pieniądze.

                    U nas jadłospis wisi do wglądu na korytarzu, dziecię moje głośno odczytuje codziennie i komentuje ku uciesze gawiedzi. Fajna sprawa - jak napisałaś, da się uniknąć powtarzania posiłków.

                    Za to zdarzyło mi się rozmawiać z nauczycielką przedszkolną - kiedy młody po konkretnym zadławieniu się miał przez kilka dni nerwicową awersję do jedzenia, poprosiłam, aby pozwoliła mu nawet w ogóle nie jeść - była bardzo zdziwiona, bo rodzice raczej każą namawiać dzieci do jedzenia, ponieważ "za jedzenie się płaci przecież".

                    Co do książek - też bym była za jakąś serią, nie jestem w temacie książek dla dzieci szkolnych, ale mogłaby być to seria taka jak np. Monstrualna Erudycja czy Strrraszna Historia (tylko to chyba dla starszych...?). Natomiast nie liczę na to, że cokolwiek się zmieni.
                    Książka - nagroda ma mieć:
                    a) określony format - nie mniejszy od B6
                    b) twardą okładkę, jak jest błyszcząca - dodatkowy plus
                    c) najlepiej, aby to była lektura, ponieważ będzie przydatna
                    d) ma być "wychowawcza"!!! żadnych Mikołajków i Mateuszków, broń Boże
                    e) jeśli nie jest lekturą, niech to będzie album/atlas/słownik, co by przypadkiem za dużo do czytania nie było ;P

                    Nie wiem, jakoś się tak utarł wizerunek książki-nagrody. Przykre to. Wg mnie taka nagroda powinna być - właśnie nagrodą, czyli przyjemnością. A nie czymś, co się postawi na półce i po prostu będzie ładnie wyglądać i świadczyć, że kolejny rok się odbębniło.
                    • abepe Re: Nagrody książkowe na zakończenie roku? 29.05.08, 14:52
                      mama_kotula napisała:

                      > U nas jadłospis wisi do wglądu na korytarzu, dziecię moje głośno
                      odczytuje codz
                      > iennie i komentuje ku uciesze gawiedzi. Fajna sprawa - jak
                      napisałaś, da się un
                      > iknąć powtarzania posiłków.

                      U nas też wisi na korytarzu, ale w zeszłym roku za palmą, pod którą
                      trzeba było zanurkować:) W tym roku wisi już na widocznym miejscu,
                      ale ja sobie odpuściłam - po pierwsze młody sam melduje, co było, po
                      drugie już się mniej przejmuję:))
                      Zauważyłam też, że rodzice sprawdzają, czy było mięso i batoniki a
                      ja - czy nabiał, warzywa i owoce (najchętniej jeszcze bym poprosiła
                      o chleb razowy i wodę mineralną zamiast herbatek, ale chyba tylko
                      mój syn by jadł i pił:))
                      Akurat tu jesteśmy dość, hihi, dziwni.

                      >
                      > Za to zdarzyło mi się rozmawiać z nauczycielką przedszkolną -
                      kiedy młody po ko
                      > nkretnym zadławieniu się miał przez kilka dni nerwicową awersję do
                      jedzenia, po
                      > prosiłam, aby pozwoliła mu nawet w ogóle nie jeść - była bardzo
                      zdziwiona, bo r
                      > odzice raczej każą namawiać dzieci do jedzenia, ponieważ "za
                      jedzenie się płaci
                      > przecież".

                      Ach, tak, stały tekst to - "zjada wszystko", chyba tak dyrekcja każe
                      informowac rodziców. Mój pewnie faktycznie zjada, ale znam przypadki
                      niejadków, które w przedszkolu doznają nawrócenia. Taaaaaaa
                    • mika_p Re: Nagrody książkowe na zakończenie roku? 29.05.08, 21:08
                      mama_kotula napisała:
                      > Książka - nagroda ma mieć:
                      > a) określony format - nie mniejszy od B6
                      > b) twardą okładkę, jak jest błyszcząca - dodatkowy plus
                      > c) najlepiej, aby to była lektura, ponieważ będzie przydatna
                      > d) ma być "wychowawcza"!!! żadnych Mikołajków i Mateuszków, broń Boże
                      > e) jeśli nie jest lekturą, niech to będzie album/atlas/słownik

                      Junior właśnie przytachał do domu nagrodę za II miejsce w konkursie wiedzy.
                      Idealnie pasuje do opisu. Punkty a, b, i e. Encyklopedia pytań i odpowiedzi.
                      Na szczęście jeszcze takiej w domu nie miał :)
                      A konkurs był z wiedzy polonistycznej trzecioklasistów. Nie mogliby jakiejś
                      fajnej powieści kupić?
                • bea-sjf Re: Nagrody książkowe na zakończenie roku? 29.05.08, 13:29
                  W klasie mojego syna jest taka mama-aktywistka , czuwa nad
                  wszystkim - wybór prezentów też na siebie wzięła ,tu jednak rodzice
                  w zdecydowanej większości jej przyklasnęli i zgodzili się ,że w
                  nagrode ukończenia klasy pierwszej dzieci powinny dostać lekturkę do
                  klasy następnej ,żeby było pewne iż książeczka zostanie przeczytana
                  a nie zmarnuje się na półce .
                  Wolałam przenieść się do wyimaginowanego świata równoległego by
                  zachować nerwy w jako-takim stanie .
                  • i2h2 Re: Nagrody książkowe na zakończenie roku? 29.05.08, 13:31
                    Zawsze w takiej sytuacji mam ogromną ochotę spytać, czy szanowne
                    rodzicielki lubią patelnie dostawać. Albo tary, żeby im było lżej
                    prać ręcznie ;-P
                    • neafilipowa Re: Nagrody książkowe na zakończenie roku? 30.05.08, 13:41
                      Patelnię przyjmę z wielką chęcią, będę miała fundusze na ,,Kościanego''. A z patelnią proszę o mejla - ciągle nie ma. No chyba, że szanowna pani ma ochotę zdzielić mnie w czerep :-)
                  • abepe Re: Nagrody książkowe na zakończenie roku? 29.05.08, 14:32
                    Cheche, Beatko, przynajmniej Tobie odpuszczona
                    zostanie "przyjemność" kupienia lektury:)
          • eltea Re: Nagrody książkowe na zakończenie roku? 29.05.08, 12:35
            Dostawali tylko zasłużeni, przynajmniej tam, gdzie ja się uczyłam, teraz dostają
            wszyscy po równo i to samo, żeby nikomu nie było przykro, żeby było
            sprawiedliwie. Ale często to są nietrafione książki. W zeszłym roku cała klasa
            mojego syna dostała atlas geograficzny. Nieważne, że w domu mieliśmy już trzy ;)
    • zona_mi Re: Nagrody książkowe na zakończenie roku? 29.05.08, 15:12
      W zeszłym roku, na zakończenie trzeciej klasy, kupiłam dla naszych
      dzieci Monstrualną Erudycję (każdy inną część, zeby się mogli
      wymieniać - nie wymieniają się, moja córka zakupiła kilka następnych
      sobie) - pomysł uważam za świetny.
      W tym roku nagrody dostaną tylko uczniowie z czerwonym paskiem na
      swiadectwie i każdy rodzic musi sam kupić książkę dla swojego
      dziecka .
      Moja dostanie Cecylkę - wielką i opasłą.
      • blesia Re: Nagrody książkowe na zakończenie roku? 30.05.08, 08:56
        widzialam taka ksiazke moja ksiega eksperymentow - moze cos w tym
        stylu?
        no ale to do czytanie nie zacheca a do doswiadczen:)
        jak kupisz wszysttkim to samo to zawsze znajdzie sie ktos kto taka
        ksiazke ma wiec moz epodytac rodzicow? Albo wszystkim jak leci
        ksiazke kucharska:)
    • michmaja Re: Nagrody książkowe na zakończenie roku? 30.05.08, 12:47
      Książki, które Misiek dostał w przedszkolu, oddaliśmy w inne ręce-
      wszystkie były z taniej książki- kolorowe, błyszczące, z marnym
      tekstem i słodkimi ilustracjami. Dużo kupujemy w tanich
      księgarniach, ale gusta mamy inne niż przedszkole.
      Teraz na zakończenie pierwszej klasy książki ma kupić
      wychowawczyni, na zebraniu rodzice zrzucili sie na książki, tak żeby
      każde dziecko dostało - z pieniędzy szkolnych, (a właściwie też
      naszych, bo to z Rady Rodziców)jest 60 zł, więc starczyłoby dla
      trójki dzieci. Pani ma kupić książki dla konkretnych dzieci. Jak mi
      mąż o tym powiedział po zebraniu, przyszła mi myśl, by zanieść Pani
      listę marzeń Michała w granicach ustalonych 20 zł albo książkę dla
      niego. W końcu odpuściłam i czekamy z nadzieją, że nie mamy na półce
      tego co Pani wybierze. W szafie mam parę książkowych niespodzianek
      na zakończenie roku.
      Denerwuje mnie, że przy takich okazjach wydaje się pieniądze na
      książki, które tylko temu służą, by je dostać w nagrodę i zapomnieć,
      albo zabawki, które psują się od razu.
      W konkursie z czytania ze zrowumieniem Misiek dostał w nagrodę
      Poczet królów i masę gadżetów, nie bardzo potrzebnych. Rękawice z
      rzepami do łapania piłeczki tenisowej wyrzuciliśmy od razu, gumowy
      smród z pewnością nie nadawał sie dla dziecka, ani dla nikogo.
      Pieniądze wyrzucone do śmietnika.
      • mama_kotula Re: Nagrody książkowe na zakończenie roku? 30.05.08, 13:14
        > W konkursie z czytania ze zrowumieniem Misiek dostał w nagrodę
        > Poczet królów i masę gadżetów, nie bardzo potrzebnych. Rękawice z
        > rzepami do łapania piłeczki tenisowej wyrzuciliśmy od razu, gumowy
        > smród z pewnością nie nadawał sie dla dziecka, ani dla nikogo.
        > Pieniądze wyrzucone do śmietnika.

        Ja tam bym z wielką chęcią przyjęła takie rękawice, smród wywietrzałby po jednej
        nocy na balkonie, a zabawa na długo :))
        Nie samą książką człowiek żyje :)
Pełna wersja