Co to za książka?

21.06.08, 09:40
Czytałam ja będąc nieletnim dziecięciem. Pamiętam jak wygladała i z jakiej
była biblioteki, ale przeszła ona już kilka razy selekcję i nie ma jej na półkch.
Okładka była pomarańczowa i nie pamietam czy w tytule nie było przypadkiem
czegoś o jeziorach czy wakacjach. Rzecz była o nastolatkach, którzy
postanowili się wybrać razem na wakacje pod opieką sąsiada. Wyruszyli więc na
spływ kajakowy i oczywiście mieli podczas niego różne przygody. Były dwie
dziewczyny i dwóch chłopaków plus ten sąsiad, w którym jedna z dziewczyn się
podkochiwała z lekka. Nie potrafię sobie przypomnieć nic więcej, a chciałabym
podsunąć dziecku. Może ktoś sobie ją przypomni?
    • zawsze_wolna_nilka Re: Co to za książka? 21.06.08, 10:35
      Gdyby nie ten sąsiad, stawiałabym na Chmielewską "Ślepe szczęście" czy raczej
      "Większy kawałek świata".
      • i2h2 Re: Co to za książka? 21.06.08, 10:48
        Nilko, a pamiętasz może "Wakacje z braciszkiem"? Mnie to się
        kojarzy, ale tam był jeszcze wątek dziewczyny przebranej za chłopca.
        • chaber69 Re: Co to za książka? 21.06.08, 11:19
          Nie, to na pewno nie była Chmielewska. Wydaje mi się, że to jakiś mężczyzna
          napisał, ale nie pomnę nazwiska.
          • mika_p Re: Co to za książka? 21.06.08, 15:27
            Może "wakacje na końcu świata" Andrzej Kuczery?
            Z tego co pamiętam, była tam młodzież płci róznej i chyba właśnie czworo, a
            wakacje były na Mazurach - chyba - u jakiegos zaprzyjaźnionego starszego pana.
            Kajaków nie było, ale młodzież z tym panem budowała łódź, którym potem wyruszyła
            w rejs po jeziorze.

            Moje wydanie miało czarną okładkę z tytułem na białym pasie idącym skosnie w
            górę - ale może byly i inne. Slonce na niej było pomaranczowe ;)
            zdjecia.swistak.pl/03/483/3483639_1_b.jpg
    • nchyb A może na jeziorze - Tomasza Sautera... 21.06.08, 22:43
      okładka pomarańczowa, na niej rysunek Marylki, Romka i żaglówki...

      A dziecku warto podsunąć też wspomniane Wakacje na końcu świata -
      Kuczery. Dzieciaki same (pod opieką szkutnika zdaje się) budują
      łódź, przy okazji historię okilic poznają. Bardzo przyjemna
      wakacyjna ksiązka. Przy okazji polecę jeszcze Trzymaj wiatr - Marii
      Stengert, również fascynację żeglarstwem może pomóc w dziecku
      rozwinąć. I jeszcze nieśmiertelny Dzika Mrówka. W tym konkretnym
      przypadku DM pod żaglami...
      • chaber69 Re: A może na jeziorze - Tomasza Sautera... 24.06.08, 09:19
        Tak, tak, to było to, znaczy "A moze na jeziorze". Wielkie dzięki. Jutro
        zaczynam szukać po bibliotekach, czy gdzieś się jeszcze ostało.
Pełna wersja